Dołącz do nas

Hokej

Hokejowy maraton w Satelicie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Aż 3 spotkania na własnym lodzie rozegra w tym tygodniu TAURON KH GKS Katowice. GieKSa jest niepokonana, odkąd naszej bramki strzeże Shane Owen. We wtorek do naszej hali przyjedzie Unia Oświęcim, w piątek zmierzymy się z Naprzodem Janów w ostatnich w tym sezonie derbach Katowic, a w niedzielę zagramy w Automatyką Gdańsk.

Oświęcimianie zajmują 6 miejsce tabeli. Zdobyli 49 punktów, strzelili 119 bramek, a stracili 111. Liderem drużyny jest Sebastian Kowalówka, który zanotował 34 punkty za 12 goli i 22 asysty. Najlepszym strzelcem jest natomiast Radim Hass, który zdobył 18 goli. W swoim poprzednim meczu Unici bez większego problemu pokonali Naprzód Janów 4:0. Katowiczanie wygrali swoje dwa pierwsze starcia z Unią w tym sezonie, lecz ostatni mecz, rozegrany 22 grudnia, przegraliśmy 4:0. Był to do tej pory jedyne spotkanie w tym sezonie, w którym nie zdobyliśmy bramki. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:30.

Drużyna Naprzodu od początku sezonu okupuje ostatnie miejsce w tabeli PHL i obok borykającej się z problemami finansowymi są głównym kandydatem do spadku. Niewykluczone więc, że będą to ostatnie derby Katowic na dłuższy czas. Janowianie w 33 spotkaniach zdobyli 19 punktów, wygrali zaledwie 6 meczów, z czego 2 zwycięstwa to spotkania z SMS-em. Strzelili 79 bramek, tracąc przy tym 191 – odpowiednio najmniej i najwięcej w lidze. Kluczowymi zawodnikami Naprzodu są Mateusz Adamus i Marek Indra – obaj zdobyli po 25 punktów. Przed derbami zmierzą się jeszcze z Polonią Bytom. GieKSa wygrała wszystkie dotychczasowe mecze z Janowem, jednak ostatni mecz pokazał, że nigdy nie można lekceważyć lokalnego rywala. Pokonaliśmy wówczas Janowian jedynie 2:3. Piątek, godzina 18:30, Satelita – obecność obowiązkowa!

Na koniec tygodnia do Katowic przyjedzie MH Automatyka Gdańsk. Pomorzanie zajmują 7 miejsce w tabeli, zdobyli 45 punktów, strzelili 103 bramki i stracili 114. Drużynie z Gdańska przewodzi Josef Vitek, który zgromadził 46 ,,oczek” i razem z naszym napastnikiem Jesse Rohtlą jest liderem tabeli kanadyjskiej PHL. W swoim ostatnim meczu Automatyka przegrała z Orlikiem Opole 3:0. We wtorek zagrają się oni z JKH GKS-em Jastrzębie, a w piątek z Cracovią. Spotkania Katowiczan z Gdańszczanami kończyły się pewnymi wygranymi GieKSy – w każdym z nich pozwalaliśmy strzelić sobie tylko jedną bramkę. Dwukrotnie w tych starciach hat-tricka zanotował Tomasz Malasiński, a do pierwszego z nich dołożył jeszcze czwartą bramkę. Początek meczu o godzinie 17:00.

30.01.2018 (wtorek) 18:30 TAURON KH GKS Katowice – KS Unia Oświęcim
02.02.2018 (piątek) 18:30 TAURON KH GKS Katowice – Anteo Naprzód Janów
04.02.2018 (niedziela) 17:00 TAURON KH GKS Katowice – MH Automatyka Gdańsk

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    GieKSa

    30 stycznia 2018 at 11:09

    zaś siatkówka razem z hokejem w piątek o jednej porze
    profesjonalnie – brawo

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga