Piłka nożna
Remis z lekkim wskazaniem
25.03.2016 Legnica
Miedź Legnica – GKS Katowice 1:1
Bramki: Labukas (44) – Wołkowicz (80)
Miedź: Kapsa – Bartczak, Stasiak, Midzierski (27. Telichowski), Artjunin, Łuszkiewicz, Rasak, Garguła, Łobodziński, Labukas (87. Ślusarski), Subbotin (75. Garuch)
GKS: Kuchta – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Flis (63. Szołtys) – Bębenek, Pielorz, Leimonas (66. Zahorski), Duda (79. Szymański), Frańczak – Wołkowicz.
Ż.kartki: Flis, Duda, Pielorz
Cz.kartki:
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Karlik
25 marca 2016 at 19:12
Może ktoś w końcu te całe towarzystwo pogoni w pizdu ?! Panie i panowie kibice dość lizania po jajach. Ten zespół nie ma szans na dobry wynik. Cygan przestań opowiadać o siatkówce częstochowskiej i zajmij się swoją robotą w klubie Piłkarskim. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć tej padliny. I jeszcze wywiad z Górnikiem, że sukces przyjdzie. Ku.wa kiedy ja się pytam??? Niech miasto wprowadzi komisarza i zacząć wszystko od zera bo na razie to się tam zrobiło towarzystwo wzajemnego lizania jaj za kasę z miejskiego skarbca. Jeszcze raz powtarzam, kibic na trybuny a osoby adekwatne do zarządzania. Bo jak się te dwie funkcje połączy to obraz jest jaki jest.
Wlodek
25 marca 2016 at 19:50
Nawet jak wygrają 1-5 zgadzam się z Karlik
antek1964
25 marca 2016 at 20:44
Panowie kibice proponuje sypnijcie kasy na transfery Wasze porady są równie słabe jak gra piłkarze
GieKSiorz
25 marca 2016 at 21:33
Pozostawiam tutaj bez komentarza bo nie wiem o co im chodzi oprocz Antka 1964 bo z nim sie zgodze… Tak wgl wg mnie remis to dobry wynik jak na wyjezdzie tym bardziej nasz kapitan nie zagral! Pozdro
pawelas197
26 marca 2016 at 09:22
hehe dobry wynik w miedzi graja dziadki co chca juz spokojnie sobie podreptac do emeryturki a ty piszesz ze to dobry wynik