Siatkówka
Najciekawiej zapowiadają się mecze w Olsztynie i w Lubinie
Zarówno w spotkaniu akademików z Olsztyna z Resovią, jak i Cuprum z Jastrzębskim, stawka jest niebagatelna. Ewentualne porażki gospodarzy mogą znacznie utrudnić ich walkę o pierwszą szóstkę. Z kolei ich wygrane jeszcze bardziej zagmatwają sytuację w tabeli. W związku z powyższym czekają wszystkich kibiców siatkówki niemałe emocje, z nadzieję na dobre siatkarskie widowiska. Nie powinny mieć kłopotów z odniesieniem zwycięstw ekipy z Gdańska i Bełchatowa w starciach, odpowiednio z Espadonem oraz Łuczniczką. Drużynie Trefla wygrana pozwoli na ugruntowanie swojej pozycji w pierwszej szóstce, natomiast wygrana Skrze pozwoli na odskoczenie na trzy oczka przewagi nad ONICO w walce o drugą lokatę.
Ciekawie i zapewne nerwowo będzie w spotkaniach w Radomiu i w… Sosnowcu. Co prawda Czarni wydają się mieć bezpieczną przewagę nad strefą barażową (punkt więcej od GKS-u), ale już o Warcie tak powiedzieć nie można. Zaledwie dwa punkty przewagi nad MKS Będzin, to tyle co nic. Beniaminek chwalony jest zewsząd za ambitną postawę, ale jakoś nadmiernej ilości zwycięstw mu to nie przysparza. Natomiast starcie MKS-u z Dafi Społem jest kluczowe dla dołu tabeli. Dla kielczan właśnie wybrzmiewa jeden z ostatnich dzwonków alarmowych i jeśli teraz nie pokuszą się o zdobycie trzech punktów w tym spotkaniu, to będzie im coraz trudniej grać pod coraz większą presją. Dla będzinian z kolei to (być może) szansa na wydostanie się ze strefy barażowej, więc szykuje się nerwowe spotkanie o sporym ciężarze gatunkowym.
Program 23 kolejki: 1, 2 , 3 i 4 marca
Espadon Szczecin – Trefl Gdańsk (w pierwszym meczu 3:1) –
1 marca (czwartek) godz. 19.00 – sędziowie Jacek Broński / Zbigniew Wolski
Cerrad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie (w pierwszym meczu 3:2) –
2 marca (piątek) godz. 18.00 – sędziowie Mariusz Gadzina / Paweł Burkiewicz
Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów (w pierwszym meczu 0:3) –
3 marca (sobota) godz. 14.45 – sędziowie Waldemar Kobienia / Sławomir Gołąbek
Łuczniczka Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów (w pierwszym meczu 0:3) –
3 marca (sobota) godz. 15.00 – sędziowie Maciej Maciejewski / Marek Heyducki
GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała (w pierwszym meczu 3:1) –
3 marca (sobota) godz. 17.00 – sędziowie Marek Lagierski / Wojciech Maroszek
Cuprum Lubin – Jastrzębski Węgiel (w pierwszym meczu 0:3) –
4 marca (niedziela) – godz. 14.45 – sędziowie Maciej Kolendowski / Tomasz Flis
MKS Będzin – Dafi Społem Kielce (w pierwszym meczu 1:3) –
4 marca (niedziela) godz. 20.00 – sędziowie Marcin Herbik / Maciej Twardowski
Mecz rozegrany awansem: 20 lutego
ONICO Warszawa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (25:21, 27:25, 20:25, 21:25, 15:11)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze