Piłka nożna
Kolejarz = Maciej Kowalczyk czyli uwaga na króla strzelców
Kolejarz mocno rozbudził oczekiwania kibiców po udanym poprzednim sezonie, w którym to długo liczył się nawet w walce o awans. Obecny sezon nie jest już tak udany dla podopiecznych trenera Cecherza. 4 miejsce, na którym uplasował się Kolejarz w sezonie 2011/2012 tym razem się nie powtórzy, nie oznacza to jednak sytuacji, w której ktoś ma prawo lekceważyć zespół bordowo-niebiesko-białych. Zespół z małopolski traci do katowickiej GieKSy zaledwie dwa punkty, a na dodatek po potyczce z drużyną GKS-u nadal będzie miał jeszcze jeden zaległy mecz.
Najważniejszą postacią Kolejarza jest w tym sezonie doświadczony napastnik Maciej Kowalczyk, któremu już nikt nie powinien odebrać korony króla strzelców pierwszej ligi. Kowalczyk jak dotąd strzelił 17 goli, a cały zespół ze Stróż 33, więc sam Kowal zdobył ponad połowę bramek dla naszych najbliższych rywali. Następni w wewnątrz klubowej klasyfikacji strzelców są Krzysztof Markowski oraz Kamil Nitkiewicz, którzy zdobyli po trzy gole.
Trener Cecherz nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Nitkiewicza, natomiast pozostali piłkarze będą do dyspozycji szkoleniowca Kolejarza. Nasz małopolski środowy przeciwnik, wygrał w poprzedniej kolejce u siebie z Wartą, a wcześniej dopisał sobie trzy punkty za walkower z ŁKS-em, dzięki czemu oddalił się od strefy spadkowej.
Jesienią GieKSa wygrała z Kolejarzem 2: 0 przy Bukowej, a ogólny bilans gier między oboma klubami, to 2 zwycięstwa GieKSy, przy 2 remisach i 1 porażce.
Boisko i atmosfera w Stróżach jest delikatnie mówiąc specyficzna, dlatego każdy, kto tam gra ma ciężko o ligowe punkty. Zawodnicy trenera Cecherza na własnym stadionie przegrali jednak trzy razy w trwających rozgrywkach, a komplet punktów z tego terenu wywieźli jesienią Cracovia i Flota oraz wiosną Dolcan.
Przed rundą wiosenną zespół został wzmocniony trójką zawodników, a mianowicie Marcinem Adamkiem (Morcinek Kaczyce), Szymonem Grucą (Grybovia Grybów) oraz Kamilem Kurowskim z „młodej” Legii. Zespół opuściło dwóch graczy, znany nam dobrze Krzysztof Gajtkowski (Bytovia) oraz Damian Michalik (Polonia Bytom).
Przewidywany skład Kolejarza na mecz z GieKSą:
Marcin Zarychta – Dariusz Walęciak, Krzysztof Markowski, Dawid Szufryn, Witold Cichy – Rafał Pietrzak, Cheikh Niane, Marcin Stefanik, Kamil Kurowski, Janusz Wolański – Maciej Kowalczyk.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze