Piłka nożna
Goncerz: Nikt mnie z Katowic nie wygania
Nie mogło być inaczej na koniec sezonu do wywiadów został poproszony Grzegorz Goncerz i cierpliwie odpowiadał na pytania zgromadzonych dziennikarzy. Poczytajcie, co miał do powiedzenia król strzelców.
21 bramek wystarczyło do korony
Jestem bardzo szczęśliwy, chociaż marzyło mi się, by strzelić bramkę na Bukowej w ostatnim meczu. Sytuacje były, ale gdzieś od początku ten mecz nam się nie układał. Arka dziś była dobrze dysponowana. Zabiegali nas dzisiaj a też my chyba mieliśmy już tego meczu serdecznie dość, bo ciężko nam się dziś biegało.
Dziś na pierwszym planie był Dobroliński, bez niego można było dziś wyżej przegrać
Dziś rozegrał bardzo dobre zawody. Na urlopy dzięki niemu pojedziemy w umiarkowanym szczęściu. Skończyliśmy na 8 miejscu. Sezon jak w tamtym roku, ale końcówka napawa optymizmem. Gdzieś pod kątem przyszłego sezonu będziemy chcieli być liczącym się zespołem. W tym sezonie pierwsza trójka odjechała nam zdecydowanie za daleko. Wierzę, że będziemy się liczyć o awans w przyszłości.
Co dalej z Goncerzem, jeśli chodzi o występy w GieKSie?
Ciężko mi powiedzieć, kontrakt mam podpisany i podejdę do sprawy tak jak zimą. Jeżeli będzie ktoś, kto będzie mnie chciał i ja również uwierzę w to, że krok w przód będzie dobrym rozwiązaniem to wszystko przemyślę. Chciałbym zaistnieć w ekstraklasie a nie siedzieć tam na ławce. Na dzień dzisiejszy oferty nie ma. Liga się kończy i zobaczymy, co będzie dalej. Jeśli będą oferty to przemyśle je dokładnie, wierzę, że nikt w klubie na siłę nie będzie mnie zatrzymywać i blokować opcje. Muszę przyznać, że dobrze mi w Katowicach i nie będę stąd uciekać po nocach.
Były zapytania od trenera Piekarczyka czy chciałbyś zejść w 90 minucie by otrzymać podziękowanie od kibiców?
Nie było takich pytań. Ciężko przyjmować podziękowania skoro jestem napastnikiem i to moja praca. Ja z tego żyję i jestem rozliczany. Dziś 3 zmiany to było za mało, bo nie funkcjonowaliśmy dobrze. Taka jest piłka.
Korona od kibiców?
Nie widziałem jej na początku, może postawię ją obok piłki z Jaworzna
Kamil Wilczek teraz Goncerz ma koronę to świadczy dobrze o napastnikach ze Śląska?
Oddałbym koronę za awans z GieKSą do ekstraklasy. Zobaczymy, co będzie dalej, bo Kamil nie zostaje na Śląsku, ja być może zostanę.
Piotr Piekarczyk to dobry pomysł?
Wydaje mi się, że tak. Ostatnie mecze pokazały, że mamy potencjał, trener do nas dotarł. Przy paru wzmocnieniach możemy walczyć o coś więcej, ta drużyna może ewaluować. Drugi sezon sytuacja w Katowicach jest stabilna. Wydaje mi się, że gramy w lepszą piłkę. Inna sprawa, że trzeba spojrzeć, kto spadł z ekstraklasy i widzimy, że o awans będzie ciężko. Ciężko jest w lidze zdobywać punkty. Będzie dużo drużyn chętnych do awansu.
Wakacje?
Planujemy po ślubie Kamińskiego wyjechać do Grecji i odpocząć po sezonie. Mam nadzieję, że kolejny będzie dla nas lepszy.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


kato
7 czerwca 2015 at 11:17
Tak tak odpocznijcie. Dawno nie widziałem żeby ktoś się tak nacharowal….
kibics
8 czerwca 2015 at 13:05
8 miejsce w tabeli – hura
derby z Rozwojem – hura
derby z Zagłębiem – hura
hura ?