Piłka nożna Sponsorzy
Kursy na Zagłębie
GieKSa w sobotę zagra z Zagłębiem. W niedzielę Pogoń zmierzy się ze Śląskiem, a Legia podejmie Motor.
Katowiczanie po bardzo dobrej grze zwłaszcza w drugiej połowie, pokonali w poprzedniej kolejce aktualnego Mistrza Polski 3:1. GKS jest mocno chwalony w mediach nie tylko za ostatni mecz, ale za całokształt powrotu do Ekstraklasy. Kolejnym akcentem, który sprawił, że o naszym klubie zrobiło się głośno, był fakt powołania Mateusza Kowalczyka do seniorskiej reprezentacji Polski przez Michała Probierza. Podopieczni Rafała Góraka po sześciu kolejkach mają na koncie 8 punktów i są na 9. miejscu w tabeli. Zagłębie w tym sezonie spisuje się bardzo przeciętnie. Ekipa Waldemara Fornalika sezon zaczęła od porażki 0:2 z Legią, następnie nie było dużo lepiej – remis 2:2 z Pogonią, wygrana z Puszczą 1:0, remis 1:1 z Lechią, porażki 0:1 z Lechem i Piastem. Zdaniem bukmacherów faworytami są gospodarze. Kurs na tryumf Zagłębia 2,15. Kurs na remis 3,60. Kurs na wygraną GieKSy 3,20.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Legia zanotowała dobry start sezonu, ale trochę jeszcze brakuje do stabilizacji formy. Drużyna trenera Feio potrafi sobie radzić na krajowym podwórku mimo gry w europejskich pucharach. Dotychczasowe wyniki Legii w tym sezonie – wygrana 2:0 z Zagłębiem i 1:0 z Koroną, porażka 1:2 z Piastem, remis 2:2 z Puszczą, zwycięstwo 4:1 z Radomiakiem i remis 1:1 ze Śląskiem. Motor zaczął sezon od porażki 0:2 z Rakowem, potem pokonał Lechię 2:0, ostatnio zanotował serię remisów – 1:1 z Koroną, 0:0 z GieKSą i Puszczą. Motor ma najmniej strzelonych bramek w całej lidze – 3 w pięciu rozegranych meczach. Absolutnym faworytem bukmacherów jest Legia. Kurs na wygraną Legii 1,47. Kurs na remis 4,50. Kurs na zwycięstwo Motoru 7,00.
Pogoń cały czas szuka stabilizacji formy. W pierwszej kolejce Portowcy pewnie wygrali z Koroną 3:0, następnie zremisowali 2:2 z Zagłębiem, przegrali 0:1 z Górnikiem, pokonali 1:0 Stal i 2:0 Widzew, a ostatnio przegrali 0:2 z Lechem. Śląsk, czyli aktualny wicemistrz jako jedna z dwóch ekip nie wygrał jeszcze w tym sezonie meczu ligowego. Podopieczni Jacka Magiery zremisowali na start z Lechią 1:1, przegrali 0:2 z Piastem, remisowali kolejno 0:0 z Widzewem, 1:1 z Koroną i Legią. Wrocławianie znajdują się tuż nad strefą spadkową. Kurs na zwycięstwo Pogoni 1,75. Kurs na remis 3,90. Kurs na wygraną Śląska 4,50.
Moje typy:
Zagłębie Lubin – GKS Katowice typ 2 @3,20
Legia Warszawa – Motor Lublin typ X @4,50
Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław typ 1 @1,75
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.




Najnowsze komentarze