Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Mistrzynie Polski w drodze po marzenia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji kobiecej piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie. Prezentujemy najciekawsze z nich.

Kobieca drużyna rozegrała dwa zwycięskie spotkania w ramach eliminacji do Ligi Mistrzyń UEFA. W pierwszym z nich pokonała WFC BIIK-Shymkent 2:0 (2:0),  a w drugim ŽNK Mura 2:0 (1:0). Piłkarki wygrały także w 3. kolejce Orlen Ekstraligi – z KS Uniwersytetem Jagiellońskim 2:0 (1:0). W III rundzie eliminacji drużyna zmierzy się z holenderskim FC Twente. Mecze zostaną rozegrane 11 i 18 września, pierwszy z nich w Katowicach na Arenie Katowice. Drużyna męska wygrała w meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Radomiakiem 3:2 (2:2). Następne spotkanie zespół rozegra po przerwie reprezentacyjnej (12 wrzesnia) z Lechią w Gdańsku. Do drużyny dołączył Eman Markovic na zasadzie transferu definitywnego. Kacper Ćwielong został wypożyczony do końca sezonu do Sandecji Nowy Sącz.

Siatkarze rozegrali w ubiegłym tygodniu dwa sparingi. W pierwszym z nich pokonali MKS Będzin 3:1, w drugim przegrali z BBTS-em Bielsko-Biała 1:3. Spotkania były rozegrywane w ramach turnieju Góral Cup Beskidy. W najbliższy piątek zespół rozegra ostatni sparing przed startem PLS 1. Ligi – z BBTS-em Bielsko-Biała.

Hokeiści w ubiegłym tygodniu rozegrali dwa sparingi z Zagłębiem Sosnowiec, w których drużyna raz przegrała (3:4) i raz wygrała (4:2). Na najbliższą sobotę i niedzielę zaplanowano sparingi z IceFighters Leipzig.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Mistrzynie Polski w drodze po marzenia.

Liga Mistrzyń: Mistrzynie Polski chcą dokonać tego, co nie udało się jeszcze polskim klubom kobiecym. Czy uda im się spełnić marzenie? Na razie postawiły pierwszy krok.

Liga Mistrzów od wielu lat pozostaje wciąż w sferze marzeń klubów Ekstraklasy. To jest zamknięty salon dla bogaczy i dlatego wciąż bezskutecznie  ! Tymczasem do rywalizacji o Ligę Mistrzyń po niezwykle udanym ostatnim meczu ligowym tutaj, wchodzą Mistrzynie Polski!

I połowa.

Mecz zaczął się od szalonych ataków Mistrzyń Kazachstanu. Raz po raz próbowały uruchomić szybkie skrzydła, gdzie niezwykle groźne były reprezentantki Ghany Yakubu i Tweneboaa! Chinka Xhie groźnie centrowała z rzutów rożnych, a Seweryn próbowała pokonać Kreto. W tym czasie piłkarki GKS-u spokojnie rozgrywały piłkę i w miarę możliwości przenosiły ciężar gry na połowę rywalek. W 7 minucie składna akcja Maciążki i Włodarczyk mogła zakończyć się ciekawie, ale pomocniczka „Gieksy” została zablokowana. Zaledwie minutę później powinien być karny dla podopiecznych Karoliny Koch. Maciążka zdecydowała się na indywidualną akcję, ale przynajmniej moim zdaniem była wycięta w „szesnastce”! Napastniczka zwijała się z bólu, ale sędzina nakazała grać Kazaszkom! Potem do głosy doszły rywalki Katowiczanek.

W 16 minucie groźnie centrowała Thomtchuoa, ale Seweryn dobrze wypiąstkowała piłkę z własnego pola karnego. Piłkę co prawda przejęła Chinka Xhie, ale uderzyła obok słupka.  Mecz nabrał tempa w 24 minucie. Rzut rożny wykonywała znowu Xhie, lecz tym razem żadna z jej koleżanek nie doszła do piłki.  Zawiązały jednak akcje ich rywalki i po składnej akcji Nieciąg trafiła do siatki! Ta sytuacja kompletnie oszołomiła Kazaszki.

Potem niepodzielnie już w tej części dominowały Mistrzynie Polski i udokumentowały to w 38 minucie drugim kapitalnym golem z dystansu Aleksandry Nieciąg!

II połowa.

Ta część spotkania zaczęła się od zmian w drużynie z Kazachstanu. Thomtchuoa zeszła a w jej miejsce weszła Chikupila, z kolei w 50 minucie Serrant zastąpiła niewidoczną Yakubu! Reagowała też Karolina Koch, ale ona w 56′ wprowadziła na plac Jaszek za bohaterkę spotkania.  Zmiany bardziej przysporzyły się gospodyniom tego starcia. Szarżowała Xhie skrzydłem, potem próbowała pokonać Seweryn Tweneboaa. To był fragment naprawdę ciekawej gry Shymkentu i niewiele brakło, aby zmniejszyły one prowadzenie Mistrzyń Polski.

To jednak nie nastąpiło i inicjatywę przejęły podopieczne Karoliny Koch. Popularna „Gieksa” próbowała to skrzydłem, to znowu uderzeniem z dystansu, ale brakowało wykończenia. Inna sprawa, że sędzina tego spotkania umówmy się zbyt wiele nie widziała.

Potem znowu niezły fragment miały Kazaszki. Raz po raz atakowały bramkę Seweryn. Centrowały to z rzutów rożnych, to znowu w 71 minucie próbowały strzału z dystansu! Te próby mogły skończyć się źle dla nich w 78 minucie. Wówczas piłkarki GKS-u przejęły piłkę i Maciążka ruszyła agresywnie do przodu. Podała piłkę na skrzydło do Włodarczyk ta doszła na wysokość piątki pola karnego, ale jej centra została zablokowana. To była ostatnia akcja, bo sekundy później zmieniła ją Vuskane. Wówczas zeszła też Jagoda Cyraniak.

Ostatnie w zasadzie 10 minut spotkania było już pod kontrolą mistrzyń Polski. Groźnie kontrowały, jak po akcji Hmitovej. Długo utrzymywały się przy piłce i od czasu do czasu próbowały grać skrzydłami.

W 89 minucie powinno być 3:0! Maciążka wypatrzyła Zawadzką i ta huknęła gdzieś z 17 metra w samo okno. Bramkarka Shynkmentu tylko w sobie znany sposób sparowała jednak ten strzał na rzut rożny!

Ostatecznie więcej goli już nie padło i GKS zasłużenie pokonał Mistrzynie Kazachstanu. O tym z kim zagra w finale tej rundy kwalifikacji, zadecyduje kolejny mecz!

Liga Mistrzyń i kwalifikacje do niej zaczęły się więc dla Mistrzyń Polski obiecująco.

GKS Katowice zwycięża w eliminacjach!

Zespół mistrz Polski, GKS Katowice wygrał ze słoweńskim ŽNK Mura, dzięki czemu awansował do ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzyń!

Od początku spotkania GKS Katowice był stroną dominującą. W 10. minucie Patricia Hmirova miała bardzo dobrą okazję, aby wyprowadzić mistrzynie Polski na prowadzenie, jednak przymierzyła w poprzeczkę. Cztery minuty później Katowiczanki udokumentowały swoją przewagę trafieniem Klaudii Maciążki. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie.

Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy piłkarki GKS-u podwyższyły rezultat. Na listę strzelczyń wpisała się Victoria Kaláberová. Mimo licznych okazji mistrzyń Polski, nie zdołały podwyższyć wyniku, jednak co najważniejsze – wywalczyły awans do ostatniej, decydującej fazy eliminacji Ligi Mistrzyń. Rywalki Gieksy wyłoni losowanie, które odbędzie się już jutro, tj. 31 sierpnia w szwajcarskim Nyonie. Mecze trzeciej rundy eliminacji zostały zaplanowane na 11 i 18 września.

Liga Mistrzyń UEFA: GKS Katowice poznał rywala w 3. rundzie eliminacji

Kolejna runda w LM za nami, a w niej zwycięsko ze swojego starcia wyszły mistrzynie Polski – GKS Katowice – które właśnie poznały swojego rywala w 3. rundzie kwalifikacji.

[…] Dzisiaj odbyło się losowanie, podczas którego poznaliśmy 9 par, które zmierzą się ze sobą podczas kolejnej rundy. Zwycięzcy tych spotkań zagrają w fazie ligowej Ligi Mistrzyń UEFA.

3. runda kwalifikacji została podzielona na dwie części: mistrzowską (dla mistrzów krajowych, do których należy również GieKSa) i ligową. W pierwszej ścieżce (mistrzowskiej), odbędą się 4 spotkania, a w drugiej (ligowej) – 5.

GKS był zespołem nierozstawionym (na podstawie rankingu) i podczas losowania trafił na holenderski zespół FC Twente. Spotkania zostaną rozegrane 11 i 18 września, a gospodarzem pierwszego z nich będzie GieKSa. Zwycięzca zagra w fazie ligowej LM. Przegrany wejdzie do 2. rundy kwalifikacji Pucharu Europy UEFA kobiet.

FC Twente to holenderski zespół, który powstał w 2007 roku i od razu zaliczył debiut w Eredivisie – najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii. Już w swoim pierwszym sezonie zdobył Puchar Holandii, a potem powtórzył sukces dwukrotnie. W sezonie 2012/2013 był finalistą pucharu, ale go nie zdobył. Ma na koncie także dwa Superpuchary Holandii (2022 i 2023) i 3 Puchary Ligi (raz był też finalistą tych rozgrywek).

Drużyna stawała także 14-krotnie na podium holenderskiej ligi. 9 razy zdobyła mistrzostwo Holandii i 5 razy była wicemistrzem kraju.

Twente dwa razy była mistrzem i raz wicemistrzem, a także raz finalistą Pucharu BeNe League – rozgrywek organizowanych wspólnie przez federację holenderską i belgijską.

Klub ma również doświadczenie na arenie europejskiej – 9 razy uczestniczył w rozgrywkach europejskich i 3 razy dotarł do 1/8 finału Ligi Mistrzyń, w sezonach 2015/2016, 2016/2017 i 2019/2020.

weszlo.com – GKS Katowice ogłasza transfer. Strzelał razem z Haalandem

Niedługo przed rozpoczęciem meczu GKS-u Katowice z Radomiakiem Radom, klub z ulicy Bukowej ogłosił kolejny transfer. Możemy mówić o niestandardowym działaniu – w GieKSie został zatrudniony bowiem obcokrajowiec, Eman Marković.

[…] GKS reaguje na słaby start ligi i pozyskuje Emana Markovicia. Co wiemy o tym piłkarzu? Ma 26 lat, jest Norwegiem i występuje na pozycji skrzydłowego. W ostatnim czasie reprezentował barwy IFK Goeteborg, dla którego rozegrał w trwającym w Szwecji sezonie 2025 piętnaście meczów. Łącznie w 49 meczach dla tego klubu zanotował osiem goli i osiem asyst.

W przeszłości grał także w Noerrkoping (Szwecja), Zrinjskim Mostar (Bośnia i Hercegowina) oraz Molde czy Sandefjord (oba Norwegia). Ma spore doświadczenie z norweskich młodzieżówek. Brał udział między innymi w mistrzostwach świata U-20 organizowanych w Polsce, na których Erling Haaland zdobył dziewięć bramek w jednym meczu. Nowy nabytek GKS-u strzelił w tym spotkaniu gola na 10:0.

Marković nie przeniósł się do Polski na zasadzie wolnego transferu, więc GieKSa musiała za niego zapłacić. Zawodnik związał się z nowym klubem trzyletnią umową.

podkarpacielive.pl – Kacper Ćwielong wypożyczony do Sandecji Nowy Sącz

Kacper Ćwielong piłkarzem Sandecji Nowy Sącz. Do drugoligowca przenosi się na zasadzie wypożyczenia z GKS-u Katowice.

 

SIATKÓWKA

pls1liga.pl – Góral CUP Beskidy 2025 – wyniki pierwszego dnia

Zespoły GKS-u Katowice i BBTS-u Bielsko-Biała odniosły zwycięstwa w pierwszym dniu turnieju Góral CUP Beskidy 2025.

Piątkowe mecze dostarczyły wielu sportowych emocji, w pierwszym spotkaniu zwyciężyli zawodnicy GKS Katowice. Podopieczni Emila Siewiorka pokonali MKS Będzin po czterosetowej walce. Drugi mecz zakończył się po pięciu setach, bielszczanie przegrywając już 0:2 wygrali kolejne trzy partie i zameldowali się w finale.

GKS Katowice – MKS Będzin 3:1 (25:23,25:17,19:25,25:19)

BBTS Bielsko-Biała wygrał turniej Góral Cup Beskidy 2025

BBTS Bielsko-Biała wygrał tegoroczną edycję turnieju Góral CUP Beskidy 2025, w finale bielszczanie pokonali katowicki GKS. Trzecią lokatę zajęli siatkarze MKS Będzin, zwyciężając Słowaków z VK Slavia Nitra.

Jedyne indywidualne wyróżnienie – Nagroda im. Henryka Kubicy dla najlepszego rozgrywającego turnieju – trafiło do Szymona Janusa, rozgrywającego BBTS.

Rozgrywki ligowe już za pasem, bielskich zawodników czekają jeszcze dwa sparingi. We wtorek podejmą w hali UBB przy ul. Willowej 2 reprezentację Algierii. Natomiast w piątek zagrają w Katowicach z GKS-em.

BBTS Bielsko-Biała – GKS Katowice 3:1 (25:21,25:23,22:25,25:19)

 

HOKEJ

hokej.net – Zagłębie pokonało wicemistrza Polski! Dwa dublety

Hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec w swoim piątym meczu kontrolnym pokonali na własnym lodzie GKS Katowice 4:3. Dwa gole dla sosnowiczan zdobył Aron Chmielewski, a dla katowiczan dwukrotnie trafił Jean Dupuy.

Podopieczni Matiasa Lehtonena po pierwszej odsłonie prowadzili 2:0, a w obu przypadkach wykorzystali okres gry w przewadze. Najpierw sprytnym strzałem zza bramki popisał się Joni Piipponen, który nabił plecy Michała Kielera. Później soczystym uderzeniem popisał się Aron Chmielewski.

GieKSa od początku drugiej odsłony zagrała odważniej i w 25. minucie na listę strzelców wpisał się Jean Dupuy, który z bliskiej odległości pokonał Niilo Halonena.

Później w ciągu 98 sekund sekund obejrzeliśmy trzy gole. Dla Zagłębia trafił Jere Jokinen, a dla GieKSy w odstępie 22 sekund trafili Jean Dupuy, który wykorzystał rzut karny i Juho Koivusaari.

W 31. minucie do siatki trafił Aron Chmielewski i jak się okazało – była to zwycięska bramka.

Udany rewanż „GieKSy”. Kuriozalny gol Dupuya

Hokeiści GKS-u Katowice udanie zrewanżowali się Zagłębiu Sosnowiec za porażkę 3:4 niespełna 24 godziny wcześniej. GieKSiarze pokonali na lodowisku Jantor sosnowiczan 4:2.

Sobotnie starcie bardzo dobrze rozpoczęli podopieczni Jacka Płachty, którzy już w drugiej zmianie znaleźli sposób na pokonanie bramkarza Zagłębia. Po dwójkowej akcji z bliska krążek obok interweniującego Macieja Miarki posłał Patryk Wronka. Do wyrównania dopiero pod koniec premierowej odsłony doprowadził Jere Jokinen, który przekierował uderzenie Michała Naroga.

W drugiej tercji sosnowiczanie śmielej atakowali bramkę GKS oddając więcej strzałów w stronę Jespera Eliassona. Żadna z prób nie przyniosła jednak zmiany rezultatu i tercja ta zakończyła się bezbramkowym remisem.

Na początku trzeciej tercji dzisiejsi gospodarze ponownie w tym meczu wyszli na prowadzenie w dość szczęśliwych okolicznościach. Po strzale Jeana Dupuy krążek nabrał dziwnej rotacji i przelobował bramkarza Zagłębia. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Bartosz Fraszko nie dał szans Miarce wykorzystując solową kontrę i GKS prowadził już dwoma bramkami. Na półtorej minuty przed końcem meczu sosnowiczanie zagrali bez bramkarza oraz dodatkowo w liczebnej przewadze. Manewr ten przyniósł sosnowiczanom kontaktowe trafienie, a na listę strzelców wpisał się Matthew Sozanski, który uderzył z okolicy niebieskiej linii. Spotkanie zakończyło się jednak dwubramkowym zwycięstwem katowiczan, a gumę z własnej tercji do pustej bramki precyzyjnie wystrzelił Travis Vereda.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Hokej

Misja Nottingham

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Już w czwartek nasi hokeiści rozpoczną rywalizację w Pucharze Kontynentalnym.

Obecna edycja nieco różni się od poprzednich, ponieważ zrezygnowano z drugiej rundy tych rozgrywek, rozszerzając zmagania finałowe. W finałowym turnieju rywalizować będzie sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Los sprawił, że naszymi rywalami będzie łotewska drużyna HK Mogo, a także gospodarze – Nottingham Panthers. Drugą grupę stanowią Duńczycy z Herning, francuskie Angers oraz Torpedo z dalekiego Kazachstanu. Każda z drużyn rozegra po trzy spotkania, dwa w grupie oraz „finałowe” o konkretne miejsce w zależności od wywalczonego miejsca w grupie.

My swoje zmagania rozpoczynamy w czwartek szesnastego stycznia, co ważne tym razem obyło się bez zamieszania z wizami czy pozwoleniami o pracę. W pełnym składzie przystąpimy do gry w drugim dniu turnieju. Wobec tego obie drużyny będą rozgrywać z nami swoje drugie mecze. O to, z jakim celem na Wyspy Brytyjskie wybrała się nasza drużyna, zapytaliśmy Patryka Wronkę: „Przyjeżdżamy po zwycięstwo – to jest nasz cel. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i jest to troszkę też odskocznia od codzienności od tej naszej ligi i fajne doświadczenie, które patrząc do przodu co nas czeka, przyniesie wiele dobrego.”

Na pierwszy ogień pójdą hokeiści HK Mogo. Drużyna, która swoje mecze rozgrywa w Rydze na co dzień występuje w rodzimej Optibet Hokeja Liga, a poprzednie dwa sezony zakończyła mistrzostwem. Obecnie jest liderem rozgrywek z punktem przewagi nad gościnnie grającym w tamtejszej lidze Kyiv Capitals. Sama pozycja w tabeli niczemu nie przesądza, bo pierwsze cztery zespoły dzielą raptem 4 punkty, a nasi rywali mają o mecz lub dwa więcej spotkań. Natomiast na duże uznanie zasługuje seria kolejnych wygranych spotkań, która rozpoczęła się 25 października. Łotysze przeszli suchą stopą przez kolejne czternaście spotkań, zaliczając przy tym trzy shot outy. Swoje zmagania w Pucharze Kontynentalnym rozpoczęli od poprzedniej rundy, która w połowie listopada rozegrana została we francuskim Angers. Mogo mimo rozpoczęcia turnieju porażką 4-6 w meczu z gospodarzami, finalnie awansowali dalej po wygranych z Cortiną 3-0 i węgierskim Gyergyoi 6-2. Liderem tego zespołu zdecydowanie jest Deivids Sarkanis, doświadczony hokeista zdobył w tym sezonie 36 pkt i góruje zdecydowanie zarówno w liczbie asyst (19) jak i goli (17). Kolejnymi znaczącymi graczami są: Kaspars Ziemins (28 pkt – 14G, 14A) oraz Janis Zemitis (27 pkt – 10G, 17A). Dostępu do bramki broni głównie Karlis Mezsargs (skuteczność 0.926% – 17 spotkań), a zastępuje go Rudolfs Lazdins (skuteczność 0.902- 7 spotkań) co ciekawe zespole występują tylko rodzimi zawodnicy.

Kolejnym naszym rywalem będą gospodarze – Pantery z Nottingham. Anglicy również zajmują pierwszą lokatę w Brytyjskiej Elite League. Poprzedni sezon zakończyli wyraźną porażką (0-4) w finale play-off z Belfast Giants. W tabeli obecnych rozgrywek również jest ciasno w czołówce tabeli i sytuacja będzie się wyjaśniać do końca rozgrywek. Historia poprzednich spotkań nie jest już taka okazała jak u bałtyckich rywali, bo jeszcze 10 stycznia przydarzyła się porażka z vice liderem z Belfastu (1-4). Tonu zespołowi nadają hokeiści zza oceanu, którzy zdobyli do tego pory po 31 pkt – Ross Armour (15G, 16A) i Tim Doherty (7G, 24A). Zawodników, którzy ciągną zespół do przodu jest więcej, bo ponad 20 pkt zdobyło ich łącznie sześciu. O zabezpieczenie tyłów dba Amerykańsko – kanadyjski duet bramkarzy Jason Grande (skuteczność 0.911% – 13 spotkań) i Kevin Carr (skuteczność 0.912% – 17 spotkań). Do Pucharu Kontynentalnego przystępują dopiero od trzeciej rundy, a w przeciwieństwie do pierwszego rywala katowiczan, Pantery to spora mieszanka hokeistów z Kanady i USA, a w zespole występują także Szwedzi, Węgier i oczywiście Brytyjczycy.

Zapytany o skalę trudności napastnik stwierdził: „Jeżeli chodzi o przeciwników, to ciężko stwierdzić kto będzie najtrudniejszym. Myślę, że będzie to wyrównany turniej, a o zwycięstwie będą decydowały małe rzeczy – tak zwane detale.”

Miejscem zmagań będzie Motorpoint Arena mieszcząca 10 000 widzów, z tym lodowiskiem dobre wspomnienia mają na pewno Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka, co też potwierdza ten ostatni: „To lodowisko już chyba na zawsze będzie miało same dobre skojarzenia, bo przecież awans do Elity tutaj robiliśmy jako reprezentacja, więc liczę, że dalej będzie dla nas szczęśliwe.” Życzyć należy, by równie dobre wspomnienia przywiozła reszta naszej drużyny niezależnie od narodowości. Natomiast wyżej wymienionemu tercetowi życzymy formy godnej legendy Robin Hooda – wszak to symbol tego miasta.

Kibicom, którzy wybierają się do Anglii, życzymy wyśmienitej zabawy i wielu okazji do świętowania!

15.01.2026 (czwartek, 20:00) GKS Katowice – HK Mogo
16.01.2026 (piątek, 20:00) Nottingham Panthers – GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga