Piłka nożna
Kto z Kujawą w ataku?
Wskutek absencji Grzegorza Goncerza pojawia się sporo dylematów, co do pierwszej jedenastki, jaka wybiegnie na boisko w Łodzi. Tak naprawdę, o ile w defensywie kłopotu raczej nie ma, to z przodu mocno popuścimy wodzę fantazji. Najłatwiej byłoby oczywiście przejść do gry jednym napastnikiem i wtedy byłby nim Kujawa, w środku zagraliby Cholerzyński, Duda i Pitry, na bokach Wołkowicz i np. Ceglarz lub Sobotka. Jeśli jednak trener będzie się trzymał ustawienia z poprzednich meczów… musi mocno poimprowizować.
W bramce zmian się nie spodziewamy i w Łodzi zobaczymy Antonina Bucka. Golkiper ostatnio spisuje się dobrze.
W obronie na środek powraca Mateusz Kamiński i będzie tworzyć duet stoperów z Łukaszem Pielorzem. Na bokach powinni zagrać Alan Czerwiński i Rafał Pietrzak.
Teraz pójdziemy od przodu, czyli linii ataku. Jako że zabraknie Gonza, Rafał Kujawa musi mieć innego towarzysza. Wątpliwe, aby był to Przemysław Pitry, bo generalnie szkoleniowcy nie lubią tworzyć linii ataku z dwóch wysokich zawodników. Co prawda taki manewr mógłby być korzystny i może jednak trener Skowronek go wykorzysta, jednak jeśli nie Pitry to kto? My postawimy na Krzysztofa Wołkowicza (jeśli jest zdrowy i pojechał do Łodzi). Zawodnik potrafi strzelać bramki, co udowodnił nieraz.
W takim wypadku zwolniłoby się miejsce na skrzydle. I tutaj również spory dylemat, kto zagra. GieKSa niestety nie ma zbyt wielu dobrych bocznych pomocników. Dobrze układała się gra Bartoszowi Sobotce z Rafałem Pietrzakiem i być może to on wystąpi w Łodzi. Na prawej również niezwykle ciężko kogoś wytypować, ale z braku laku postawmy na Piotra Ceglarza. Może w końcu uda mu się rozegrać dobre zawody.
W środku pomocy powinien pojawić się Przemysław Pitry oraz Sławomir Duda. Kamil Cholerzyński również w Gdyni obejrzał bowiem żółtą kartkę i zmuszony jest do jednego meczu pauzy.
Oczywiście te dywagacje nie muszą przełożyć się na jutrzejszy skład, bo trener może mieć zupełnie nowy pomysł, choćby ze wspomnianym 4-5-1 albo zupełnie coś nowego.
Przewidywany skład na Widzew:
Bucek – Czerwiński, Kamiński, Pielorz, Pietrzak – Ceglarz, Duda, Pitry, Sobotka – Kujawa, Wołkowicz.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Fjodor
22 listopada 2014 at 11:13
Tylko nie Ceglarz, to jest dno dna, już wolę oglądać Nawrota czy Januszkiewicza na prawej.
A optimum to chyba Wołek za Ceglarza i Bętkowski za Wołka.