Dołącz do nas

Kibice

Echa Bukowej #52 – dwa oblicza

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zachowując chronologię i pewien porządek hierarchiczny na początku tego tekstu napiszę szczerze, że obecnie zdecydowanie wolałbym pisać „Echa Korfantego / Olimpijskiej”. We wtorek prawdziwi sportowcy przynieśli swojej publiczności wiele radości, grając niemal perfekcyjnie, z wielkim zaangażowaniem a przede wszystkim bardzo skutecznie. Wygrana z Mistrzem Polski jest czymś co – moim zdaniem – warto odnotować również tutaj, w tej rubryce teoretycznie niemającej nic wspólnego z hokejem. Na tle wyczynów Wronki i spółki jeszcze jaskrawiej widać z jak marnym poziomem mamy do czynienia przy Bukowej.

A przy Bukowej jak to przy Bukowej, frekwencja bardzo niska, ale kto miał być, ten był. Doping trwał przez cały mecz, co zważywszy na okoliczności po raz kolejny zasługuje na pełne uznanie. Z perspektywy trybuny Głównej mecz obserwowali też prawie tylko stali bywalcy (poza nimi chyba tylko ludzie z redakcji telewizji Arte, która podobno przygotowuje materiał o górnictwie). Gdybym miał powiedzieć, czym ten mecz różnił się od dziesiątek innych meczów z poprzednich lat, to naprawdę nie miałbym pomysłu. Po pierwszej połowie wydawało się, że może nadejść jakieś przełamanie, przynajmniej jeśli chodzi o wyniki, druga była jednak znów pokazem tego, co najgorsze. Po meczu pod Blaszokiem miały miejsce rozmowy między piłkarzami a kibicami, które trwały dość długo. Co ciekawe, większość osób z Głównej pozostała na trybunie czekając na rozwój wypadków i zejście zawodników GieKSy do szatni, dzięki czemu z tej trybuny też trochę „dostało się” antybohaterom środowego wieczoru i kilku poprzednich kolejek. Co będzie dalej? Nie wiem. Gdy otwierałem stronę, by napisać tych kilka zdań, w oczy rzuciło mi się kilka komentarzy wieszczących koniec GKS-u. Ech, ileż to już tych końców było…

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1600
Goście: 46
Wydarzenia: pogadanka pomeczowa

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Wierny i wytrwaly

    20 września 2018 at 16:23

    Nie byłem za zmianom trenera lecz po tym jak on ustawił zespół wczoraj w szczególności drugą połowę to był kryminał jak można tak grać przecież ci grajki z Opola to był najsłabszy zespół jaki widziałem na bukowej w tym sezonie

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga