Hokej
Karnety na fazę play-off już w sprzedaży
15 lutego TAURON KH GKS Katowice rozpocznie zmagania w fazie play-off. Znamy już ceny karnetów na tę część sezonu. Karnet normalny kosztuje 120zł, ulgowy 80zł, zaś rodzinny 160zł. Do dnia 6 lutego będzie prowadzona sprzedaż zamknięta dla osób, które posiadały karnet na cały sezon zasadniczy lub na mecze styczniowe. W czwartek rozpocznie się sprzedaż otwarta. Dodatkowo osoby z karnetem na cały sezon otrzymają 40% zniżki w ramach rekompensaty za mniejszą liczbę meczów w sezonie zasadniczym, niż pierwotnie zakładano. Za karnet normalny zapłacą one 72zł, za ulgowy 48zł, a za rodzinny 96zł. Istnieje także możliwość kupna 50 karnetów dla osób niepełnosprawnych z opiekunami – zadecyduje kolejność zgłoszeń. Zainteresowani taką opcją proszeni są o kontakt mailowy na adres [email protected]. Karnety można zakupić drogą internetową na stronie bilety.gkskatowice.eu lub w sklepie Blaszok. Jedynym nośnikiem karnetów jest karta kibica.
Poznaliśmy także ceny biletów na pojedyncze mecze, które będą dostępne w późniejszym terminie. Radzimy jednak zainwestować w karnety, gdyż zwyczajnie może zabraknąć miejsc. Poniżej przedstawiamy grafiki ze wszystkimi cenami.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.





Paweł
4 lutego 2019 at 09:44
Ktoś może napisać w jaki sposób zostały utworzone pary Play Off?
kosa
4 lutego 2019 at 19:35
@Paweł
Zwycięzca sezonu zasadniczego kontra słabsza drużyna, która wygrała baraże 7-10 i 9-9.
wicemistrz sezonu zasadniczego kontra lepsza drużyna, która wygrała baraże 7-10 i 8-9.
Trzecie miejsce w sezonie zasadniczm kontra szóste miejsce w sezonie zasadniczym.
Czwarte miejsce w sezonie zasadniczym kontra piąte miejsce w sezonie zasadniczym.
Paweł
5 lutego 2019 at 09:12
Tak też myślałem. Zmyliła mnie informacja na flashscore GKS(2) – Cracowia(5), która była nawet po ostatnim zwycięstwie z Oświęcimiem.