Felietony Piłka nożna
Mecz z Miedzią widziany przez Trójkolorowe okulary
Kolejny felieton autorstwa naszego kibica – Modego Kozy. Zapraszamy do dyskusji i… podsyłania swoich tekstów.
Witam po dwutygodniowej przerwie spowodowanej wykrytymi przypadkami COVID w zespole Resovii. Przyszło nam się mierzyć z zespołem Miedzi Legnica, czyli liderem Fortuna I Ligi. Zakładaliśmy, że będzie to ciężki mecz, ale czy tak naprawdę było? Zapraszam do lektury.
Miedź weszła mocno w mecz, lecz z biegiem czasu dochodziliśmy coraz częściej do głosu, co poskutkowało zdobytą bramką po zamieszaniu przy SFG. Po zdobyciu gola rozkręcaliśmy się coraz bardziej. W tym czasie Miedź prawie w ogóle nie zagroziła naszej bramce na tyle, żebyśmy musieli sięgać po różnego rodzaju tabletki. Mówię prawie, bo przy golu na 1-1 jak i 2-2 bramkę zawalił Kudła. Nie mam na celu dołowania naszego bramkarza (taki mecz może się przydarzyć każdemu), lecz te bramki obciążają jego konto na tyle, że praktycznie „wypluwał” piłkę zawodnikom Miedzianki dosłownie pod nogi do pustaka… Dwa razy tym samym podłączał Miedź pod „tlen”. Gdyby nie te feralne interwencje, jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że bylibyśmy w stanie te spotkanie wygrać, lecz tak się niestety nie stało.
W obronie momentami graliśmy dobrze. Fajnie funkcjonowało znowu krótkie rozegranie, lecz trzeba powiedzieć szczerze, że udawało się to, gdyż Miedź nie kwapiła się do wyższego podejścia przynajmniej w pierwszej odsłonie spotkania. W ataku graliśmy o niebo lepiej niż w Łodzi, a może i dwa nieba. Mieliśmy strzały, stwarzaliśmy zagrożenie, lecz myślę, że w kluczowej akcji, kiedy można było dobić Miedź, Szymczakowi spaliły się trochę styki. Zamiast podać na czystą pozycję do Szwedzika, który super się urwał obrońcom z radarów, postanowił sam zakończyć akcję strzałem z lewej nogi, który wybronił Lenarcik. Myślę, że ta bramka mogłaby ten mecz zamknąć, choćby nie wiem co. Miedź nie była jakoś super dysponowana, okazji jakichś mega nie miała, ale wykorzystała nasze babole i wygrała spotkanie.
Tym bardziej mam żal, gdyż zagraliśmy kolejny dobry mecz w moim odczuciu i ostatecznie nie dopisaliśmy ani jednego oczka na nasze konto… W tabeli robi się coraz cieplej, dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby do końca rundy zdobyć sześć punktów. Albo minimum cztery. Rywale nie próżnują i przy odrobinie naszego GieKSiarskiego „szczęścia” może się okazać, że zacznie nam gdzieś tych punktów brakować w końcowym rozrachunku, czego oczywiście byśmy nie chcieli…
AVE GIEKSA!
Mody Koza
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


Kibic
29 listopada 2021 at 12:32
Chciałbym też porównać interwencje przy strzałach: Lenarcik po strzele Szymczaka słusznie wybija na rzut rożny, a nie podaje wprost pod nogi Filipa, a niestety w przypadku Kudły wyglądało to na odwrót i gdyby wybijał te piłki na rzuty rożne byłaby na pewno co najmniej jedna bramka dla Miedzi mniej.