Piłka nożna
Kadra i sparingpartnerzy na obozie w Turcji
Już jutro piłkarze GKS Katowice udadzą się na zgrupowanie w Turcji, gdzie rozegrają trzy sparingi. Sztab szkoleniowy zdecydował się na zabranie 26 zawodników. W kadrze zabrakło miejsca dla Konrada Andrzejczaka i Kamila Kurowskiego.
GieKSa przebywać będzie w Belek od 10 do 21 lutego. Rozegramy trzy sparingi z zespołami z Mołdawii, Uzbekistanu i Białorusi, które grają w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju. Na obóz uda się 26 zawodników w tym napastnik Bartosz Marchewka z Rozwoju Katowice. Nie zabrakło także miejsca dla juniora z Akademii „Młoda GieKSa” – w Belek zobaczymy obrońcę Thomasa Skibę. W kadrze nie znaleźli się Kamil Kurowski i Konrad Andrzejczak. Z pierwszym umowa zostanie najprawdopodobniej rozwiązana, a drugiego wypożyczymy do Rozwoju Katowice. Z Rozwojem trenuje też nasz pomocnik Sławomir Musiolik, który również zostanie wypożyczony.
Kadra na zgrupowanie w Turcji:
Bramkarze: Mariusz Pawełek, Krzysztof Baran, Szymon Frankowski
Obrońcy: Radek Dejmek, Adrian Frańczak, Arkadiusz Jędrych, Wojciech Lisowski, Mateusz Mączyński, Rafał Remisz, Thomas Skiba, Jakub Wawrzyniak
Pomocnicy: David Anon, Adrian Błąd, Dominik Bronisławski, Patryk Grychtolik, Jakub Habusta, Adrian Łyszczarz, Grzegorz Piesio, Bartłomiej Poczobut, Callum Rzonca, Kacper Tabiś, Tymoteusz Puchacz
Napastnicy: Bartosz Marchewka, Daniel Rumin, Bartosz Śpiączka, Arkadiusz Woźniak
Terminarz sparingów (godziny według czasu polskiego):
13.02 (środa, 15:00) – Petrocub Hîncești (3. drużyna mołdawskiej ekstraklasy)
16.02 (sobota) – Soʻgʻdiyona Jizzax (11. drużyna ekstraklasy Uzbekistanu, utrzymanie po barażach)
20.02 (środa, 15:00) – Isłocz Minskij rajon (10. drużyna białoruskiej ekstraklasy)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Dziadek
11 lutego 2019 at 21:03
Za rundę jesienną bym ich pogonił na zgrupowanie na Syberię. To nawet logiczne przed meczem z Suwałkami…