Piłka nożna
[HISTORIA] Karne, swojaki, dużo goli
Pierwszym wyjazdowym rywalem GieKSy będzie Miedź Legnica. Oto historia spotkań obu drużyn, która zaczęła się w sezonie 2012/2013 i dotychczas rozegrano 12 meczów, w których „Miedzianka” częściej sięgała po komplet punktów.
Mecze z Miedzią charakteryzują się emocjonującymi spotkaniami w Legnicy i słabymi, z małą liczbą bramek spotkaniami w Katowicach.
| liczba spotkań | zwycięstwa | remisy | porażki | bramki |
| 12 | 4 | 3 | 5 | 10 – 15 |
Pierwsze spotkanie odbyło się 12 października 2012 roku. GieKSa ten mecz przegrała 0:2. Bramki dla rywali strzelił Łobodziński w 27. minucie oraz z karnego Nowacki w 89 minucie.
GieKSa zrewanżowała się Miedzi 11 maja 2013 roku, wygrywając na ich terenie również 2:0. Zwycięstwo w końcówce zapewniły nam bramki Rakelsa oraz Fonfary.
.
Katowickich piłkarzy czekała niespodzianka na Bukowej. Kibice czekali do późnych godzin wieczornych, by przywitać zwycięzców.
W kolejnym sezonie w meczu z Miedzią przyszło nam zagrać z tymczasowym trenerem Owczarkiem, który zastąpił na jeden mecz Rafała Góraka. GieKSa wygrała to spotkanie 1:0 po golu z karnego Sławomira Dudy z rzutu karnego.
W rewanżu pogrążona w kryzysie GieKSa przegrała 0:3 w Legnicy. Jedną z bramek strzelił Patryk Szymański, który parę lat później zagrał pół roku w naszym klubie. Dwie samobóje zaliczył Mateusz Kamiński.
W tym samym roku, ale już w innym sezonie zagraliśmy jeszcze dwa mecze z Miedzią. Na początek w drugiej kolejce pod wodzą trenera Moskala w Legnicy zawodnicy zagrali szalony mecz, w którym przegrywając 0:2, zdołali wyrównać na 2:2 w kilka minut po przerwie, a dodatkowo rywale grali w dziesiątkę. Niestety GieKSa dała się sprowokować i szybko straciła kolejne bramki i dwóch zawodników. W rewanżu w ostatnim meczu w roku pokonaliśmy 1:0 na Bukowej rywali po kapitalnej bramce Przemysława Pitrego.
W kolejnym sezonie na Bukowej po słabym meczu przegraliśmy 0:1 pod wodzą Piotra Piekarczyka. Był to kolejny słaby występ i niedługo potem trenera zastąpił Jerzy Brzęczek, który prowadził naszą drużynę w rewanżu, w którym padł wynik 1:1. Piękną bramkę w tamtym meczu strzelił Wołkowicz.
W kolejnym sezonie jako pierwsza w roli gospodarza wystąpiła Miedź Legnica, dzieląc się punktami z przyjezdnymi pomimo dwubramkowego prowadzenia. Warto również wspomnieć o niewykorzystanym rzucie karnym Goncerza w końcówce meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.
.
W rewanżu Miedź strzelając 2 bramki i nie tracąc przy tym żadnej, zapewniła sobie 3 punkty na terenie rywala.
Sezon później rozegraliśmy spotkanie wyjazdowe już w drugiej kolejce. W Legnicy długo prowadziliśmy po kapitalnej bramce Pawła Mandrysza, ale rzut karny w 95. minucie pogrzebał nasze szanse na wygraną. GieKSa nie mogła wyjść z kryzysu.
W rewanżu rozegranym jeszcze jesienią obejrzeliśmy pełne napięcia spotkanie, w którym GieKSa pokonała Miedź 1:0. Rywale musieli radzić sobie w dziesiątkę, ponieważ jeden z obrońców obejrzał czerwoną kartkę. Złotą bramkę dla GieKSy zdobył Wojciech Kędziora.
Przed trenerem Górakiem bardzo ciężkie spotkanie w drugiej kolejce. Historia pokazuje, że spotkania w Legnicy bywają szalone i nieprzewidywalne. Życzymy trenerowi oraz zawodnikom, by tym razem była to nieprzewidywalność w naszą stronę.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
W niedzielę w Krynicy na półfinale Pucharu Polski w sektorze przeznaczonym dla kibiców GKS Katowice pojawił się komplet – 317 fanów (w tej liczbie wsparcie Banika Ostrava (50) oraz JKS Jarosław (1)). Oprócz tego trójkolorowi sympatycy zasiedli także na „neutralnych” sektorach. Zapraszamy do wideo z dopingu.


Najnowsze komentarze