Dołącz do nas

Kibice

Głos kibiców po meczu w Olsztynie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice przegrał kolejne wyjzadowe spotkanie. Katowiczanie, którzy mają pewne utrzymanie widać myślą już tylko o „dograniu” sezonu do końca i wyjechania na wakacje.
Wyniki sportowe już chyba nikogo nie dziwią.
Co do powiedzenia po tym spotkaniu mieli kibice?

tomzkat

Tak szczerze powiedzcie, czy wg was ten mecz był czysty w 100%?

Dudi_1979

Dobry wynik w kontekście spuszczenia tyskiej patologii, zresztą to moze byc jedyny pozytyw tego sezonu

Nikko

Takiego gówna to dawno U NAS NIE GRALI !!!!

Sivvy_Brynów

Ta banda sqrwysynów i tak powinna dostac wpierdol za to co odjebali… To sie kurwa odechciewa oglądać jakąkolwiek piłkę. Banda pedałów…
Ja do końca sezonu odpuszczam, ale moje zdrowie jest ważniejsze.

adamooo

Niestety ale trzeba budowac od początku struktury sportowe , bo tego nie ma i nie było w klubie.
Prezes niestety zagubił się i słucha doradców , co nie przyniosło efektu.
Dodatkowo , niech powie wprost , wychodzimy z długów , czy gramy o awans ?( miasto chce awansu?)
Nierozumie teraz rozkimin na temat gry i kopaczy czy trenera , kiedy ZJEBALI ! wszystko na początku rundy , teraz jedynie można się usmiechnąc ogladajac grę i komentarze prezesa , trenera i grajków.
Atmosfera na forum jest nerwowa i to tylko pokazuje kolejny raz komu zależało na awansie!

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    johann

    26 maja 2014 at 21:13

    Oczywiście, że grubemu Wojtusiowi nie zależy. Chodzi po swojej vip-owskiej trybunie i gapi się uśmiechnięty jakby oglądał serial w tv. A Kazkowi się nawet podoba, mówi, że mecze coraz lepsze.
    Sprawa jest jasna, miasto musi wysłać kuratora ex-kuratorowi Cyganowi. Przy takim poziomie demoralizacji i cynizmu za niedługo chłopaki będą oddawać mecze za kufel tyskiego.

  2. Avatar photo

    fan-club dortmund

    28 maja 2014 at 00:10

    ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet

  3. Avatar photo

    fan-club dortmund

    28 maja 2014 at 00:10

    ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet

  4. Avatar photo

    fan-club dortmund

    28 maja 2014 at 00:10

    ja pierdo…e panowie czapki z glow ,jechac na drugi koniec polski zeby zobaczyc nastepna porazke a trener mowi ze gra sie popraila…to mysmy tam grali z mistrzem czy jakas druzyna co w pucharach bedzie grac???ZE NA JEJ TLE WYPADLISMY DOBRZE:::po takich wystepach zarzad klubu dobrowolnie powinien oddac kibicom bedacym na wyjezdzie kase wdana na podroz i bilet

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Wasielewski: Tutaj się odnalazłem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.

Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.

Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.

Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.

Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.

Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.


Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.

Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.

Jaki był plan na ten mecz?

Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.

Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?

To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.

Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?

Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.

Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?

Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.

Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.

Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.

Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?

Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga