Dołącz do nas

Piłka nożna

Maltańska legenda, mistrz Łotwy i Wołek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Stal Mielec ma w składzie kilku cudzoziemców z ciekawą historią. Na najwyższym poziomie zagrał Ilia Szkurin, który zaliczył występy – i to nie symboliczne – w Lidze Mistrzów.

Bert Esselink (39E, 2 gole) to Holender, który w rodzimym kraju grał tylko w zespołach juniorskich de Graafschap. Swoje dorosłe szlify zbierał na Cyprze – w Olympiakosie, PAEE Kerynias i APOEL-u Nikozja. To właśnie w tym renomowanym klubie zagrał swoją jedyną… minutę w europejskich pucharach, przeciw Kyzyljarowi Petropawowsk.

Alvis Jaunzems (41E, 1 gol) to 41-krotny reprezentant Łotwy. Zawodnik grał m.in. w towarzyskim meczu z Polską w 2023 (przegrana 0:2 na PGE Narodowym). W 2022 został Mistrzem Łotwy z Valmierą, której barwy reprezentował przez wiele lat. W pucharach grał tylko w kwalifikacjach, m.in. do Ligi Europy, gdzie w 2020 rywalizował z Lechem Poznań. W meczu z Tre Penne z San Marino strzelił gola i zaliczył dwie asysty.

Marvin Senger (16E,1 gol) grał w takich ekipach jak MSV Duisburg czy 1. FC Kaiserslautern, jednak dane mu było zaliczyć zaledwie trzy występy na poziomie drugiej Bundesligi, pozostałe występy – były od trzeciej ligi w dół. W DFB Pokal zagrał dwa razy, m.in. przeciw Borussii Monchengladbach.

Za żółte kartki będzie pauzował Mathew Guillamier (51E, 3 gole), ale mimo to warto przytoczyć jego sylwetkę. To 42-krotny reprezentant i autor 3 goli dla kadry Malty. Piłkarz strzelał San Marino, Wyspom Owczym i Słowenii. Grał przeciw Hiszpanii, Włochom, Anglii czy Chorwacji. Od pewnego czasu jest kapitanem drużyny narodowej. Dwukrotnie z Hamrun Spartans był Mistrzem Malty i w tych sezonach wybierany był Piłkarzem Roku na wyspie. Grał także w Birkirkarze i Saint Andrews w rodzimej lidze. We włoskiej Sienie rozegrał dwanaście meczów na poziomie Serie C. W pucharach grał na poziomie kwalifikacji m.in. z Krasnodarem, Partizanem czy Hearts.

Nowym zawodnikiem jest Pyry Hannola, Fin, był młodzieżowy reprezentant kraju. Zawodnik był Mistrzem Finlandii z HJK w 2020 roku, jednak w sumie rozegrał w helsińskim klubie zaledwie 10 meczów. W barwach SJK Sejnajoki grał w kwalifikacjach Ligi Konferencji, a w Midtjylland w Lidze Młodzieżowej UEFA.

Świetnie znamy Siergieja Krykuna (68E, 4 gole), który rywalizował z GieKSą jeszcze w drugiej lidze w barwach Resovii. Potem zawodnik grał w Łęcznej i Piaście. Od dwóch lat posiada obywatelstwo polskie. W seniorskiej piłce grał tylko w polskich klubach.

Ravve Assayag (16E, 1 gol) to Izraelczyk, który grał w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju. Zawodnik grał głównie w drugiej lidze izraelskiej, natomiast zaliczył epizody w Lidze Młodzieżowej w barwach Maccabi Tel Awiw oraz czternaście minut w dwóch meczach z Hapoelu Tel Awiw.

Niekwestionowaną gwiazdą zespołu jest Ilia Szkurin (52E, 21 goli), autor bramek w tym sezonie. Białorusin był królem strzelców w rodzimej lidze w barwach Energetik-BGU Mińsk. W barwach Dynama Kijów zagrał dwa mecze w Lidze Mistrzów – przeciw Benfice i Bayernowi. W CSKA Moskwa natomiast dwukrotnie wybiegł na boisko w Lidze Europy – przeciw Feyenoordowi i Dinamu Zagrzeb. Występował także m.in. w izraelskim Maccabi Petach Tikva. Zaliczył dwa występy w Rakowie Częstochowa.

Zdecydowanie najbardziej doświadczonym zawodnikiem drużyny jest Mateusz Matras – 355 występów i 21 goli w ekstraklasie. Piast, Pogoń, Lechia, Zagłębie, Górnik – w tych zespołach wybiegał na boiska naszej ligi, a od 5 lat śrubuje tę liczbę w barwach Stali.

Ponad sto występów w ekstraklasie mają jeszcze Krystian Getinger (143E, 7 goli), Robert Dadok (123E, 8 goli), Maciej Domański (134E, 15 goli), Piotr Wlazło (164E, 29 goli) i Łukasz Wolsztyński (106E, 12 goli). Wlazło ma na koncie 29 bramek, które strzelał w barwach Wisły Płock, Jagiellonii, Termaliki i Stali. W 2021 roku jego gol z karnego w końcówce dogrywki dał niecieczanon zwycięstwo przy Bukowej w meczu Pucharu Polski. Co ciekawe w dalszej fazie sezonu nie wykorzystał aż trzech jedenastek. W zeszłym sezonie zaliczył hat-tricka z Ruchem Chorzów. Dadok strzelił nam gola w barwach Stali Stalowa Wola w meczu przy Bukowej, który GKS wygrał 2:1. Było to piękne uderzenie z dystansu. Getinger natomiast trafił przeciw GieKSie w jednym z meczów ligowych w Mielcu.

Byłym naszym zawodnikiem jest Krzysztof Wołkowicz (38E, 1 gol), który zapowiadał się nieco lepiej niż potoczyła się jego kariera, ale po okresie tułania się w niższych ligach w końcu zaznał smaku ekstraklasy, podobnie jak GieKSa, więc będzie to dość szczególny powrót Wołka, na stadion ekstraklasowego GKS. Zawodnik swoją jedyną bramkę w ekstraklasie strzelił przy Łazienkowskiej.

Trenerem zespołu jest Janusz Niedźwiedź, którego również dobrze znamy z czasu pracy w Stali Rzeszów. Zachwycał wówczas swoimi kwiecistymi wywodami, a wkrótce trafił wyżej, prowadząc z sukcesami Widzew Łódź (awans do ekstraklasy), Ruch Chorzów natomiast bezskutecznie próbując ratować przed spadkiem.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga