Piłka nożna
Kadra na Dzierżoniów
Sztab szkoleniowy z trenerem Rafałem Górakiem na czele ogłosił listę 26 zawodników, którzy pojadą na przedsezonowe zgrupowanie do Dzierżoniowa.
Bramkarze: Budziłek, Dobroliński, A.Wiśniewski
Obrońcy: Chwalibogowski, Jurkowski, Kamiński, Napierała, Sadzawicki
Pomocnicy: Cholerzyński, Czerwiński, Duda, Fonfara, Gancarczyk, Januszkiewicz, Pietrzak, Pitry, F.Wiśniewski
Napastnicy: Figiel, Jarnot, Kowalczyk, Radionow, Szołtys, Widuch, Wołkowicz, Zapotoczny, Zieliński
W trakcie dziesięciodniowego obozu (8-17.07) piłkarze GieKSy rozegrają 5 sparingów. Oto harmonogram meczów testowych:
10.07 – GKS Katowice – Chorbry Głogów
10.07 – GKS Katowice – Górnik Wałbrzych
13.07 – GKS Katowice – UKP Zielona Góra
16.07 – GKS Katowice – Ślęża Wrocław
16.07 – Lechia Dzierżoniów – GKS Katowice
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


groszek
7 lipca 2013 at 17:09
Panie trenerze ! Co się dzieje z Sadowskim ? Chyba popełnia Pan błąd !
marek
7 lipca 2013 at 20:06
Ja tam za Sadowskim w ogóle nie będę płakał. Zawsze się dziwiłem czemu on gra jak już pojawiał się na boisku. Wcale nie miał mało pewnie tych minut, a dobre zagrania dałoby się policzyć na palcach jednej ręki. Ile ludzi tyle opinii, a decyzję i tak podejmuję trener. W tym akurat wypadku wg mnie bardzo dobrą. Pewnie widział go na treningach i w meczach rezerw i wcale mnie to nie dziwi, że go wypożyczamy. A może się okaże, że gdzieś się ogra i jednak ujawni jakieś niespodziewane talenty, to wtedy zawsze można wrócić do sytuacji z tej jesieni
gks
7 lipca 2013 at 21:21
a co z pawlem Sasinem?
Jota
7 lipca 2013 at 23:11
Sadowski w rezerwach grał bardzo dobrze strzelając wiele bramek i walcząc na całej długości. Trener go nie lubi i to jest powód… Kto na chwile obecna jest gwiazda na lewej stronie? Nie ma takiego wiec nie probowanie Sadowskiego jest poprostu głupie i ze szkoda dla drużyny.
XYZ
8 lipca 2013 at 13:20
Sadowski fizycznie nie nadaje się na grę w I lidze. Zagrał w GKS dwa świetne szpile, ale poza tym nic. Bez sensu zwody i masę strat, a w defensywie mniej niż zero. Wołkowicz daje więcej drużynie, jest młodzieżowcem i wychowankiem.
marek
8 lipca 2013 at 15:53
Czyżby sam sadowski się wpisał? Moze gwiazd nie ma, ale już w tym rola trenera, żeby je znaleść, albo poprwnych wyrobników. A co do działania na szkode drużyny to już brak słów. Może byś zauwżył, że to byłoby działanie na swoją szkodę. I tu nie ma nic do tego czy ktoś kogoś lubi lub nie. Odstaje od reszty to proste i nie gra
Jota
8 lipca 2013 at 23:51
Każdy ma prawo do swojej opinii i dlatego ją wyrażam. Zobaczymy jak ta lewa strona będzie wyglądała. Mam nadzieję, że rzeczywiście trener rozwinie tam gwiazdę lub przynajmniej wyrobnika jak piszesz. Skoro jednak przez cały rok tacy się nie ujawnili dlatego szkoda, że trener nie wypróbował wszystkich opcji w meczach o stawkę lub przynajmniej sezonie przygotowawczym.
P.S.
Sadowski się nie nazywam… idąc tokiem Twojego myślenia musiałbym napisać że XYZ to Wołkowicz, GKS to Sasin a Groszek to brat bliźniak Sadowskiego, a Ty jesteś Trenerem… mam nadzieję że aż tak sobie świata nie upraszczasz 🙂