Piłka nożna
GKS wygrał z Koroną
O godzinie 17.00 rozpoczął się sparing GieKSy z Koroną Kielce.
28.07.2012 Katowice
GKS Katowice – Korona Kielce 1:0 (0:0)
Bramki: Napierała (56)
GKS: Sabela – Farkas (58. Kaciczak), Beliancin (46. Kowalczyk), Napierała, Sobotka (46. Kamiński) – Wołkowicz (66. Czerwiński), Hołota (75.Yahiya), Cholerzyński (61. Babiarz), Kruczek (75. Eduardo), Pietroń (23. Goncerz, 68. B. Nowak) – Pitry (68. D. Nowak).
Korona (skład wyjściowy): Małkowski – KIjanskas, Golański, Lisowski, Vuković – Lenartowski, Janota, Foszmańczyk, Sobolewski – Żewłakow.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Jarro
28 lipca 2012 at 18:02
Czemu zrobili zmiane w 23 minucie ? za pietronia ?ktos wie?
siwymarzec
28 lipca 2012 at 18:54
A wie może ktoś czemu nie zagrali Fonfara,Łobodziński,Iwański ?
GieKsiorz
28 lipca 2012 at 20:10
No właśnie, nie wiem czemu, moze przez zakaz transferowy i dlatego odeszli?! Kto to wie A co Pietronia pewnie doznal kontuzji i nie mogł dalej biegac po boiskach, to chyba logiczne co nie? Mam nadzieje ze będzie dobrze z Gieksą ;] Ino GIEKSA !!
GieKsiorz
29 lipca 2012 at 07:32
Hej ludziska ktos z was moze wie co z iwanskim, fonfi i lobo??
Luke Skywalker
29 lipca 2012 at 15:53
Z tego co mówił Górak, Fonfara i Łobodziński nie zagrali bo nie mają jeszcze podpisanych kontraktów i jeszcze nie wiadomo czy na 100% do nas przyjdą. Natomiast Iwański podobno poprosił Góraka o wolne, bo miał jakieś ważne sprawy.
„Zarząd” ponoć rozmawia z tą trójką o kontraktach, więc zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ale z tego co widziałem na sparingu to gra całkiem nieźle wygląda. Wiadomo, że Korona jest na innym etapie przygotowań niż my, ale skoro byliśmy wiele lepsi od drużyny z ekstraklasy (i to z czołówki) to powinno być dobrze w tej słubiutkiej I lidze.
Jeśli wszyscy testowani zawodnicy + 3 wyżej wymienionych zostanie w GieKSie to mamy naprawdę bardzo mocną pakę jak na I lige.
Myślę, ze jedynie Cracovia, Arka i może Zawisza czy Nieciecza mają lepsze składy. Więc powinniśmy mierzyć w tym sezonie wysoko! Oczywiście jeśli wszyscy ci piłkarze do nas przyjdą.
GieKsiorz
29 lipca 2012 at 20:02
Dzieki wielkie za info bo zalezalo mi na tym bardzo ;]. Jeszczer raz dzieki luke skywalkerze z gwiezdnych wojen :P:D