Dołącz do nas

Piłka nożna

Kibice prognozują zwycięstwo Polski ze Szwecją!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Nastroje polskich kibiców podczas Mistrzostw Europy są jak rollercoaster z najlepszych parków rozrywki. Naprzemienne optymizm i pesymizm znakomicie oddają atmosferę wokół kadry. Świadomość przyzwoitego potencjału piłkarskiego i nadzieje, przeplatają się z potknięciami na boisku i rezygnacją. Dziś jesteśmy jednak w tym przyjemniejszym punkcie i 88% zakładów sportowych zawieranych jest na zwycięstwo Polski.

Do pierwszego meczu ME polscy kibice podchodzili z optymizmem. Wydawało się ze Słowacją, która nie ma przecież w swoich szeregach najlepszego piłkarza świata, przegrać nie możemy. Pojedynek z Hiszpanią ze względu na klasę rywala to właściwie od początku była wkalkulowana porażka, a okazało się, że można było wywalczyć remis i… czuć lekki niedosyt. Przed trzecim meczem grupowym ze Szwecją znów nastroje są bojowe, co pokazują dane analityków zakładów bukmacherskich Superbet, gdzie aż 88% klientów stawia na wygraną Biało – czerwonych, 8,5% prognozuje zwycięstwo skandynawskiej drużyny, a 3,5% będzie się cieszyć z ewentualnego remisu. Wpływ na to miał zarówno wynik z Sewilli, jak i fakt, że Szwedzi zapewnili sobie awans przynajmniej z trzeciego miejsca dzięki wynikom poniedziałkowych meczów.

Obstawianie środowego pojedynku wygląda jednak inaczej niż poprzednich. Mecze ze Słowacją i Hiszpanią miały swoich zdecydowanych faworytów, co powodowało, że gracze chętnie łączyli te typy z innymi rozstrzygnięciami z tego samego dnia. Tym razem według kursów bukmacherskich mamy 36% szans na zwycięstwo, 30% na remis i 34% na trzy punkty dla Szwecji. To sprawia, że kursy są jednocześnie atrakcyjne, ale i poziom ryzyka wydaje się wyższy, więc gracze częściej typują ten mecz w pojedynkę. Warto tu jednak dodać, że poziom tego ryzyka jest w Superbet zminimalizowany dzięki akcji, która przy 2 strzelonych przez Polskę bramkach da wygraną wszystkim graczom stawiającym na podopiecznych Paulo Sousy. To oznacza, że nawet w przypadku porażki np. 2:4 każdy optymista dostanie wygraną na osłodę odpadnięcia z turnieju. Jeden z graczy superbet.pl zdecydował się skorzystać z tej okazji i wniósł stawkę ponad 17 000 złotych, więc gdy Polacy strzelą dwie bramki, będzie pewny ponad dwukrotnego pomnożenia swoich pieniędzy jeszcze przed zakończeniem meczu.

Faza grupowa ME zbliża się ku końcowi i dziś wiemy więcej o potencjale większości drużyn na tym turnieju. Faworytem do prymatu na Starym Kontynencie jest Francja, a kurs na takie zdarzenie wynosi 5.0. Co ciekawe, bardzo wysoko w kolejce do zwycięstwa jest Dania, która do ostatniego meczu drżała o wyjście z grupy. Analitycy oceniają potencjał kadry Hjulamnda na 9. pozycję w całej stawce i proponują kurs 30,00. Gdyby ktoś wierzył w sensację i zwycięstwo Polski, to za każde postawione 10 złotych może otrzymać aż 2200 złotych.

Przypominamy, że przez cały okres trwania Euro w Superbet grając za minimum 20 złotych, codziennie otrzymujesz bonus 20 złotych. Oprócz tego wciąż możesz grać o Supermustanga i Superpensje!

Więcej o trwających promocjach dowiesz się tutaj.

Superbet to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych może podlegać karze. Hazard może uzależniać. 18+.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga