Piłka nożna kobiet
Libero i piłkarki GKS Katowice dalej grają razem
Po serii trzech awansów żeńska drużyna GKS-u Katowice jest gotowa na podbój Ekstraligi, tj. najwyższej klasy rozgrywkowej. W osiąganiu kolejnych sukcesów wspierać dziewczyny będzie katowickie Libero, które pozostanie sponsorem strategicznym drużyny także w rozpoczynającym się sezonie ligowym.
Piłkarki GieKSy noszą na swoich strojach logo Libero już od 2016 roku. Wówczas były świeżo po swoim pierwszym triumfie i właśnie startowały w drugiej lidze. Dla Libero było istotne, by od początku stawiać na inicjatywy ważne dla Katowic i ich mieszkańców.
– Wspieramy katowickie inicjatywy sportowe oraz kulturalne, bo czujemy się częścią lokalnej społeczności. Doceniamy pasję i zaangażowanie dziewczyn z żeńskiej drużyny GKS Katowice i jesteśmy pewni, że chcemy grać z nimi w jednej drużynie. Jesteśmy dumni z sukcesów zespołu, trzymamy kciuki za powodzenie w Ekstralidze i z niecierpliwością czekamy na pierwszy występ piłkarek GKS Katowice – mówi Urszula Łatka-Styrkowiec – Asset Manager Libero.
– To bardzo ważne dla naszego klubu, że współpracujemy ze sponsorem, który utożsamia się z duchem sportu i współtworzy w mieście przestrzeń służącą rekreacji. Mamy świadomość, że wspólnie tworzymy historię futbolu w Katowicach. W nowym sezonie nasze zawodniczki zmierzą się w Ekstralidze z najlepszymi drużynami w kraju. Dziewczyny mają poczucie wsparcia ze strony sponsora i społeczności miasta, co ma kapitalne znaczenie oraz pozwala skupić się na rywalizacji sportowej. Kooperacja z Libero umożliwia nam stworzenie zespołowi w pełni profesjonalnych warunków pracy. Także poczucie, że ktoś kibicuje i wierzy w nasze działania, bardzo podnosi morale i mobilizuje do cięższej pracy – mówi Marcin Janicki, prezes GKS-u Katowice.
Żeńska GieKSa otworzy sezon Ekstraligi meczem z Mitechem Żywiec, który zostanie rozegrany w sobotę 4 sierpnia o godz. 13.00 na boisku ośrodka sportowego Podlesianka. Pełen terminarz piłkarek GKS-u oraz kadrę na nadchodzący sezon można znaleźć na stronie www.gkskatowice.eu.
Libero to nowe, ekscytujące miejsce na mapie Katowic – świeże spojrzenie na zakupy, rozrywkę, rekreację i sport. To przyjazna i komfortowa przestrzeń zaprojektowana na wskroś współcześnie, jednak z klasycznym podejściem estetycznym. Miejsce spotkań, inspiracji, fascynacji i po prostu miło spędzonego czasu. Ponad 150 sklepów, liczne restauracje, kawiarnie, kinowy multipleks, klub fitness – Libero to jedyne miejsce w regionie z tak bogatą ofertą sportową i rekreacyjną. To również nowocześnie zaaranżowany, miejski plac z amfiteatrem, sezonowym lodowiskiem, miejscami do wypoczynku, gier stacjonarnych i innych aktywności na świeżym powietrzu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Marco
1 sierpnia 2018 at 09:36
Jak ktoś by mi powiedział te 14 lat temu, że pierwsze punkty w ekstraklasie zdobędą kobiety, to bym nie uwierzył :O Powodzenia dziewczyny 🙂
Kato
1 sierpnia 2018 at 19:46
Trzymamy kciuki za Kobiecą Drużynę Gieksy!
Wielu zwycięstw w nowym sezonie!