Dołącz do nas

Piłka nożna

Kto zagra na Ludowym?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Skład GKS w meczu z Zagłębiem to pewna niewiadoma. Po pauzie kartkowej wraca Mateusz Kamiński, natomiast z powodu urazu wątpliwy jest występ Macieja Bębenka. Naszą uwagę zaprząta też pozycja dziesiątki.

W bramce stanie oczywiście Mateusz Kuchta, który nie puszcza bramek i jest jednym z architektów sporej ilości punktów ostatnio.

Na prawej obronie zagra Alan Czerwiński. Wobec prawdopodobnej absencji Macieja Bębenka i wszelkich przetasowań z tym związanych – możliwy jest powrót Rafała Pietrzaka na lewą obronę. My wolelibyśmy jednak aby wystąpił tu Adrian Frańczak, a Rafał w pomocy.

W środku obrony wracający po kartkach Mateusz Kamiński i Oliver Prażnovsky.

Jeśli Rafał wystąpiłby na lewej pomocy, trzebaby było nieco pokombinować z prawą. Możliwy jest tu występ Krzysztofa Wołkowicza lub Pawła Szołtysa. Tym razem postawimy na Wołka.

Jako defensywni Łukasz Pielorz i Sławomir Duda, który powrócił do składu w Suwałkach. Jako ofensywnego możemy się spodziwać kogoś z trójki Bartosz Iwan, Filip Burkhardt, Wojciech Trochim. Trener w Suwałkach bardzo chwalił tych dwóch ostatnich, jako rezerwowych. Być może więc któryś z nich pojawi się zamiast Ajwena. Stawiamy na Burego.

Z przodu oczywiście Grzegorz Goncerz. Miejmy nadzieję, że jeszcze raz pokaże swoją skuteczność.

Przewidywany skład na Zagłębie:
Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Wołkowicz, Duda, Pielorz, Burkhardt, Pietrzak – Goncerz

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    ula

    28 listopada 2015 at 21:29

    zobaczymy,jak w meczu z Zagłębiem wypadnie Kuchta,ale niech mi tylko puści więcej niż jeden gol,to będe sie domagać tego,żeby Rafał wrócił do składu,jak wszyscy dobrze pamiętają,to Dobro wypadł nieźle,został nawet bohaterem meczu,pomimo puszczonego gola.Poczekamy,zobaczymy

  2. Avatar photo

    Mateo

    29 listopada 2015 at 10:59

    ula@ Wróć do garów a nie pir.,dol jak Kuchcik pusci 5 bramek i wygrsmy 6-5 to tez bedziesz sie domagala tego przecietniaka Dobrolinskiego??

  3. Avatar photo

    ula

    30 listopada 2015 at 20:44

    Do Mateo:Dla mnie Dobroliński nie jest przeciętniakiem,jesli by tylko trener regularnie na niego stawiał,to byś zmienił o Rafale zdanie

  4. Avatar photo

    ula

    30 listopada 2015 at 21:02

    poza tym przy drugiej bramce po tym jak kuchta próbował blokować strzał to co Kuchta zrobił?A no wykonał dwa kroki do przodu i co?Został przelobowany,więc grzeczniej do mnie pisz,a nie z tekstem do mnie”nie pierd.l głupot,ja widziałam mecz,więc oczywiście możesz mieć inne zdanie,ale uważaj trochę na słowa

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga