Dołącz do nas

Piłka nożna

[HISTORIA] W Katowicach z Miedzią bywało nudno

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ostatnim   rywalem GieKSy w sezonie 2017/2018 Nice 1 Ligi będzie Miedź Legnica, oto historia spotkań obu drużyn, która zaczęła się w sezonie 2012/2013 i dotychczas rozegrano 11 meczów w których „Miedzianka” częściej sięgała po komplet punktów. Mecze z Miedzią charakteryzują się bardzo ciekawymi i emocjonującymi spotkaniami w Legnicy i słabymi, z małą ilością bramek spotkaniami w Katowicach.

liczba spotkań zwycięstwa remisy porażki bramki
11 3 3 5 9 – 15

Pierwsze spotkanie odbyło się 12 października 2012 roku. GieKSa ten mecz przegrała 0:2. Bramki dla rywali strzelił Łobodziński w 27. minucie oraz z karnego Nowacki w 89 minucie.


GieKSa zrewanżowała się Miedzi 11 maja 2013 roku, wygrywając na ich terenie również 2:0. Zwycięstwo w końcówce zapewniły nam bramki Rakelsa oraz Fonfary.


Katowickich piłkarzy czekała niespodzianka na Bukowej. Kibice czekali do późnych godzin wieczornych, by przywitać zwycięzców.

W kolejnym sezonie w meczu z Miedzią przyszło nam zagrać z tymczasowym trenerem Owczarkiem, który zastąpił na jeden mecz Rafała Góraka. GieKSa wygrała to spotkanie 1:0 po golu z karnego Sławomira Dudy z rzuty karnego.

                 

W rewanżu pogrążona w kryzysie GieKSa przegrała 0:3 w Legnicy. Jedną z bramek strzelił Patryk Szymański, który parę lat później zagra pół roku w naszym klubie. Dwie samobóje zalicza Mateusz Kamiński

W tym samym roku, ale już w innym sezonie zagraliśmy jeszcze dwa spotkanie z Miedzią. Na początek w drugiej kolejce pod wodzą trenera Moskala w Legnicy zawodnicy zagrali szalony mecz gdzie przegrywając 0:2 zdołali wyrównać na 2:2 w kilka minut po przerwie a dodatkowo rywale grali w 10 – tkę. Niestety GieKSa dała się sprowokować rywalom i szybko straciła kolejne bramki i dwóch zawodników. W rewanżu w ostatnim meczu w roku pokonaliśmy 1:0 na Bukowej rywali po kapitalnej bramce Przemysława Pitrego.


W kolejnym sezonie na B1 po słabym meczu przegraliśmy 0:1 pod wodzą Piotra Piekarczyka. Był to kolejny słaby występ i niedługo potem trenera zastąpił Jerzy Brzęczek, który prowadził naszą drużynę w rewanżu w którym padł wynik 1:1. Piękną bramkę w tamtym meczu strzelił Wołkowicz.


W zeszłym sezonie jako pierwsi w roli gospodarza wystąpiła Miedź Legnica, dzieląc się punktami z przyjezdnymi pomimo prowadzenia dwubramkowego. Warto również wspomnieć o niewykorzystanym rzucie karnym Goncerza w końcówce meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.


W rewanżu Miedź strzelając 2 bramki i nie tracąc przy tym żadnej, zapewniła sobie 3 punkty na terenie rywala

W tym sezonie rozegraliśmy spotkanie wyjazdowe już w drugiej kolejce. W Legnicy długo prowadziliśmy po kapitalnej bramce Pawła Mandrysza, ale rzut karny w 95 minucie pogrzebał nasze szansę na wygraną. GieKSa nie mogła wyjść z kryzysu.

 

  sezon liga mecz
1. 2012/13 I liga GKS Katowice 0:2 Miedź Legnica
2. 2012/13 I liga Miedź Legnica 0:2 GKS Katowice
3. 2013/14 I liga GKS Katowice 1:0 Miedź Legnica
4. 2013/14 I liga Miedź Legnica 3:0 GKS Katowice
5. 2014/15 I liga Miedź Legnica 4:2 GKS Katowice
6. 2014/15 I liga GKS Katowice 1:0 Miedź Legnica
7. 2015/16 I liga GKS Katowice 0:1 Miedź Legnica
8. 2015/16 I liga Miedź Legnica 1:1 GKS Katowice
9. 2016/17 I liga Miedź Legnica 2:2 GKS Katowice
10. 2016/17 I liga GKS Katowice 0:2 Miedź Legnica
11. 2017/18 I liga Miedź Legnica 1:1 GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga