Dołącz do nas

Piłka nożna

Międzynarodowy arbiter w Szczecinie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Paweł Raczkowski poprowadzi mecz w Szczecinie. Jego asystentami będą Filip Sierant i Tomasz Niemirowski. Sędzią technicznym będzie Piotr Pazdecki. Na VARze zasiądą Łukasz Szczech i Michał Obukowicz.

Paweł Raczkowski to doświadczony międzynarodowy arbiter, który swoją karierę rozpoczął w sezonie 2007/08 w ówczesnej 3. lidze i już po dwóch sezonach na tym poziomie rozgrywkowym zadebiutował na zapleczu Ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej swój pierwszy mecz poprowadził w sezonie 2010/11 i od tamtej pory jest etatowym ekstraklasowym arbitrem.

W sezonie 2012/13 sędziował jeden mecz w lidze szwajcarskiej, w kolejnym sezonie sędziował w eliminacjach do Ligi Europy czy w lidze japońskiej. Przez kolejne lata Paweł Raczkowski zbierał doświadczenie w europejskich pucharach, ligach zagranicznych i eliminacjach do wielkich turniejów reprezentacyjnych.

W sezonie 2024/25 do tej pory Paweł Raczkowski poprowadził 1 mecz w Pucharze Polski, 4 mecze w 1. lidze, 1 mecz kwalifikacji Ligi Konferencji, 1 mecz Ligi Narodów i 2 mecze w Lidze Konferencji. W Ekstraklasie poprowadził 14 spotkań, w których pokazał 73 żółte kartki (średnia 5,21 kartki na mecz), 1 czerwoną po dwóch żółtych i 3 bezpośrednie czerwone kartki. Podyktował tylko 1 rzut karny.

Mecze GieKSy prowadzone przez Pawła Raczkowskiego:

Sezon 2009/10
GKS Katowice – Stilon Gorzów Wielkopolski 1:1 (3 żółte kartki)

Sezon 2023/24
Motor Lublin – GKS Katowice 1:1 (8 żółtych kartek, 1 niewykorzystany rzut karny przez Araka)
GKS Katowice – Wisła Kraków 5:2 (4 żółte i 1 czerwona kartka dla gości)

Sezon 2024/25
GKS Katowice
– Radomiak Radom 1:2 (6 żółtych kartek)
GKS Katowice – Widzew Łódź 2:2 (5 żółtych kartek)
GKS Katowice – Pogoń Szczecin 3:1 (5 żółtych kartek)

Bilans: 2 zwycięstwa, 3 remisy, 1 porażka. Bramki 13-9.

Raport kartkowy

W obu ekipach nikt nie pauzuje za nadmiar kartek.

Oskar Repka – 5 ŻK
Adrian Błąd – 3 ŻK
Borja Galán – 3 ŻK
Lukas Klemenz – 3 ŻK
Mateusz Kowalczyk – 3 ŻK
Märten Kuusk – 3 ŻK
Marcin Wasielewski – 3 ŻK
Sebastian Bergier – 3 ŻK
Alan Czerwiński – 2 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 2 ŻK
Aleksander Komor – 2 ŻK
Mateusz Mak – 2 ŻK
Adam Zreľák – 2 ŻK
Bartosz Nowak – 1 ŻK
Filip Szymczak – 1 ŻK
Dawid Kudła – 1 ŻK
Grzegorz Rogala – 1 ŻK

Pogoda

W Szczecinie w trakcie rozgrywania meczu na niebie mają przeważać chmury, prognozowana temperatura to okolice +6 stopni Celsjusza.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga