Piłka nożna
Eksperci trafnie przewidzieli 4 z 6 rozstrzygnięć w pierwszej lidze
Na początku lutego poprosiliśmy ekspertów o wytypowanie poszczególnych kolejek pierwszej ligi i na tej podstawie ułożyliśmy końcową tabelę (kliknij tutaj, aby przeczytać tamten tekst). Dziś czas na podsumowanie. Okazało się, że w 2/3 przypadków mieliśmy rację.
Trafnie przewidziano awans Miedzi Legnica oraz spadek Ruchu Chorzów, Górnika Łęczna i Pogoni Siedlce. Spaść miał także Stomil Olsztyn, ale jak dobrze wiemy – jego miejsce zajęła Olimpia Grudziądz, która nie miała wiele lepszych notowań. Nasi eksperci typowali do awansu Raków i kto wie, czy gdyby nie skandaliczne sędziowanie w meczu z Olimpią w Częstochowie, to nie okazałoby się to prawdą. Jego miejsce zajęło Zagłębie Sosnowiec i to praktycznie jedyna niespodzianka, bo w naszej tabeli było dopiero dziewiąte. Ostatecznie trafiliśmy 4 z 6 najważniejszych typów (2 awans, 4 spadek). Oprócz tego udało się także poprawnie wytypować np. trzecie miejsce Chojniczanki Chojnice, czy dokładną liczbę punktów naszej drużyny.
Słowem wyjaśnienia – eksperci mocno zżymali się na te słowo, bo żaden z nich za takiego się nie uważał. Proszę więc traktować je jako określenie nadane przez moją skromną osobę. Zadanie było naprawdę trudne – wytypować na początku lutego wyniki, które padną za kilka miesięcy. Dodatkowo okienko transferowe nie było nawet w połowie zakończone. Mimo wszystko udało się trafnie przewidzieć najważniejsze rezultaty i chylę czoła przed wszystkimi typerami. Jestem pozytywnie zaskoczony rezultatami. Poniżej prezentuję liczbę trafionych spotkań (w systemie: wygra-zremisuje-przegra) każdego z ekspertów. Każdy z nich miał do wytypowania jedną kolejkę ligową, a więc 9 spotkań. Jeszcze raz dziękuję za podjęcie rękawicy!
Przemysław Michalak – 6
Janekx89 – 5
Mateusz Adamczyk – 5
Jakub Olkiewicz – 5
Michał Trela – 5
Michał Murzyn – 4
Bartłomiej Poskłonka – 4
Dariusz Leśnikowski – 3
Leszek Bartnicki – 2
Michał Sagrol – 1
Wojciech Cygan – 1
Przemysław Gawin – 1
Emil Marecki – 1
Tomasz Kuczyński – 1
Bartek Cabaj – 1
Błażej – 0 (typował tylko jeden zaległy mecz)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze