Piłka nożna
Marsz, marsz, do boju Marsz na Derby
Ciężko czerpać entuzjazm i optymizm po takiej serii, ale w niedziele przyjeżdża rywal, który zawsze mobilizuje do przyjścia nieco bardziej niż Znicz Pruszków – GKS Tychy. Początek spotkania o 12:40 na Bukowej.
Tyszanie bardzo dobrze rozpoczęli zmagania w tym sezonie, choć po pewnym czasie złapali kilka wpadek. Aktualnie zajmują 5. miejsce w tabeli ze stratą 2 punktów do lidera oraz 1 punktu do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem. Nowi właściciele działają prężnie, co przynosi efekty. Trener Dariusz Banasik ma przed niedzielnym spotkaniem dużo problemów. Jakich? Przeczytaj pełny opis rywala! Warto też zerknąć na kibicowską zapowiedź od Erica Cantony.
GieKSa natomiast nie rozpieszcza kibiców, kolejne wywiady prezesa, czy trenera opisujące codzienną ciężką pracę i pełne zaufanie sugerują, że ciężko w tym roku będzie o uśmiech na twarzy przy Bukowej. Rafał Górak ma mniej punktów przewagi nad strefą spadkową niż straty do miejsca premiowanego grą w barażach, co było określone jako cel przed tym sezonem. Liga jest arcytrudna, itp., itd., to już czytaliśmy i szkoda, że jest w ostatnim okresie kilka klubów, które o tym nie pomyślały. W aktualnym sezonie jednym z nich jest Odra Opole. Przed nami ważne spotkanie pod kątem kibicowskim, ponieważ rywale zapowiedzieli szczelne wypełnienie sektora kibiców gości.
Bukmacherzy twierdzą, że jesteśmy faworytem. Arbitrem spotkania będzie Patryk Gryckiewicz, który sędziował między innymi naszą sromotną porażkę u siebie z ŁKS-em Łódź.
Jak będzie tym razem? Kiedy zaczniemy mówić o katastrofie? Czy leci z nami pilot?
Przyjdź i poznaj odpowiedzi na te pytania na Bukową, będzie warto. Możesz też zerknąć na ostatni odcinek Trójkolorowego Vloga.
Z naszej strony będzie relacja, live oraz zapis konferencji prasowej tuż po meczu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze