Dołącz do nas

Piłka nożna

Kolejny mecz sezonu przy Bukowej! Ostatni?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami ostatnie spotkanie sezonu zasadniczego rozgrywane przy ulicy Bukowej, ale czy będzie ono ostatnim? Odpowiedź dostaniemy tak naprawdę po ostatniej kolejce pierwszoligowych zmagań. Do Katowic przyjeżdża Wisła Kraków – marka, której nie trzeba przedstawiać. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:30.

Biała Gwiazda nie spisuje się w tym sezonie na miarę oczekiwań swoich fanów. Aktualne miejsce poza strefą barażową oraz wiele spotkań, w których podopieczni Alberta Rude tracili punkty i nie prezentowali się najlepiej, nie nastraja kibiców pozytywnie przed meczem z rozpędzoną GieKSą. Warto wspomnieć, że Wisła niedawno wygrała rozgrywki Pucharu Polski, pokonując w dogrywce Pogoń Szczecin. Patrząc na sposób, w jaki doprowadzili do dogrywki, odwrócenie tego meczu było spektakularne. Nasz rywal ma przed sobotnim meczem swoje problemy kadrowe, a standardowe podsumowanie przeczytasz TUTAJ.

GKS Katowice po kolejnej wygranej w doliczonym czasie gry kontynuuje „modę na GieKSę” i podtrzymuje nadzieję na powrót do elity. Biletów na ten mecz nie było jeszcze przed spotkaniem w Tychach. U każdego doświadczonego fana występuje uczucie ekscytacji powiązane ze strachem przed spektakularną porażką. Nie będę ukrywał, że oczywiście wynik determinuje dużo, ale ja idąc na sobotni mecz, jestem przekonany, że piłkarze na boisku zrobią wszystko, aby wygrać. Czy to się uda? Nie wiadomo, ale widząc to, jak mocni mentalnie są aktualnie katowiczanie, wiem, że zrobią wszystko, aby wygrać. Bukmacher wskazuje nas jako faworytów.

Do wyników wchodzi oczywiście nasza kochana matematyka. W przypadku wygranej zagwarantujemy sobie co najmniej trzecie miejsce w lidze, czyli wszystkie mecze barażowe przy Bukowej. Większość fanów interesuje oczywiście również awans bezpośredni, a wtedy nie tylko istotna będzie nasza wygrana, ale również niedzielny mecz Lechii z Arką. Świetną odskocznią jest to, że mamy czym się ekscytować, co analizować i czym się radować. Trwajmy w tym jak najdłużej i niech ten symboliczny, ostatni pełny sezon przy Bukowej będzie przełomowy. Swoimi emocjami podzieliłem się z Wami w 90. odcinku Trójkolorowego Vloga.

Do zobaczenia przy Bukowej, pamiętajcie WSZYSCY NA ŻÓŁTO!

PS. Arbitrem spotkania będzie ekstraklasowy Paweł Raczkowski.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga