Piłka nożna Sponsorzy
Lechia faworytem w Gdańsku
W piątkowy wieczór GieKSa zagra w Gdańsku. Kolejkę rozpocznie Miedź z Odrą, a w sobotę zmierzą się Resovia z Polonią.
Passa sześciu kolejnych ligowych spotkań bez porażki w wykonaniu podopiecznych Rafała Góraka została przerwana przez Zagłębie Sosnowiec. Katowiczanie w Świętej Wojnie pokazali niestety swoje gorsze oblicze, które bardziej przypominało występy z zeszłego sezonu niż z początku obecnej kampanii. GieKSa, póki co z czterech wyjazdowych spotkań przywiozła 5 punktów, jedyna wyjazdowa wygrana padła w Pruszkowie. Miejmy nadzieję, że bałtyckie powietrze posłuży naszym zawodnikom i wrócą z Gdańska z tarczą. Spadkowicz z Ekstraklasy w obecnym sezonie spisuje się po prostu przeciętnie i daleki jest od ustabilizowania formy. Lechia do tej pory wygrała trzy mecze (4:2 z Chrobrym, 1:0 ze Zniczem i 3:0 z Podbeskidziem) zremisowała dwa razy (1:1 w Płocku i 0:0 z Odrą), przegrała również trzykrotnie (0:1 z Motorem, 0:2 z Resovią i 2:5 z Zagłębiem). W tym momencie gdańszczanie są na 9. miejscu z dorobkiem 11 punktów (3 punkty straty do GieKSy). Kurs na zwycięstwo Lechii 2,35. Kurs na remis 3,50. Kurs na wygraną GieKSy 3,00.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Drużyna z Legnicy po dobrym starcie sezonu nieco spuściła z tonu. Dopiero w poprzedniej kolejce rywal znalazł sposób na pokonanie Miedzi (1:2 z Arką). We wcześniejszych siedmiu kolejkach legniczanie zanotowali 4 zwycięstwa i 3 remisy. Miedź jest na 5. miejscu w tabeli z 1 punktem przewagi nad GieKSą. Wicelider w Opola również do tej pory przegrał tylko jedno spotkanie (0:2 z Tychami), poza tym dwukrotnie remisował i wygrał 5 meczów. Zdaniem bukmacherów faworytami są gospodarze. Kurs na tryumf Miedzi 2,10. Kurs na remis 3,60. Kurs na zwycięstwo Odry 3,30.
W Rzeszowie zmierzą się drużyny z dolnych rejonów tabeli. Gospodarze obecnie są na 15. miejscu z dorobkiem 7 punktów. Resovia zanotowała trzy porażki z rzędu – 0:3 z GieKSą, 0:4 z Niecieczą i 1:3 z Górnikiem Łęczna. Beniaminek z Warszawy jest o jedno miejsce niżej w tabeli i ma jeden punkt mniej od najbliższego rywala. Polonia również przegrała 3 ostatnie mecze – 0:1 z Motorem, 0:3 z Wisłą Płock i 0:1 ze Zniczem. Według bukmacherów Resovia ma większe szanse na zwycięstwo. Kurs na wygraną Resovii 2,25. Kurs na remis 3,50. Kurs na zwycięstwo Polonii 3,20.
Moje typy:
Lechia Gdańsk – GKS Katowice typ 2 @ 3,00
Miedź Legnica – Odra Opole typ 1 @ 2,10
Resovia – Polonia Warszawa typ 1 @ 2,25
Przypominamy, że nasz partner Superbet ma świetną mobilną aplikację (tutaj), w której znajdziecie też… GieKSa.pl. Poniżej nasze typy z apki Superbet:
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.




Najnowsze komentarze