Dołącz do nas

Piłka nożna

Gancarczyk: Przez te kartki gra zbrzydła

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Drugą osobą, która podzieliła się spostrzeżeniami po meczu jest Janusz Gancarczyk.

 

Za tobą drugi mecz w barwach GieKSy, pierwszy mecz w Krakowie dzisiaj na Bukowej jakie są twoje wrażenia?

Dzisiaj stworzyliśmy dobre widowisko myślę, że kibicom te spotkanie mogło się podobać, akcję toczyły się jak i z jednej tak i z drugiej strony. Żałuje niewykorzystanej swojej sytuacji, która mogła przypieczętować zwycięstwo.

Sędzia był dziś dosyć drobiazgowy.

Dokładnie, za szybko dawał żółte kartki, sam dostałem żółtą kartkę na wyrost, lekko trąciłem rywala ręką, moim zdaniem kara nie była adekwatna do zagrania. Przez te kary indywidualne gra w drugiej połowie zbrzydła.

Dla Ciebie, który mecz był cięższy ten czy w Krakowie?

Te mecze były podobne do siebie. Dziś bardzo pomogli nam kibice, którzy stworzyli świetną atmosferę. Tym razem myśmy strzelili bramkę pierwsi i utrzymaliśmy prowadzenie do końca.

Jest to chyba najlepszy prezent dla trenera Góraka na jego urodziny?

Myślę, że tak. 3 punkty w kolejnym meczu na pewno trenera cieszą.

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    andreasw1959

    30 marca 2013 at 22:52

    Dobra gra Gancarczyka dobrze wyszkolony technicznie ,niestety braki szybkosciowe i szkoda tej sytuacji co Janusz niewykorzystal trocha podniesc ten bal i bylby tor ,ale musze przyznac ze gosciu mysli i ma pojecie o pilce obycie w ekstraklasie pokazuje ile brakuje naszym niekturym zawodnikom,co do zagran.Mam nadzieje ze Gancarczyk jak poprawi zaleglosci szybkosciowe bedzie bardzo duzym zmocnieniem, co do kartki , pierwsze wejscie i kartka SEDZIA ZATAKI NIBY FAUL NIEDAJE SIE KARTKI.

  2. Avatar photo

    GieKSiorz

    31 marca 2013 at 15:08

    No i racja, zgadzam sie z toba. Cieszą sie nas 3 pkty zdobyte :). A teraz mam pyt do Ciebie jak łęczna strzelila ze spalonego to byl spalony czy nie bo mi sie wydaje ze chyba minimalnie spalony.

  3. Avatar photo

    andreasw1959

    31 marca 2013 at 18:43

    Siedziolech na 4 wiec niemoga powiedziec czy byl spalony ;), przy tyj akcji.Najwazniejsze sa 3 pkt ktore ciesza i lepszo gra niz w jesieni.

  4. Avatar photo

    GieKSiorz

    1 kwietnia 2013 at 14:34

    Jest pokazany skrot meczu gieksy to obejrz go i oceń.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga