Piłka nożna
GKS znów faworytem
GieKSa rozpocznie 13. kolejkę u siebie z Polonią Warszawa. W sobotę Zagłębie zmierzy się z Tychami. Lider w niedzielę pojedzie do Lublina.
Fatalna passa katowiczan trwa, dzień przed meczem z Polonią minęły już dwa miesiące od ostatniego zwycięstwa, GKS pokonał przy Bukowej Resovię 3:0. Od tamtej pory podopieczni Rafała Góraka rozegrali 6 oficjalnych spotkań – 4 przegrali i 2 zremisowali. W tych spotkaniach GKS strzelił tylko 2 bramki, a stracił aż 12. Licząc mecze ligowe, to w tym okresie średnia punktu na mecz wynosi 0,4. GieKSa obecnie znajduje się na 10. miejscu w tabeli z dorobkiem 16 punktów, nad strefą spadkową ma 6 punktów przewagi, a do pierwszej szóstki traci 4 punkty. Polonia ponad połowę swojego dorobku punktowego w tym sezonie zdobyła w trzech ostatnich kolejkach. Po serii porażek nastąpił remis 1:1 z Resovią i zwycięstwa 2:0 z Podbeskidziem i Zagłębiem. Warszawiacy są na 13. miejscu z przewagą 3 punktów nad strefą spadkową. Według bukmacherów absolutnymi faworytami są gospodarze. Kurs na zwycięstwo GieKSy 1,75. Kurs na remis 3,90. Kurs na tryumf Polonii 4,40.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Zagłębie po wygranej w Katowicach nie złapało wiatru w żagle. Sosnowiczanie w kolejnych meczach ligowych — przegrali 1:3 z Niecieczą, zremisowali 1:1 z Łęczną, ulegli 0:2 Polonii i zanotowali bezbramkowy remis ze Stalą. Podopieczni Artura Derbina są tuż nad kreską i mają 10 punktów, tyle samo co Znicz i tylko 1 punkt więcej od przedostatniego Podbeskidzia i ostatniego Chrobrego. Tyszanie są na drugim biegunie ligowej tabeli, obecnie są na 4. miejscu z 22 punktami. Piłkarze z piwnego miasta w ostatnim okresie na przemian wygrywają i przegrywają — wygrana 2:0 z Motorem, porażka 1:4 w Płocku, zwycięstwo 2:1 ze Zniczem, przegrana 0:2 z Resovią i wygrana 3:0 z Podbeskidziem. Nieznacznym faworytem są goście. Kurs na wygraną Zagłębia 2,80. Kurs na remis 3,40. Kurs na zwycięstwo Tychów 2,50.
Motor po fatalnej serii w końcu się przełamał, po czterech porażkach z rzędu – 0:2 z Tychami, 1:4 z Wisłą Kraków, 0:2 z Arką i 1:3 z Miedzią wygrał z Chrobrym 1:0. Jeśli spojrzeć w tabelę to widać, że wszystkie te porażki były z ekipami, które obecnie są w tabeli przed Motorem, który jest na 7. miejscu z 19 punktami. Odra natomiast w dalszym ciągu zadziwia i notuje serię 9 spotkań ligowych bez porażki. Ostatni raz przegrana zdarzyła im się 6 sierpnia z Tychami. Od tamtego meczu opolanie zanotowali 6 zwycięstw i 3 remisy. W tak zwanym międzyczasie przegrali w Pucharze Polski z ekstraklasową Stalą Mielec 1:2. Podopieczni Adama Noconia są na 1. miejscu w tabeli z 27 punktami i nad trzema kolejnymi ekipami mają 5 punktów przewagi. Faworytem bukmacherów są gospodarze. Kurs na zwycięstwo Motoru 2,60. Kurs na remis 3,40. Kurs na wygraną Odry 2,70.
Moje typy:
GKS Katowice – Polonia Warszawa typ 1 @ 1,75
Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy typ X @ 3,40
Motor Lublin – Odra Opole typ 2 @ 2,70
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze