Siatkówka
Mistrzowie Polski na drodze GieKSy
ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE – GKS KATOWICE 7 marca (środa) godz. 18.30
{RZECZYWISTOŚĆ}
Czas na starcia z tuzami PlusLigi, na początek (dobry?) pojedynek z mistrzami Polski z Kędzierzyna.
Po wygraniu czterech meczów, w których to GKS był faworytem, czas na spotkania z najlepszymi drużynami w Polsce. Wygrane ostatnie przyszły raz w gorszym, to znów w lepszym stylu, no cóż… liczy się końcowy wynik. Natomiast taka dyspozycja naszego zespołu, nie gwarantuje nawiązania walki z mistrzami Polski, że już o ewentualnej wygranej nie wspomnę. Po wymęczonym zwycięstwie nad outsiderem tabeli, można spodziewać się przynajmniej jednej zmiany w wyjściowej szóstce. To już było kolejne spotkanie w którym Serhij Kapelus zagrał na słabszym poziomie (by nie rzec że przeszedł obok meczu) i trener Piotr Gruszka powinien dać szansę gry od początku Rafałowi Sobańskiemu, tym bardziej, że został on wybrany na MVP tego spotkania (mimo że zagrał tylko w trzech setach). Być może będzie jeszcze jedna zmiana w zespole (na środku siatki?), ale i tak aby nawiązać walkę z ZAKSĄ potrzeba przede wszystkim o wiele lepszej formy sportowej.
Mistrzowie Polski grają w tym sezonie jak z nut (zaledwie dwie porażki ligowe), więc skala trudności jest bardzo wysoka. Przewaga aż dziesięciu punktów nad drugą ekipą w tabeli, daje temu zespołowi dodatkowy spokój w ich grze, którego i tak im nie brakuje. Drużynie z Kędzierzyna już dawno temu zakodowano gen zwycięstwa i chęć ciągłego wygrywania, bez względu na okoliczności w jakich przychodzi im rozgrywać poszczególne spotkania. Nie ma co się dziwić, spoglądając na skład osobowy tego zespołu. Wyjściowa szóstka jest piekielnie mocna, z najlepszym rozgrywającym PlusLigi – Toniuttim, z coraz lepiej radzącym sobie w Polsce, atakującym Torresem, z prawdziwą ścianą na siatce którą tworzą Wiśniewski i Bieniek, z jednym z najlepszych przyjmujących ligi – Deroo oraz z doświadczonym reprezentantem Polski – Buszkiem. I nawet ewentualne rotacje w składzie których nie boi się robić trener Gardini, nie wpływają znacznie na obniżenie poziomu gry tej drużyny, mimo mniejszego doświadczenia graczy z ławki rezerwowych.
W każdym bądź razie czeka GieKSę piekielnie trudne zadanie, tym bardziej że oprócz wysokiej klasy rywala, wybitnie nie leży nam ten przeciwnik. W trzech dotychczasowych meczach przeciwko kędzierzynianom, GKS nie ugrał nawet seta, choć w zeszłej kampanii w meczu w Kędzierzynie, nasi siatkarze nie przestraszyli się ZAKSY, zmuszając ich do maksymalnego wysiłku w każdym z setów (gospodarze wygrali każdą partię na przewagi, zdobywając w każdej nich przynajmniej 30 punktów!). I takiej postawy naszego zespołu życzymy sobie i w tym meczu… po cichu licząc na jakąś niespodziankę.
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Sobański, Quiroga, Mariański (libero).
ZAKSA: Toniutti, Torres, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Deroo, Zatorski (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
zaksa.pl – ZAKSA wraca na ligowe parkiety – gramy z GKS-em Katowice
(…) Tym razem do Kędzierzyna-Koźla zawita zespół z 10. miejsca w tabeli PlusLigi. GKS Katowice to drużyna, która w ostatnich kolejkach notowała serię zwycięstw. Po nieco trudniejszym okresie katowiczanie są na fali, przy niewielkim dystansie dzielącym zespoły z miejsc 8-12 zespół Piotra Gruszki wciąż może poprawić swoją sytuację, ekipa ze Ślaska czuje również na plecach oddech rywali. Mimo dystansu dzielącego ZAKSĘ i najbliższego przeciwnika w tabeli możemy spodziewać się walki. GKS Katowice to jeden z nowych zespołów na mapie siatkarskiej PlusLigi. Dla zespołu Piotra Gruszki aktualny sezon ligowy jest drugim w rywalizacji ekstraklasy. Spotkań z mistrzem Polski katowiczanie nie zaliczają do szczególnie udanych. Z zespołem ze Śląska mierzyliśmy się trzykrotnie, w żadnym z tych spotkań GKS nie zdołał urwać naszej drużynie choćby seta. W spotkaniu 24. kolejki ZAKSA zamierza podtrzymać tę passę. W środowe popołudnie po drugiej stronie siatki zobaczymy znane twarze, barw GKS-u Katowice od tego sezonu broni były zawodnik naszego zespołu – Dominik Witczak. Jednak to nie Dominik, a drugi z atakujących gości stanowi o sile tego zespołu – Karol Butryn. Trudno nie wspomnieć też o doświadczonych zawodnikach, jak Siergiej Kapelus (również kilka sezonów temu występujący w barwach naszego zespołu) czy Emanuel Kohut, grą najbliższego rywala mistrzów Polski kieruje reprezentant młodego pokolenia – Marcin Komenda. Ekipa Piotra Gruszki to więc połączenie młodości z doświadczeniem. Czy to wystarczy do podjęcia walki z naszym zespołem? Szczególnie ciekawie zapowiada się rywalizacji na środku siatki, w szeregach naszego zespołu regularną grą imponuje trio Bieniek/ Rejno/ Wiśniewski. Ten ostatni coraz częściej wybierany jest najlepszym zawodnikiem spotkań. Wraz z rozwojem sezonu coraz lepiej prezentuje się Maurice Torres. Rotacji na przyjęciu, jakie wprowadzał nasz trener pokazały, jak szerokim składem dysponuje szkoleniowiec mistrzów Polski. Jeżeli goście będą chcieli poprawić pechowy dla nich bilans spotkań z naszym zespołem będą musieli się bardzo postarać. ZAKSA nie zamierza bowiem zbaczać ze zwycięskiej ścieżki. (…)
{HALA SPORTOWA}
Mecz odbędzie się w hali Azoty mogącej pomieścić ok. 3 tys. miejsc z możliwością zwiększenia aż do 6 tys. ZAKSA w zeszłym sezonie w meczach domowych miała imponujący bilans 15 zwycięstw przy tylko 2 porażkach. W obecnej kampanii ZAKSA osiągnęła następujące wyniki: z Jastrzębskim 3:0, z AZS-em Olsztyn 3:2, z Czarnymi 3:0, z ONICO 3:1, z MKS-em Będzin 3:1, z Dafi Społem 3:0, z BBTS-em 3:0, ze Skrą 3:1 i w nowym roku z Wartą 3:1, z Resovią 1:3, z Cuprum 3:0, z Łuczniczką 3:1.
GKS jak wiadomo w zeszłym sezonie grał dobrze „na wyjazdach”, bilans był remisowy, po 8 zwycięstw i porażek. A w obecnym sezonie GieKSa na inaugurację pokonała Czarnych 3:1, potem przegrała z ONICO 1:3, następnie zwyciężyła Trefla Gdańsk 3:0, potem pokonała Espadon Szczecin 3:2 i BBTS Bielsko-Biała 3:1, by wreszcie przegrać ze Skrą 0:3 i z Jastrzębskim 1:3 oraz z AZS-em Olsztyn 2:3. W nowym roku GieKSa przegrała z Łuczniczką 1:3 oraz pokonała MKS Będzin 3:2 i Dafi Społem 3:0.
{HISTORIA}
Pierwszy mecz z ZAKSĄ odbył się 5 listopada 2016 roku w hali w Szopienicach. Przy komplecie publiczności GKS przegrał 0:3 (26:28, 16:25, 20:25). Punkty zdobywali dla GieKSy: Sobański 14, Kapelus 8, Van Walle 8, Butryn 5, Kalembka 3, Krulicki 2, Falaschi 1, Stelmach 1. Dla ZAKSY: Deroo 15, Konarski 13, Bieniek 10, Semeniuk 10, Czarnowski 6, Toniutti 3.
Rewanż miał miejsce dnia 18 lutego 2017 roku w hali Azoty i znów lepsza była ZAKSA w stosunku 3:0 (30:28, 32:30, 31:29), ale po znakomitej walce naszego zespołu. Punktowali wtedy dla ZAKSY: Konarski 16, Deroo 16, Semeniuk 13, Wiśniewski 9, Bieniek 4, Toniutti 4, Czarnowski 3. Dla GKS-u: Butryn 22, Kapelus 12, Krulicki 8, Kalembka 8, Sobański 8, Falaschi 2, Pietraszko 1.
Trzeci mecz w tej rywalizacji w PlusLidze bieżącego sezonu odbył się dnia 21 listopada 2017 roku w Spodku, gdzie GieKSa nie miała żadnych szans w starciu z mistrzem Polski i przegrała sromotnie 0:3 (14:25, 16:25, 13;25). Punkty zdobywali dla GKS-u: Quiroga 10, Witczak 5, Kalembka 4, Butryn 3, Kohut 3, Sobański 2, Kapelus 1. Dla ZAKSY: Torres 17, Deroo 11, Szymura 8, Rejno 8, Bieniek 4, Toniutti 2.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – ZAKSA}
[Bilans meczów] – 0:3
[Bilans punktów] – 0:9
[Bilans setów] – 0:9
[Bilans małych punktów] – 192:246
[Rozegrane mecze – 3] – GKS: 3- Butryn, Kapelus, Kalembka, Stelmach, Sobański, 2- Krulicki, Falaschi, Pietraszko, Van Walle, Stańczak, Fijałek, Mariański, 1- Witczak, Komenda, Kohut, Quiroga,
ZAKSA: 3- Zatorski, Toniutti, Bieniek, Deroo, 2- Konarski, Semeniuk, Czarnowski, 1- Bociek, Witczak, Wiśniewski, Jastrowicz, Szymura, Rejno, Jungiewicz, Torres,
[Rozegrane sety – 9] – GKS: 9- Butryn, Kalembka, 8- Kapelus, Sobański, 6- Krulicki, Falaschi, Mariański, 5- Stańczak, 4- Pietraszko, Van Walle, Fijałek, 3- Witczak, Komenda, Kohut, Stelmach, Quiroga,
ZAKSA: 9- Zatorski, Toniutti, Bieniek, Deroo, 6- Konarski, Semeniuk, Czarnowski, 3- Wiśniewski, Szymura, Rejno, Torres, 2- Jungiewicz, 1- Bociek, Witczak, Jastrowicz,
[Czas trwania spotkań] – 137:101 = łącznie 238 minut
[Widzów] – 5700:1740
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 61 – ZAKSA 74
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 131 – ZAKSA 172
GKS – Butryn 30, Sobański 24, Kapelus 21, Kalembka 15, Krulicki 10, Quiroga 10, Van Walle 8, Witczak 5, Kohut 3, Falaschi 3, Stelmach 1, Pietraszko 1,
ZAKSA – Deroo 42, Konarski 29, Semeniuk 23, Bieniek 18, Torres 17, Wiśniewski 9, Czarnowski 9, Toniutti 9, Szymura 8, Rejno 8,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 31 – ZAKSA 66
GKS – Butryn 6, Sobański 6, Krulicki 6, Kapelus 3, Kalembka 3, Van Walle 2, Quiroga 2, Stelmach 1, Falaschi 1, Kohut 1,
ZAKSA – Deroo 21, Torres 10, Konarski 7, Semeniuk 6, Bieniek 6, Czarnowski 5, Rejno 4, Toniutti 4, Wiśniewski 2, Szymura 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 100 – ZAKSA 106
GKS – Butryn 24, Kapelus 18, Sobański 18, Kalembka 12, Quiroga 8, Van Walle 6, Witczak 5, Krulicki 4, Falaschi 2, Kohut 2, Pietraszko 1,
ZAKSA – Konarski 22, Deroo 21, Semeniuk 17, Bieniek 12, Wiśniewski 7, Szymura 7, Torres 7, Toniutti 5, Rejno 4, Czarnowski 4,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 29 – ZAKSA 98
GKS – Butryn 9, Kapelus 9, Krulicki 6, Van Walle 5, Quiroga 5, Falaschi 2, Sobański 1, Kalembka 1, Stelmach 1, Witczak 1, Pietraszko -1, Stańczak -1, Fijałek -2, Komenda -2, Mariański -5,
ZAKSA – Deroo 25, Konarski 13, Torres 13, Semeniuk 9, Czarnowski 8, Wiśniewski 7, Rejno 7, Bieniek 7, Toniutti 5, Szymura 4,
[Ilość zagrywek] – GKS 196 – ZAKSA 242
GKS – Kalembka 31, Sobański 30, Falaschi 26, Kapelus 25, Butryn 20, Krulicki 19, Van Walle 9, Kohut 8, Pietraszko 7, Quiroga 7, Witczak 6, Komenda 4, Fijałek 3, Stelmach 1,
ZAKSA – Toniutti 46, Bieniek 44, Deroo 42, Semeniuk 26, Konarski 22, Wiśniewski 15, Torres 13, Czarnowski 12, Szymura 12, Rejno 9, Witczak 1,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 43 – ZAKSA 42
GKS – Butryn 9, Kalembka 9, Sobański 8, Kapelus 5, Krulicki 2, Pietraszko 2, Komenda 2, Fijałek 2, Kohut 2, Falaschi 1, Quiroga 1,
ZAKSA – Bieniek 9, Deroo 9, Semeniuk 7, Konarski 6, Toniutti 3, Torres 3, Wiśniewski 2, Szymura 2, Rejno 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 5 – ZAKSA 11
GKS – Sobański 3, Kapelus 1, Quiroga 1,
ZAKSA – Bieniek 3, Torres 2, Deroo 2, Semeniuk 1, Konarski 1, Wiśniewski 1, Toniutti 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 200 – ZAKSA 153
GKS – Sobański 76, Kapelus 50, Mariański 29, Stańczak 18, Quiroga 18, Kalembka 3, Stelmach 3, Krulicki 2, Witczak 1,
ZAKSA – Deroo 48, Semeniuk 47, Zatorski 43, Szymura 11, Bieniek 3, Toniutti 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 11 – ZAKSA 5
GKS – Mariański 5, Sobański 3, Stańczak 1, Kapelus 1, Kalembka 1,
ZAKSA – Semeniuk 2, Deroo 1, Toniutti 1, Bieniek 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 36,5% – ZAKSA 52%
GKS – Witczak 100%, Kalembka 75%, Krulicki 50%, Sobański 44%, Stańczak 39%, Mariański 35%, Quiroga 33%, Kapelus 32%, Stelmach 0%,
ZAKSA – Deroo 63%, Zatorski 55,5%, Semeniuk 49%, Szymura 36%, Bieniek 0%, Toniutti 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 24,25% – ZAKSA 29%
GKS – Witczak 100%, Krulicki 50%, Sobański 39,25%, Kalembka 25%, Stańczak 22%, Mariański 21,5%, Quiroga 17%, Kapelus 16%, Stelmach 0%,
ZAKSA – Zatorski 33,5%, Deroo 29,75%, Szymura 27%, Semeniuk 21,5%, Bieniek 0%, Toniutti 0%,
[Ilość ataków] – GKS 262 – ZAKSA 250
GKS – Butryn 60, Kapelus 56, Sobański 48, Van Walle 24, Kalembka 20, Quiroga 20, Krulicki 13, Witczak 10, Kohut 7, Falaschi 2, Stelmach 1, Pietraszko 1,
ZAKSA – Deroo 68, Konarski 55, Semeniuk 40, Bieniek 22, Torres 17, Szymura 14, Czarnowski 13, Wiśniewski 11, Toniutti 6, Rejno 4,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 20 – ZAKSA 12
GKS – Butryn 7, Sobański 4, Kalembka 3, Witczak 3, Krulicki 1, Van Walle 1, Quiroga 1,
ZAKSA – Deroo 5, Semeniuk 3, Konarski 2, Szymura 2,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 28 – ZAKSA 15
GKS – Sobański 8, Kapelus 6, Butryn 5, Quiroga 3, Van Walle 2, Krulicki 1, Witczak 1, Kalembka 1, Kohut 1,
ZAKSA – Konarski 8, Semeniuk 2, Deroo 2, Bieniek 1, Czarnowski 1, Torres 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 111 – ZAKSA 133
GKS – Butryn 28, Kapelus 20, Sobański 19, Kalembka 12, Quiroga 9, Van Walle 8, Krulicki 5, Witczak 5, Kohut 2, Stelmach 1, Falaschi 1, Pietraszko 1,
ZAKSA – Deroo 36, Konarski 22, Semeniuk 21, Torres 14, Bieniek 13, Wiśniewski 7, Czarnowski 6, Szymura 6, Rejno 4, Toniutti 4,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 40% – ZAKSA 57,25%
GKS – Stelmach 100%, Pietraszko 100%, Kalembka 66,5%, Witczak 50%, Falaschi 50%, Quiroga 45%, Butryn 40,75%, Van Walle 33%, Sobański 32,5%, Krulicki 31,5%,Kohut 29%, Kapelus 26,25%,
ZAKSA – Rejno 100%, Torres 82%, Wiśniewski 64%, Toniutti 62,5%, Bieniek 59,75%, Deroo 55,5%, Czarnowski 54%, Semeniuk 52,5%, Szymura 43%, Konarski 40%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 15 – ZAKSA 28
GKS – Krulicki 5, Kalembka 3, Sobański 2, Butryn 2, Falaschi 2, Kohut 1,
ZAKSA – Konarski 6, Toniutti 4, Rejno 4, Deroo 4, Czarnowski 3, Szymura 2, Bieniek 2, Wiśniewski 1, Semeniuk 1, Torres 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 11 – ZAKSA 7
[MVP] – ZAKSA 3: Deroo 1, Konarski 1, Toniutti 1,
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze