Piłka nożna Sponsorzy
Ekstraklasowe kursy
GieKSa w pierwszej kolejce Ekstraklasy zmierzy się z Radomiakiem. Pogoń zagra z Koroną, a Górnik pojedzie do Poznania.
Ekstraklasa na Bukowej! Z wielką przyjemnością i uśmiechem na ustach mam okazję to napisać! Nowy sezon przed nami, wraca więc nasz cykl z kursami dla wybranych meczów w danej kolejce. GKS wiosną szturmem wziął rozgrywki pierwszoligowe i w świetnym stylu wywalczył wyczekiwany od wielu lat awans. Katowiczanie w przerwie między sezonami rozegrali szereg sparingów. Przegrali trzy mecze kontrolne – 1:3 z Widzewem, 0:2 z Polonią Bytom i 1:3 z Hutnikiem, zremisowali 2:2 z Jastrzębiem i 1:1 z Zagłębiem Lubin. Wygrać udało się jedynie z Odrą Opole 2:0. Wyniki może nie wyglądają najlepiej, ale nie one są w meczach sparingowych najważniejsze. Liczymy, że nowi zawodnicy szybko wkomponują się w zespół i po raz kolejny uda się stworzyć mocną ekipę w Katowicach, a sztab pokazał w zeszłym sezonie, że jak najbardziej stać ich na to! Radomiak w poprzednich rozgrywkach do końca walczył o utrzymanie i uniknął degradacji jedynie dzięki temu, że Warta Poznań punktowała równie słabo. Drużyna z Radomia w sparingach prezentowała się następująco – wygrane 3:0 z Koroną, 1:0 z Cracovią, 3:2 z Izrael U-23, porażka 0:2 z Ironi Tyberiada i remis 1:1 z Motorem. Minimalnym faworytem zdaniem bukmacherów jest Radomiak. Kurs na zwycięstwo GieKSy 2,70. Kurs na remis 3,40. Kurs na wygraną Radomiaka 2,65.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Również w sobotę Pogoń Szczecin, która w poprzednim sezonie zajęła miejsce tuż za podium, zagra na własnym stadionie z Koroną. Za Pogonią sezon, który był naznaczony niepowodzeniami na ostatniej prostej. W lidze zajęła 4. miejsce, a w finale Pucharu Polski przegrała z pierwszoligową Wisłą Kraków. Szczecinianie w sparingach – remis z Sigmą Ołomuniec 1:1, porażka 0:1 z Piastem, wygrane 2:1 z Banikiem i 3:0 z Kotwicą. Korona skutecznie obroniła się przed spadkiem dzięki dwóm zwycięstwom na koniec sezonu. Wyniki kielczan w sparingach – remis 1:1 z Motorem, porażka 0:3 z Radomiakiem, zwycięstwa 4:1 z Ruchem, 6:1 z Łęczną, przegrana 0:3 z Piastem. Faworytem jest Pogoń. Kurs na wygraną Pogoni 1,70. Kurs na remis 4,20. Kurs na tryumf Korony 4,75.
Lech zajął w poprzednim sezonie 5. miejsce w lidze, co było dużym rozczarowaniem dla kibiców i działaczy klubu z Poznania. Z pewnością będą chcieli zaprezentować się znacznie lepiej w nowym sezonie pod wodzą nowego szkoleniowca. Wyniki Lecha w sparingach prezentują się następująco – porażka 0:1 z Piastem, wygrana 2:0 z Banikiem, remis 1:1 z Dundee FC, zwycięstwo 5:0 z Lechią Zielona Góra i przegrana 0:2 z FK Teplice. Górnik Zabrze zajął w sezonie 2023/24 wysokie 6. miejsce, ale gdyby lepiej zagrał w ostatnich kolejkach, mógł nawet wskoczyć na podium. Zabrzanie w sparingach – wygrana 2:1 z Odrą Opole, remis 1:1 z WSG Tirol, porażka 1:2 z FC Basel, zwycięstwa 3:0 z Karlsruher FC i 1:0 z FC Košice. Zdaniem bukmacherów faworytem jest Lech. Kurs na wygraną Lecha 1,85. Kurs na remis 3,90. Kurs na zwycięstwo Górnika 4,00.
Moje typy:
GKS Katowice – Radomiak Radom typ 1 @ 2,70
Pogoń Szczecin – Korona Kielce typ 1 @ 1,70
Lech Poznań – Górnik Zabrze typ 2 @ 4,00
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze