Piłka nożna
Na Chrobry ze zmianami?
Po trzech porażkach z rzędu i braku wartościowych zmienników bardzo trudno jest określić wyjściowy skład na mecz z Chrobrym Głogów. Trener Mandrysz nie ma wielkiej możliwości manewru i całkiem możliwe, że nadal w większości będą grać ci, którzy występowali ostatnio.
Mimo wszystko zastanawiamy się, czy nie nastąpi zmiana w bramce. Mateusz Abramowicz puścił sześć bramek, w Mielcu zwłaszcza przy jednej z bramek niepotrzebnie wychodził na przedpole. Sebastian Nowak czeka na swoją szansę, którą oceniamy na 50 procent.
Na bokach obrony nie ma praktycznie alternatyw. Dlatego pewnie znów wystąpi Adrian Frańczak i Dalibor Pleva. Obecność tej pozycji Łukasza Zejdlera była według trenera pomyłką, zresztą zawodnik strzelił w Mielcu bramkę i być może przyda się z przodu. Zmiana może natomiast nastąpić na środku obrony. Mateusz Kamiński to chodząca bomba zegarowa i być może zastąpi go Lukas Klemenz.
Zmiany mogą też nastąpić w pomocy. Być może znów od początku zagra Paweł Mandrysz, możliwa też jest od początku obecność Dawida Plizgi. Przede wszystkim jednak czas najwyższy dać szansę od początku Arminowi Cerimagićowi, który jako jedyny w ostatnich meczach – i to grając bardzo krótko – pokazywał się z dobrej strony.
Ze względu na to, że Cerimagić i Prokić nie mogą gra jednocześnie, Andreja musiałby usiąść na ławce. Natomiast przydałaby się także zmiana w ataku. Wojciech Kędziora jest bezproduktywny, więc niezależnie na kogo postawi tam trener, może to dać jakąkolwiek szansę na poprawę.
Przewidywany skład na Chrobry:
Abramowicz (Nowak) -Frańczak, Klemenz, Midzierski, Pleva – Mandrysz, Kalinkowski, Zejdler, Plizga, Cerimagić – Goncerz.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Irishman
22 września 2017 at 10:52
Nowak
Frańczak(tylko prawa strona!)-Klemenz-Midzierski-Pleva(gorzej jak Frańczak nie zagra!)
Mandrysz-Zejdler-Kuliński(Kalinkowski ma na sumieniu współudział w kilku juz bramkach)-Błąd
Cerimagić
Plizga (gorzej jak Kędziora nie zagra)
Mecza
22 września 2017 at 13:14
@Irishman dużo racji. Ja jako trener przede wszystkim bym spytał zawodników o ulubione pozycje bo wiadomo że tam będą grać najlepiej. Z Zejdlera robić lewego obrońcę, z Klemenza środkowego pomocnika czy z Frańczaka lewego obrońcę to pomyłka. Pleva zresztą (u Mandrysza)grał ponoć na lewej obronie a u nas na prawej, o co chodzi trenerowi? Dobrze że Nowaka nie wystawia na stoperze.
Irishman
22 września 2017 at 13:27
No właśnie nie wiem o co chodzi trenerowi, bo sobie sprawdziłem na Transfermarkt, gdzie jak byk stoi dla Plevy – podstawowa pozycja lewy obrońca…
Irishman
22 września 2017 at 13:29
A, no i Midzierski też powinien wylecieć ale jednak na Garbacika to bałbym się postawić.
Może więc jak nasz kapitan założy sobie ochraniacze na jaja to jakoś tam zagra?
Monk
22 września 2017 at 14:23
kupiłem trój-pak i pierdole z chrobrym oglądam w tv…..
Mecza
22 września 2017 at 15:09
Monk trójpak piwa to chyba za mało aby zasnąć dzisiaj bez problemu. Co do składu to na razie kapitana Midzierskiego bym nie ruszał ale na pewno Klemenz za Kamińskiego lub bardzo odważnie (czy aby na pewno to odwaga?): Klemnenz, Garbacik na środku. Gorzej być nie może.