Dołącz do nas

Piłka nożna

Kto w ataku?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed GieKSą trzy ostatnie mecze ligowe. Niby kadra naszego zespołu zrobiła się przed wiosną dość szeroka (zakontraktowano kilku wartościowych zawodników), to jednak w składzie GKS grało regularnie 13-14 z pojedynczymi epizodami jeszcze kilku zawodników. Czy trener będzie w spotkaniu z Olimpią próbował nowych rozwiązań? Ma szerokie pole manewru na bokach pomocy, coś może (tym razem musi) pokombinować w ataku. Jeśli chodzi o pozostałe pozycje (bramka, obrona, środek pomocy) trudno spodziewać się roszad, ale kto wie…

W bramce powinien zagrać Łukasz Budziłek, jasny punkt z meczu z Arką Gdynia, w którym obronił rzut karny.

W obronie powinni wystąpić tradycyjnie Dominik Sadzawicki i Bartłomiej Chwalibogowski na bokach oraz Mateusz Kamiński i Adrian Napierała. Co prawda na bokach trener może spróbować w szerszym wymiarze Bartosza Sobotkę (lewa strona), choć Bartek zdecydowanie nie jest faworytem szkoleniowca, oraz Alana Czerwińskiego (oby nie!) na prawej. Jeśli chodzi o środek to jest jakaś szansa na występ Kamila Cholerzyńskiego za troszkę słabszego ostatnio Kamińskiego, ale nie przewidujemy tego rozwiązania.

W środku pomocy w zasadzie nie ma wielkiej alternatywy – do gry na tej pozycji aspiruje 4 zawodników. Zaryzykujemy tym razem wystawienie Kamila Cholerzyńskiego na pozycji defensywnego pomocnika – Sławomir Duda zszedł z boiska poobijany w trakcie meczu z Arką Gdynia. Drugim defensywnym powinien być Grzegorz Fonfara, a jako ofensywny – Przemysław Pitry.

Jeśli chodzi o boki pomocy, to być może tym razem można się będzie spodziewać zmian. Słabiej z Arką wypadł Krzysztof Wołkowicz, a wiemy, że i na lewej i na prawej stronie była spora rotacja. Tym razem więc rozważamy takie rozwiązanie – Janusz Gancarczyk na lewej stronie oraz szansa dla Alana Czerwińskiego na prawej. Czerwiński dobrze się spisał w pomocy w meczu z Miedzią Legnica, ale potem już nie grał.

Pod nieobecność Rakelsa trener musi próbować nowych rozwiązań. Jest to oczywista szansa (i zapewne jedna z ostatnich w razie niepowodzenia) dla Jewhena Radionowa na pokazanie się jako skuteczny napastnik. Dlatego stawiamy na Ukraińca, choć tak naprawdę w GieKSie nie rozegrał on jeszcze żadnego meczu w całości. Oprócz postawy powstaje więc pytanie, czy jest gotowy do gry przez cały mecz. Jeśli nie, to kto może go zastąpić? Wydaje się, że robienie w tym momencie z Pitrego napastnika byłoby bez sensu. Otwiera się więc być może szansa na przykład przed Arkadiuszem Kowalczykiem, który przecież grał w rundzie jesiennej przez ponad półtora meczu (ponad połowa z Arką i większa część meczu z Olimpią u siebie). Skoro dobry zawodnik i strzelec nie potrafi umocnić swojej pozycji na prawej pomocy, to może warto go spróbować na szpicy? Piłkarz jest ruchliwy i ma dryg do gry ofensywnej.

Sporo zagadek, ale wydaje się, że najbardziej interesująca jest kwestia napastnika. Niestety poza Rakelsem taki się w tym sezonie nie pokazał i jest to niepokojące przed następnymi występami. Miejmy nadzieję, że któryś z wymienionych wypali w ostatnich trzech meczach. A może wejdzie taki Szołtys i w sposób spektakularny, w tak młodym wieku, zdobędzie serca fanów GieKSy?

Przewidywany skład GKS:
Budziłek – Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Czerwiński, Cholerzyński, Fonfara, Pitry, Gancarczyk – Radionow.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga