Kibice Piłka nożna SK 1964
Gazeta „GieKSiorz” na Śląskim Klasyku
W niedzielę, podczas Śląskiego Klasyku z Górnikiem Zabrze, czeka nas otwarcie nowego domu GKS Katowice. Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” przygotowało dla wszystkich fanów GieKSy niespodziankę – drugie wydanie „GieKSiorza”.
Drugi numer „GieKSiorza” skupia się na kibicowskiej historii Bukowej, ze szczególnym uwzględnieniem Blaszoka, który wychował całe pokolenia fanatyków GieKSy. Autorem szczegółowego tekstu jest dobrze Wam znany Yaro – twórca kibicowskich opisów, podsumowań oraz sylwetek rywali, które od lat regularnie pojawiają się na naszej stronie, najczęściej pod nickiem Eric Cantona. Yaro, wiedząc, że powierzchnia gazety jest ograniczona, skupił się na najważniejszych wątkach, a efektem jego pracy jest objętościowo… mała książka. Ostatecznego skrótu tekstu dokonał Welur, który jest też pomysłodawcą „GieKSiorza”. Nie wiemy jeszcze w jakiej formie i kiedy, ale do pełnej wersji artykułu od Yaro na pewno wrócimy i udostępnimy go Wam w przyszłości. W niedzielę natomiast będziecie mogli zapoznać się z najważniejszymi faktami dotyczącymi Blaszoka i jego kibiców. Przygotowaliśmy – podobnie jak przy pierwszym wydaniu – kilka tysięcy darmowych egzemplarzy.
„GieKSiorz” po raz pierwszy ukazał się z okazji 60. urodzin klubu. Skupiał się na historii GKS-u, opisanej przez Tomasza Pikula (autora wielotomowej „Monografii GKS Katowice”) oraz Michała Sowińskiego. Gazeta została wydana w języku śląskim, za co odpowiadał Marcin Melon. Skład wykonała Magdalena Alszer, a drukiem – jak zawsze – zajęła się współpracująca z nami od lat drukarnia Tolek. „GieKSiorz” był rozdawany w centrum Katowic (przez Female Elite i kibiców GKS z Centrum), podczas meczu z Miedzią Legnica (przez fanów GieKSy z Tauzena) oraz w oficjalnym sklepie kibiców „Blaszok”. Swoje egzemplarze otrzymał także Prezydent Miasta Katowice, Marcin Krupa. Wersja elektroniczna pierwszego wydania „GieKSiorza” dostępna jest tutaj.
Darmową gazetę będziecie mogli otrzymać od członków stowarzyszenia pod Areną Katowice, przy Nowej Bukowej.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze