Piłka nożna
GieKSa poległa w Legnicy
29.03.2014 Legnica
Miedź Legnica – GKS Katowice 3:0 (2:0)
Bramki: Szymański (30), Kamiński (32-sam., 48-sam.)
Miedź: Bledzewski – Bartczak, Midzierski, Woźniczka, Zasada – Bartoszewicz, Cierpka (80. Tanżyna), Burkhardt (74. Nowak), Madejski (66. Machaj), Szymański, Szczepaniak.
GKS: Dobroliński – Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Wróbel (54. Wołkowicz), Duda, Cholerzyński (64. Skrzypczak), Fonfara, Gancarczyk (54. Pietrzak) – Pitry.
Ż.kartki: Cierpka – Cholerzyński, Duda
Cz.kartki: Woźniczka (75)
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


GieKSa
29 marca 2014 at 17:09
TYLKO ZWYCIESTWO GIEKSA TYLKO ZWYCIESTWO !!
hynek
29 marca 2014 at 19:03
Grają nieźle. W przyszłym sezonie możemy liczyć się w walce o awans. Mamy perspektywicznych graczy. 2014/2015 Ekstraklasa albo śmierć
carlus
29 marca 2014 at 19:38
ta drużyna jest tak cieńka jak bilet z kina.nie da sie patrzeć na tą padline w wykonaniu tych kopaczy.zero pomysłu na grę.rzygam ja na nich patrze.wietrzenie magazynu po tej rundzie musi być i to takie porządne,wypalone gwiazdy.wstyd
n.k.w.d.
29 marca 2014 at 19:43
4 szpile – yno 1 punkcik 🙁 falstart
Tompor
29 marca 2014 at 19:46
Obrona jest do wymiany, zastanawia mnie fakt, że w rundzie jesiennej bez Napierały wyglądało to lepiej. W tym sezonie juz nie gramy o awans, mam nadzieję że w przyszłym!!!
ff
29 marca 2014 at 20:08
Hynek chyba oglądałeś inny mecz 🙂
elo
29 marca 2014 at 20:44
kolejna parodia mozemy walczyc o utrzymanie jak damy rade
bonzo
29 marca 2014 at 20:52
Redakcjo, proszę weźcie Kamińskiego do pomeczowych wypowiedzi.
Markus
29 marca 2014 at 21:44
Powinni zapierdalać do Katowic piechotą a Kamiński na kolanach. W tej drużynie nikt kompletnie nie gra, pierdolone pseudo gwiazdy typu Wróbel lepiej sie prezentują na zakrapianych imprezach ale na pewno nie na boisku. Jedyny który dzisiaj walczył to Dobroliński ale przy takiej obronie to raczej marne szanse na czyste konto.
bernat
29 marca 2014 at 22:00
GIEKSA GRAC KUR.. MA. Jak sie nie chce grac JAKIMŚ PIEPSZO… GWIAZDOM to weźcie juniorów im się chce biegac.
;)
29 marca 2014 at 22:13
Co to kurwa miało byc? Bo napewno nie gra zawodowych piłkarzy. Kamiński powinien przepraszac kibiców na kolanach za te dwie bramki samobójcze! Cała drużyna grała beznadziejnie, zero akcji, ambicji, skuteczności. Czysta komedia. Na pochwałę po dzisiejszym meczu zasługuje jedynie Dobroliński chłopak odwalił kawał dobrej roboty w dzisiejszym meczu i gdyby nie on na 3 bramkach mogłoby się nie skończyc.
fan
29 marca 2014 at 22:49
Teraz na chłodno:
Zawsze jako kibic GieKSy wierzyłem i miałem nadzieję, jednak 🙂 obiektywnie trzeba powiedzieć umiejetnosci piłkarskich zwyczajnie brakuje…są słabi i tyle. Widzieliście stale fragmenty gry ? Szczerze się uśmiałem! Chłopy dosrodkowac na pole karne nie potrafią! A różnice klas było widać z Belchatowem , jedynie walką nadrobili i mieli trochę szczęścia, bełchatów piłkarsko był lepszy o klasę,! Widać jak rozgrywali podawali. Zwyczajnie są słabymi bolami i nie łudźmy się już. Trzeba budować zespół od zera, stawiać na młodych, może zobaczę ich jeszcze za życia w ekstraklasie..
mendix
30 marca 2014 at 00:03
brawo kaminski szkoda ze niedazyles by zdobyc hattrika to bylby nie lada wyczyn ale i tak nie bylo zle dwie piekne bramki na wyjezdzie czujesz gre wiesz gdzie byc to swiadczy o twojej wysokiej klasie napewno sie toba zainteresuja zachodnie kluby mysle ze takimi wspanialymi wyczynami walnie sie przyczynisz do awansu ALE DO DRUGIEJ LIGI BRAVO DLA TEGO OBRONCY
Tomay
30 marca 2014 at 09:38
Kamyk strzelał naszemu bo było mu łatwiej… po prostu bramkarz się nie spodziewał …
banik12
30 marca 2014 at 11:02
co się pierdolonego bidoka czepiocie,postawił u buka że w szpilu padnie dwie lub więcej bramek to musioł swoje zrobić,a że cało Polska się z niego śmieje to frajerowi wisi,Duda,Kamiński RAUS z drużyny i to w trybie natychmiastowym…