Dołącz do nas

Piłka nożna

Łęczna nieodczarowana

Avatar photo

Opublikowany

dnia

31.08.2013 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 3:0
Bramki: Zwoliński (4, 77), Nowak (79)
Górnik: Prusak – Sasin, Bielak, Tardowski, Szmatiuk, Nikitović, Nowak, Szałachowski (84. Wiązowski), Bonin (61. Niedziela), Zawistowski (74. Kozacuks), Zwoliński
GKS: Budziłek – Sadzawicki (75. Cholerzyński), Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel (67. Chwalibogowski), Duda, Fonfara, Pitry, Figiel (38. Dobroliński) – Wołkowicz.
Ż.kartki: Tadrowski, Nikitović, Szałachowski – Wołkowicz, Chwalibogowski
Cz.kartki: Budziłek (34)
Sędzia: Marcin Szrek (Kielce).

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

8 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

8 komentarzy

  1. Avatar photo

    Tomek

    31 sierpnia 2013 at 16:59

    powinien wejść Zieliński za Wróbla, Bogdanka wcale niczym nie zaskakuje, nawet z takim przeciwnikiem można conajmniej zremisować.

  2. Avatar photo

    ttt

    31 sierpnia 2013 at 17:06

    już jest przegrany mecz . teraz walka o to żeby się znowu nie skompromitować

  3. Avatar photo

    richard

    31 sierpnia 2013 at 17:51

    I mocie nowego trenera… tu skład niestety trzeba zmienić ino ni ma, mozliwosci. zas o utrzymanie bydymy walczyc lipa lipa lipa INO GieKSa pozdro

  4. Avatar photo

    Tomek

    31 sierpnia 2013 at 17:58

    bez formy Kamiński, nie rozumiem zmiany polegającej na wpuszczeniu Cholerzyńskiego gdzie przy rzucie wolnym Cholerzyński biernie się przypatruje i piłka wpada do naszej bramki. Przegrywając 2:0 wpuszczam napastnika i walczę o wynik a tak bronimy twierdzy i tracimy kolejną bramkę.Źle to wygląda i widać że drużyna jest w kryzysie jak i cała Polska.

  5. Avatar photo

    MAJCK

    31 sierpnia 2013 at 18:53

    PIERWSZY SZPIL TRENERA,SZREK ZAWSZE NIE LUBIŁ GIEKSY,NO I BRAMKA W 4 MIN ….
    CHŁOPAKI WIĘCEJ ŻYCIA NA BOISKU .

  6. Avatar photo

    ŻabaBogucice

    1 września 2013 at 08:54

    szrek jebany frajer!czerwo z uja wziete!zas szpil kaj dostjemy czerwo za frajer!Yno GieKSa!

  7. Avatar photo

    obserwator

    1 września 2013 at 09:06

    JA NIE ROZUMIĘ ZMIANY USTAWIENIA ,NP FIGIELA,DUDY,CZEMU NIE GRAJĄ NA TYCH POZYCJACH JAK Z PODBESKIDZIEM,OKOCIMSKIM,AŻ CHCIAŁO SIĘ PATRZEĆ.

  8. Avatar photo

    Igor

    1 września 2013 at 13:20

    I znowu to samo… Te chłopaki piłkarsko po prostu więcej nie potrafią, a że nie chce im się walczyć, to kwestia mentalności. Oj dobry psycholog by sie przydał, jeśli jakiś już jest, to jak najszybciej go zwolnić!!! Chłopaki maja poważny problem w głowie, to widać, bo w historii Gieksy juz nie raz tak było, że braki umiejętności nadrabialiśmy walką, ambicją i pracowitością. Tych trzech elementów wyraźnie brakuje. Powtórzę to co pisałem ostatnio: chłopaki mniej czasu poświęcać na ułożenie fryzury a wiecej na pracę, bo na tym polega zawodowstwo. Leni nie chcemy w Gieksie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Klub Piłka nożna

Nowak wyrzucił Szczerbowskiego z szatni piłkarzy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W piątek w klubie pojawił się Marek Szczerbowski. Najpierw spotkał się z piłkarzami w ich szatni, a następnie miał udać się do trenerów. Został jednak wyrzucony z klubu przez prezesa Krzysztofa Nowaka. Jak do tego doszło?

