Hokej
HC GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 5-1 (2-1; 1-0 ; 2-0)
HC GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 5-1 (2-1; 1-0 ; 2-0)
'9 Szewczyk #4 0-1
’16 Chwedoruk #40 1-1 (4/5)
’17 Chwedoruk #40 2-1
’39 Cescon #32 3-1 (5/4)
’48 Cescon #32 4-1
’55 Galant #85 5-1 (5/4)
HC GKS Katowice:
Kalemba (Domogała) – Krokosz, Preece, Sucharski, Chwedoruk, Drzewiecki – Cescon, Bychawski, Bepierszcz, Frączek, Popko – Śmiełowski, Galant, Kalinowski K., Wiecki, Komorski – Urbańczyk, Bigos, Guzik, Kalinowszki M., Grobarczyk (C)
Zagłębie Sosnowiec:
Nowak (Elżbieciak) – Kulik, Działo, Szewczyk, Voznik, Dołęga – Kuc, Duszak, Kozłowski M. (C), Kozłowski T., Podsiadło – Cychowski, Jaskólski, Sarnik, Zachariasz, Luka – Kurz, Kołodziej, Stehlik, Majoch, Baca
Najzagorzalsi katowiccy fani postanowili zbojkotować spotkanie. Powodem bojkotu jest brak dostępności biletów w przedsprzedaży. Trybuna od ulicy Olimpijskiej świeci pustkami.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.


Pszczyna
23 października 2012 at 19:34
takich meczow sie nie bojkotuje dupni fanatycy,pora groszy nimocie,kolejny wstyd na Polska zamiast pierdolniynci na goroli to blamaz
stanley
23 października 2012 at 21:41
Wazny mecz z gorolami z sosnowca a wy dupni kibice geksy uprawiacie jakis bojkot-wam sie w tych glupich palicach poprzewracalo.Na meczu w sobote setki kartek -wszyscy na hokiej;przychodzi mecz z gorolami a tu ani kibicow ani oprawy.Wstydzcie sie palanty-i jeszcze jedno niech mi ktory podsunie puszke na meczu to do niej naleje.
GieKsiorz
23 października 2012 at 22:20
Nareszcie GieKSa sie przełamała zwycięzając nad gorolami 5 do 1, warto było isc na mecz, tylko szkoda ze nie było oprawy od kibiców :/:/. Co za durne bojkoty, przeciez mecz był wazny !!
mlody
23 października 2012 at 23:01
kurwa mac wtyd mi za kiboli Gieksy!!
zero tolerancji dla zbieraczy kasy do puszek,,,ode mnie huja dostaniecie!!
Polidis
24 października 2012 at 11:43
Wkońcu wy byliście wielcy fanatycy to doping pewnie był miazga. Bardzo dobrze że był protest trzeba szanowac kibiców, komuna się skończyła i pewni ludzie muszą zrozumiec że kibice to nie zło konieczne a dobro którego niektóre kluby nie mają.
WNC64
24 października 2012 at 14:26
Ojeju jeju, jacy to Ci fanatycy źli…A jak jest dym to kurwa na nich liczycie że was obronią.Hipokryci.