Piłka nożna Wywiady
Ilków-Gołąb: Trzeba się spodziewać
Po meczu GieKSy z Chrobrym Głogów rozmawialiśmy także ze strzelcem bramki dla gości – Michałem Ilków-Gołąbem.
Czy ten mecz był dla was cięższy niż ten pucharowy?
Myślę, że przebieg meczu był podobny. Co prawda tym razem to my pierwsi straciliśmy bramkę, ale tak jak w tamtym meczu GieKSa więcej utrzymywała się przy piłce, a my skupialiśmy się na zabezpieczeniu tyłów. Szukaliśmy szans na kontrataki, szczególnie w drugiej połowie. Mimo wszystko uważam, że należy szanować ten remis.
W obu meczach widać było, że próbowaliście zagrywać prostopadłe piłki. To był wasz sposób gry na bazie analizy tego, co grał wcześniej GKS?
Trener nas uczulał, żeby próbować – bo GKS podchodził wysoko i robiło się miejsce dla nas z przodu i mogliśmy szukać luk między obrońcami. Dużo piłek przecinali, ale przy odrobinie szczęścia mogliśmy z tego coś więcej stworzyć.
Spodziewał się pan takiego prezentu przy bramce?
Wątpię, że to podanie było adresowane do mnie. Jednak kto nie atakuje piłki, temu nie spada ona pod nogę. Trzeba się spodziewać, cieszyć się z tego, że doszła i znalazła drogę do siatki.
Gracie trochę zrywami w całym sezonie. Na początku mieliście trochę strat punktów, potem trzy wygrane z rzędu, a ostatnio cztery porażki. Czy w związku z tym ten remis jest cenny?
Rzeczywiście mieliśmy typową sinusoidę. Natomiast jeśli chodzi o samą grę, to po słabszym początku, ostatnio prezentujemy podobną grę przez cały czas, ale wyniki nie idą za tym w parze. Dlatego cieszymy się, że na trudnym terenie udało się przerwać passę porażek. Remisy na wyjeździe nie są złymi wynikami.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


fjodor
5 października 2014 at 02:02
Przydałby się taki Ilków-Gołąb. Zwłaszcza, ze brakuje nam prawego obrońcy.