Piłka nożna
Głos kibiców po Kolejarzu Stróże
Choć GKS Katowice przegrywał w Stróżach już 2-0, to udało się drużynie spiąć i w ostatnich 15 minutach strzelili dwie bramki doprowadzając do remisu.
Jakie były odczucia kibiców po tym meczu?
Brawa za walkę. Wynik byłby zadowalający, gdyby nie nieszczęsny Bytom. Ale było minęło. Pokazali , że walczą i to duży +. Z relacji było można było wywnioskować, że Gancarczyk miał dużo strat, za to Radionow wydaję się, że spisał się dobrze. Dałbym mu szanse z Sandecją, podobnie jak Gancarczykowi. Brawa.
Bhoy
Jak chcą to potrafią. Z 2:0 na 2:2, to mimo wszystko z każdym rywalem trudne zadanie, dlatego szacun, że odrobili straty. Teraz 3 punkty z Sandecją i jadymy dali!!
Runner
Ogólnie gra wyglądała tak sobie, niby klepalismy piłkę, ale nic z tego nie wynikało. Dużo wrzutek, prób akcji oskrzydlajacych, ale zagrożenia po tym nie było. Nikt w tej drużynie nie potrafi strzelić z dystansu?
W drugiej połowie jedyne sytuacje jakie mieliśmy zostały wykorzystane, a nie były to setki. Takie trochę szmaty.
Pitry słabo, Gonzo sporo strat. Za to Gancarczyk rozruszalo nasza grę po wejściu na boisko. Rakels dużo walki, ale czy to będzie wybitny napastnik to nie wiem.
A z kibicowskiego punktu widzenia zero dopingu, ludzi może 500, a sam stadion to jakby boisko boczne jakiejś drużyny…
Senator Kogut dziś zostalschowany w budynku klubowym, chyba pamiętał o naszych filmowcach
Atest
Na 180 minut w obu meczach nasza drużyna zagrała 15 minut.Reszta to dno całkowite,a
tłumaczenia,że przeciwnik był ambitny albo,że murawa nie spełnia standardów sa żenujące i śmieszne.
Jest się na co wkurwiać i to bardzo bo tak jak nasi to graja ostatnie patałachy.
Bez ambicji i woli zwyciestwa nie osiagnie sie nic.
RobertSK
Meczu nie widziałem, tak więc nie będe oceniał gry naszych. Kolejny mecz bez porażki cieszy. Cieszy również to, że Górak wprowadza sobie rezerwowiczów i sprawdza ich. Niech przegląda kadre bo trzeba ją nieco przemeblować.
Trzon tej drużyny raczej się wyklarował jednak bez silnej ławki nie ma co myśleć o wynikach. Oby tak dalej, rotować składem i dobierać graczy już pod kątem przyszłego sezonu. Ciekawy jestem komu podziękuje Górak bo nie ma co ukrywać, kilku graczy trzeba pożegnać.
Teraz czas sprawdzić forme Sobotki, Sadowskiego i Beliancina.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


kibol
2 maja 2013 at 14:42
SADOWSKI na boisko!!!