Piłka nożna
Kolejna zmiana godziny z Zawiszą
Jak poinformował Departament Rozgrywek Krajowych PZPN, nastąpiła kolejna zmiana terminu meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Pierwotnie spotkanie zostało przełożone z soboty 13 kwietnia, na niedzielę 14 kwietnia godz. 12.30.
Na wniosek stacji Orange Sport, chcącej transmitować szlagier 23. kolejki I ligi, rozegranie meczu zostało przesunięte z godziny 12.30 na nietypową godzinę 9.15.
Orange Sport motywuje to tym, że o 12.30 chce zaprezentować widzom stacji mecz Arka Gdynia – Nieciecza (również przełożony z soboty), a potem zrobić obszerne studio przed półfinałowym meczem Pucharu Anglii.
Nasuwa się w tym momencie kilka pytań – po pierwsze, dlaczego mecz bardziej interesujący jest przesuwany na tak idiotyczną godzinę i w ogóle jak ktoś mógł taką porę dla meczu piłkarskiego wymyślić.
Jedno, co możemy powiedzieć to to, że w tym kraju nic już nas nie zdziwi i niedługo mecze będziemy rozgrywać o porach typu 3.30 w nocy lub 6.45.
Mamy nadzieję, że klub nie pozostawi tego bez echa i mecz uda się jednak rozegrać przynajmniej o godzinie 12.30.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Antek
1 kwietnia 2013 at 09:55
Ja sie nabralem:)
bula sk1964
1 kwietnia 2013 at 10:27
dobre dobre prawie sie nabralem…….:-)
WESOLYCH SWIAT
xx
1 kwietnia 2013 at 10:43
słaby żart w tym roku.. 😛
Zaba-Bogucice
1 kwietnia 2013 at 11:00
przesadziliscie z deka z ta 9.15,nie idzie łyknac takigo kitu w PRIMA APRILIS…
jarek
1 kwietnia 2013 at 11:23
Ja też prawie się nabrałem:) Jak już to takich decyzji nie podejmuje sie w swieta bo wszyscy wtedy swietują.
Swoją drogą pamietam w jak w polowie lat dziewiećdziesiątych(liczyliśmy sie wtedy w walce o mistrza:) graliśmy w niedziele z Legią o godz. 11. W tamtych latach nie było to nic nadzwyczjnego ale na na uwage zasługuje fakt ze juz godzine przed meczem cały! blaszok był pełny. Godzine przed meczem tez zaczeły się głośne śpiewy typu ;Legia to stara …; A,ze było lato i gorąco to jak sie zaczął mecz to mało kto miał jeszcze siłe śpiewać.Chyba jeden raz w historii Gieksy był taki przypadek , ze doping był głośniejszy przed meczem niż podczas samego meczu.
tzn
1 kwietnia 2013 at 12:00
Ja się nabrałem 😛 ehhh
ZB
1 kwietnia 2013 at 23:20
Żarty żartami, ale 14,04 żartów nie będzie. Do zobaczenia! Dobrze, że ciężkie chwile macie za sobą. Obyście szybko dołączyli do E-klasy. Oczywiście liczę, że My damy radę już w czerwcu!
mózG
2 kwietnia 2013 at 17:25
Żartów nie bedzie, lekko wygramy 2:0 😉
ZB
2 kwietnia 2013 at 22:27
Jednak raczysz żartowac z tym „lekko wygramy 2:0” Ha ha…
kibic
4 kwietnia 2013 at 19:29
Witam ,wiemy wszyscy że mecz o 12.30 ,mam pytanie czy sektor gości jest otwarty ?