Piłka nożna
Ekstraklasowych zmagań ciąg dalszy
Trzecia kolejka Ekstraklasy przyniosła kilka niespodzianek, które tylko dodają emocji w tym wczesnym etapie wyścigu o trofeum. Liderem niezmiennie zostaje Jagiellonia, a tabelę wciąż zamyka Korona Kielce, jednak na miejscach pomiędzy nimi sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie.
Piątkowe zmagania rozpoczną się meczem pomiędzy Radomiakiem Radom a Górnikiem Zabrze. Drużyna Jana Urbana ma nadzieję utrzymać dobrą formę pokazaną w spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin, które zostało zdominowane przez Trójkolorowych. Radomianie dopiero wracają do rytmu meczowego, z którego zostali wybici w wyniku przełożenia zeszłotygodniowej rywalizacji przeciwko Śląskowi Wrocław. Hit kolejki odbędzie się w Częstochowie pomiędzy Rakowem a Lechem Poznań. Oba zespoły, mając ambicje do walki o miejsca premiowane eliminacjami do europejskich pucharów, nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów przeciwko bezpośredniemu rywalowi.
Sobotę otworzy spotkanie Korony Kielce przeciwko Cracovii. Kielczanie zdobyli swoje pierwsze punkty, co sprawia, że już każda drużyna Ekstraklasy ma na swoim koncie przynajmniej jedno oczko. Jednostronny mecz zapowiada się w Szczecinie, gdzie, w ramach rehabilitacji po bardzo niemrawym występie w Zabrzu, Portowcy spróbują wrócić na dobre tory w pojedynku przeciwko Stali Mielec.
Gdańsk będzie pierwszym miejscem kibicowskiej uwagi w niedzielę, gdzie Lechia zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Legia Warszawa, po porażce przeciwko Piastowi Gliwice, przyjedzie głodna zemsty do Małopolski z planem zmiecenia Puszczy Niepołomice. Końcówkę weekendu umili nam pojedynek Widzewa Łódź, który jeszcze nie zaznał porażki w tym sezonie, ze Śląskiem Wrocław, który boryka się ze sporymi problemami nieregularności w swojej grze. Kolejkę zamknie wyjazdowy mecz GieKSy rozgrywany w Gliwicach przeciwko Piastowi, który nie ma zamiaru stracić miejsca na podium.
Piątek (9 sierpnia):
Radomiak Radom (12. miejsce) – (10.) Górnik Zabrze | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Raków Częstochowa (6.) – (4.) Lech Poznań | 20:30 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport)
Sobota (10 sierpnia):
Korona Kielce (18.) – (9.) Cracovia | 17:30 (Canal+ Sport 3)
Pogoń Szczecin (7.) – (16.) Stal Mielec | 20:15 (Canal+ Sport 3)
Niedziela (11 sierpnia):
Lechia Gdańsk (17.) – (10.) Zagłębie Lubin | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Puszcza Niepołomice (15.) – (5.) Legia Warszawa | 17:30 (Canal+ Sport 3, TVP SPORT)
Widzew Łódź (2.) – (14.) Śląsk Wrocław | 20:15 (Canal+ Sport 3)
Poniedziałek (12 sierpnia):
Piast Gliwice (3.) – (13.) GKS Katowice | 19:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Przełożony został mecz Motoru Lublin przeciwko Jagiellonii Białystok z uwagi na występ aktualnych Mistrzów Polski w eliminacjach do europejskich pucharów.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Najnowsze komentarze