Piłka nożna
Górak: Ogromna chęć i dużo jakości
GKS Katowice rozegrał dzisiaj dwa mecze sparingowe z rywalami z niższych lig. Z Polonią Świdnica wygrał 3:1, z Lechią Dzierżoniów 4:0. O opinię po tych meczach zapytaliśmy trenera GKS – Rafała Góraka.
W dwóch sparingach strzeliliśmy siedem bramek, ale mimo wszystko do skuteczności można było się przyczepić, bo sytuacji była cała masa w obu meczach.
No tak, rzeczywiście stwarzaliśmy sytuacje, mimo trudnego boiska. Jednak trzeba być z chłopaków bardzo zadowolonym, bo widać było ogromną chęć i dużo jakości. Jestem ogromnie zadowolony z dzisiejszego dnia.
Jest to środek zgrupowania, a mimo to nie widać jeszcze ciężkich nóg.
Cały grudzień solidnie przepracowaliśmy w domach, to musi procentować. Widać, że zawodnicy nie są jacyś piorunująco szybcy, ale silni, a siła to jest podstawa w tym okresie.
W różnych okresach przygotowawczych testowani byli zawodnicy różnej jakości, ale ten „sort”, który akurat jest teraz, spisuje się o klasę lepiej.
Oczywiście, krystalizuje się ta ekipa – to jest tak jak się razem potrenuje, pobędzie ze sobą, wtedy jest przyjemność w tej drużynie grać. Rzeczywiście ci zawodnicy testowani spisali się tak, jak byśmy sobie tego życzyli.
Jarosław Ratajczak, który wchodzi do drużyny, gra pierwszy mecz i po dwóch jego pięknych centrach padają bramki.
Nie ma co ukrywać, jednak my musimy być świadomi, żeby za wcześnie nikogo nie chwalić. Już jednego pochwaliliśmy, a dziś już siedzi w Hiszpanii…
Znalazł pan jakieś mankamenty w dzisiejszej grze poza brakiem skuteczności?
Wieczorem będziemy się temu przyglądać, bo coś sobie założyliśmy i na pewno jakieś mankamenty z każdej gry się wyciągnie. Te sparingi mają też na celu to, żeby się potwornie zmęczyć. Poważne gry dopiero nadejdą, tutaj przede wszystkim liczyła się dla nas motoryka i świetnie to wykorzystaliśmy.
W sobotę rywale już będą trudniejsi, bo z wyższych klas rozgrywkowych – tak łatwo o te sytuacje nie będzie.
Na pewno w następnych dniach będziemy bardziej zmęczeni, czyli kulminacja obciążeń dla chłopaków będzie, ale… tylko się cieszyć, że tak dzielnie sobie dają radę.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


kibic
24 stycznia 2013 at 05:14
Mam nadzieje ze zakontraktujemy kilku wartosciowych zawodnikow i na wiosne bedziemy grac dobre mecze i wygrywac. Bardzo bym chcial zeby w tym klubie wreszcie bylo normalnie. Podobno pod wzgledem pieniedzy juz jest teraz czekamy na wyniki!! Gie Ka eS… Gie Ka eS…
bonzo
24 stycznia 2013 at 20:40
Wygrane sparingi przeciwko cieniarzom z miast, których 90 % Blaszoka nie potrafiłoby wskazać na mapie to prawdziwy sukces. Zresztą zawsze tak jest – runda przygotowawcza wypada super, a potem w lidze oglądamy mecze gdzie Gieksa daje się ogrywać tabelowym ogoniarzom. I to u siebie.
Prawdziwe postępy zobaczymy (jeśli w ogóle) na wiosnę. Szanse na awans są jedynie matematyczne, więc progres młodych przyda się na pewno na następny sezon dupkowania na zapleczu Ekstraklasy.