Szczerbowski pojawił się na Bukowej w piątek przed południem. Dla znających plan dnia prezesa Nowaka było oczywiste, że obecnego sternika GKS Katowice nie będzie wtedy na stadionie. Ocenę tego, jak bardzo pewnie musi się czuć Szczerbowski, skoro wchodzi do klubu w trakcie tygodnia, spotyka się tam ze swoimi byłymi pracownikami i jest spokojny o to, że nie dotrze to do prezesa Nowaka, pozostawiamy Wam. Sielankowa atmosfera została zmącona przez niespodziewane przybycie prezesa Nowaka. Doszło do gwałtownej wymiany zdań i wyrzucania Szczerbowskiego z klubu. Tournée nie miało zakończyć się na szatni piłkarzy, bo w pokoju trenerów prezes Nowak zastał grupę największych beneficjentów Szczerbowskiego. Składała się ona nie tylko z trenera czy dyrektora, ale także dyrektora Akademii Młoda GieKSa Mariusza Pańpucha (wyznaczonego do tej roli przez Szczerbowskiego).

Od dawna informowaliśmy Was o tym, że Szczerbowski nie umie pogodzić się z tym, że musiał odejść z klubu. Wczorajsze wydarzenie to kolejna udokumentowana próba jego wtrącania się do działalności GKS Katowice. O pierwszych większych działaniach mogliśmy się dowiedzieć przy okazji kilku prób zmiany trenera, których podjął się prezes Nowak.

Pierwszą jego poważną propozycją był Marcin Brosz, który był gotów podjąć się misji awansu z GKS Katowice. Były szkoleniowiec Górnika Zabrze przedstawił profesjonalny plan (m.in. na jakie pozycje potrzeba wzmocnień — okazało się, że na większość), ale był on poza naszym zasięgiem finansowym, szczególnie że nad głową wciąż wisiała kilkuset tysięczna odprawa dla Góraka. Umowa nie rozbiła się jednak tylko o pieniądze, a prezes Nowak miał po tej sytuacji ogromne pretensje do Dawida Dubasa, który pełni w klubie rolę dyrektora sportowego (jego awans także odbył się podczas urzędowania Szczerbowskiego).

Tutaj warto przypomnieć kulisy umowy Góraka, która jest tak trudna i kosztowna do zerwania. Po dwuletniej batalii zakończonej awansem do pierwszej ligi umowa Góraka została automatycznie przedłużona o jeden sezon na zapleczu Ekstraklasy — do 30 czerwca 2022 roku. Jednak już w lutym 2022 roku, po rundzie jesiennej, którą zakończyliśmy na 13. miejscu z przewagą 7 punków nad strefą spadkową (ale też mieliśmy o jedno spotkanie rozegrane więcej, więc przewaga mogła stopnieć do 4 punktów), Szczerbowski przedłużył Górakowi umowę o… kolejne dwa lata — do 30 czerwca 2024. Sezon zakończyliśmy ostatecznie na ósmym miejscu, ale zostało ono wywalczone dzięki serii trzech wygranych w meczach… „o nic”. Do połowy rundy wiosennej biliśmy się o utrzymanie, w niektórych momentach wręcz rozpaczliwie (żeby przypomnieć tylko mecz w Olsztynie). W kolejnym sezonie Górak nie zrealizował „ambitnego” celu tj. utrzymania szybciej niż sezon wcześniej, ale pozostał w klubie. O aktualnych rozgrywkach nie ma sensu pisać — każdy może sam ocenić.

Druga próba zmiany szkoleniowca została przez prezesa Nowaka podjęta już dużo bardziej ostrożnie. Stracił on zaufanie do Dubasa, dlatego ten o jego spotkaniach i ustaleniach z trenerem Jarosławem Skrobaczem dowiedział się dopiero wtedy, kiedy „nic nie mogło się wysypać” — na kilka dni przed grudniowym meczem z Chrobrym w Głogowie. W poniedziałek po ostatnim spotkaniu GieKSy w 2023 roku nowym szkoleniowcem miał zostać ogłoszony trener Skrobacz, a sam Górak w SMS-ach żegnał się ze współpracownikami. Wszystko wysypało się jednak w przeddzień meczu w Głogowie, kiedy Górak i Dubas wsparci… Szczerbowskim tak zamieszali w Urzędzie Miasta, że umowa dla nowego szkoleniowca została zablokowana.

Bardzo zastanawia także to, dlaczego z szatni musiał Szczerbowskiego wyrzucić aktualny prezes, a nie sami piłkarze, skoro kilka dni wcześniej odmówili oni spotkania… prezesowi Krzysztofowi Nowakowi bez udziału Rafała Góraka.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Jazda na Motor w cieniu skandalu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Pierwszy ligowy mecz w 2024 roku na Bukowej już jutro. Spotkanie z Motorem Lublin rozpocznie się o godzinie 18:00.

Motor jasno określił cele na ten sezon i podreperował swoją kadrę, licząc na walkę do końca o najwyższe cele. Podopieczni Feio aktualnie zajmują 5. lokatę ze stratą 5 punktów do miejsca premiowanego awansem. Sam trener musi mierzyć się z kolejnymi problemami w związku z sytuacją dotyczącą konfliktu z Tomczykiem. Więcej o naszym najbliższym rywalu przeczytasz TUTAJ.

Optymizmu w Katowicach nie ma. Patrząc na decyzje dotyczące sztabu szkoleniowego, kadry oraz sytuacji z ostatnich dni (TUTAJ), to wydaje się, że wszelkich pozytywów należy szukać w przekorności losu. Może już tyle złego przeżyliśmy, że w końcu los nam coś odda? Górak twardo walczy o miano najbardziej nielubianej (delikatnie pisząc) osoby wśród społeczności GieKSy, co jasno można było odczuć, np. na turnieju Spodek Super Cup. Niestety coraz więcej osób z klubu zaczyna się z nim ścigać o miano tego „najgorszego”.

Siedem punktów straty do barażów i pięć punktów przewagi nad spadkiem, to nie jest pozycja wymarzona dla katowiczan. Już na starcie rundy wiosennej powoduje szybsze bicie serca kibiców, a u niektórych i zerkanie w dół tabeli. Patrząc historycznie, to trener Górak podczas wiosny kosmosu nie podbija. Bukmacherzy stawiają nas w roli faworytów, a arbitrem spotkania będzie Łukasz Szczech.

Przed meczem zerknij na Trójkolorowego Vloga i odwiedź Bukową. Zawsze warto.

19.02.2024 (poniedziałek, 18:00) GKS Katowice – Motor Lublin

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

GKS Katowice – Motor Lublin Live

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

19.02.2023 Katowice

GKS Katowice – Motor Lublin 2:0 (1:0)

Bramki: Jędrych (42), Bergier (85)

GKS Katowice: Kudła – Wasielewski, Jędrych, Kuusk, Komor, Repka, Rogala(90. Danek), – Błąd (77. Marzec), Kozubal (90. Baranowicz), Shibata (77. Aleman) – Bergier (87. Pietrzyk)

Motor Lublin: Budziłek- Rybicki (46. Luberecki), Kamiński, Wójcik, Rudol, Palacz (46. Ndiaye), Gąsior (55. Lis), Wolski, Kruk, Ceglarz (69. Wojtkowski), Śpiewak (76. Mraz)

Żółte kartki: Rogala, Bergier – Palacz

Sędzia: Łukasz Szczech ( Warszawa)

Widzów:

 

    Kontynuuj czytanie

    Zobacz również

    Made with by Cysiu & Stęga