Dołącz do nas

Piłka nożna

GieKSa wygrywa w mękach z Polonią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

23.09.2012 Katowice
GKS Katowice – Polonia Bytom 4:2 (1:2)
Bramki: Pitry (14, 77, 80-k, 86-k) – Cempa (3), Michalak (31)
GKS: Sabela – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – A. Kowalczyk. Goncerz) (60, Cholerzyński (70. Rakels), Fonfara, Pitry, Pietroń (60. Wołkowicz) – Kujawa.
Polonia: Mika – Górkiewicz, Kulpaka, Broniewicz, Michalak, Alancewicz, Krzemień, Kaczor (68. Baran), Szkatuła, Białkowski (81. Banaś), Cempa (73. Płókarz).
Ż. kartki: Kamiński, Kujawa – Krzemień, Cempa, Kulpaka
Cz. kartka: Krzemień (90)
Sędzia: Mariusz Korzeb (Warszawa).
Relacja radiowa z tego meczu dostępna tutaj.

12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    GzG

    23 września 2012 at 18:53

    TrENEr BEZ HONOrU !

  2. Avatar photo

    stary fan

    23 września 2012 at 19:34

    to juz jest katastrofa…

  3. Avatar photo

    mario

    23 września 2012 at 19:44

    zmiana trenera

  4. Avatar photo

    GzG

    23 września 2012 at 19:46

    PITrY – HErO 🙂

  5. Avatar photo

    Robert

    23 września 2012 at 19:50

    do stary fan……..katastrofa to jest od prawie dwóch lat

  6. Avatar photo

    GieKSiorz

    23 września 2012 at 20:17

    Poprostu pięknie, ze przegrywalismy 1:2 i doprowadzilismy do zwyciestwa 4:2 dzięki Pitremu. To jest coś ;]

  7. Avatar photo

    Wojtek

    23 września 2012 at 20:33

    Zero gry a wygrali i w dodatku karny z kapelusza.

  8. Avatar photo

    Manco

    23 września 2012 at 20:40

    nie bylo mnie na meczu:( o co chodzi z trenerem?

  9. Avatar photo

    dd

    23 września 2012 at 21:02

    co zrobił trener?

  10. Avatar photo

    www

    23 września 2012 at 21:18

    podobno rzucił wurstem w kibiców(z ketchupem) i ocharał sędziniego

  11. Avatar photo

    Zawodzie

    23 września 2012 at 22:14

    właśnie widziałem skrót w tv. krzesełka na blaszoku? cały klimat tego miejsca chuj strzelił!

  12. Avatar photo

    Starzik

    23 września 2012 at 23:26

    Zawodzie wczas zes sie skapnoł. Mógłbys na szpile łazic a nie Tv ogladać. Klimat …ale to bylo dobre w latach 80/90. A Magie i Klimat i tak tworza KIBICE i nieważne czy pod zadkiem bedą mieli stare, zmarasowane ławki czy nowe, świerze zice. Nie wiem ino po co Północną zburzyli…jak za chwile ma byc trybuna skaladana dla przyjezdnych na ok 400 miejsc. P.S. KRYSIAK, KRÓL – RAUS WON !!!!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga