Siatkówka
Najciekawsze spotkania w Olsztynie i Rzeszowie
PlusLiga wznawia rozgrywki po rozegraniu turnieju finałowego o Puchar Polski. Tak się złożyło, że z nowym zdobywcą tego trofeum spotka się nasz GKS, tak więc zapowiada się ciekawa konfrontacja. A co oprócz tego?
Walczący o pierwszą szóstkę zespół z Olsztyna, zagra przeciwko niepokonanemu dotychczas zespołowi ZAKSY. Mistrzowie Polski po pierwszej porażce w lidze z Resovią, raczej niespodziewanie przegrali również w półfinale Pucharu Polski (z Treflem) oraz ostatnio w rozgrywkach Ligi Mistrzów (z belgijskim Noliko Maaseik 2:3). Czy po trzeciej porażce z rzędu kędzierzynian można już mówić o ich „kryzysie”? Zadyszkę siatkarze ZAKSY złapali z pewnością, a na resztę wątpliwości odpowie starcie z AZS-em.
Równie interesująco zapowiada się spotkanie Resovii ze Skrą. Rzeszowianie są mocno podbudowani przerwaniem zwycięskiej passy mistrzów Polski, a dodatkowo Resovia poradziła sobie w 1/8 finału Pucharu CEV eliminując Vojvodinę Nowy Sad. Kolejnym rywalem w następnej rundzie będzie francuski klub GFC Ajaccio Volley Ball. Z kolei Skra podniosła się po przegranej z Jastrzębskim i pokonała w Lidze Mistrzów rosyjskie Dynamo Moskwa 3:1, zachowując swe szanse na wyjście z grupy tych rozgrywek. Każda z tych drużyn powalczy o swoją wygraną, bo przecież Resovia wciąż walczy o utrzymanie swojej pozycji w pierwszej szóstce tabeli, a Skra broni drugiego miejsca przed atakiem ONICO.
Ekipy walczące o załapanie się do najlepszej szóstki ligi, czyli Jastrzębski oraz Cuprum grają na własnych parkietach i nie powinny mieć problemów z pokonaniem, odpowiednio Warty i BBTS-u. W gronie drużyn chcących opuścić strefę barażową, otwiera się szansa przed Łuczniczką na zniwelowanie stary punktowej do będzinian, która podejmuje będący w kryzysie (4 porażki z rzędu) zespół Espadonu. Tym bardziej, że jej konkurent MKS Będzin czeka bardzo trudne zadanie w pojedynku z będącym na fali ONICO Warszawa.
Dla drużyn będących na miejscach spadkowych, nie ma już spotkań nie ważnych i zarówno Dafi Społem jak i BBTS muszą szukać punktów w każdym z nich. Obie ekipy są w bardzo trudnym położeniu i będzie im szalenie trudno uchronić się przed spadkiem do 1 ligi. Niestety i nasza GieKSa dzięki takim a nie innym ostatnio wynikom „zbliżyła się” niebezpiecznie do strefy barażowej i w razie (odpukać w niemalowane) porażki z Treflem, czekać nasz zespół będzie bardzo ważny pojedynek w następnej serii gier z MKS-em Będzin na wyjeździe.
Program 19 kolejki: 2, 3 i 4 lutego
GKS Katowice – Trefl Gdańsk (w pierwszym meczu 3:0) –
2 lutego (piątek) godz. 18.00 – sędziowie Jarosław Makowski / Maciej Maciejewski
Łuczniczka Bydgoszcz – Espadon Szczecin (w pierwszym meczu 2:3) –
2 lutego (piątek) godz. 18.00 – sędziowie Maciej Twardowski / Magdalena Niewiarowska
Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (w pierwszym meczu 2:3) –
3 lutego (sobota) godz. 14.45 – sędziowie Mariusz Gadzina / Jacek Litwin
Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta Zawiercie (w pierwszym meczu 3:0) –
3 lutego (sobota) godz. 15.00 – sędziowie Waldemar Kobienia / Paweł Ignatowicz
Cuprum Lubin – BBTS Bielsko-Biała (w pierwszym meczu 3:1) –
3 lutego (sobota) godz. 17.00 – sędziowie Piotr Skowroński / Agnieszka Michlic
ONICO Warszawa – MKS Będzin (w pierwszym meczu 2:3) –
3 lutego (sobota) godz. 20.00 – sędziowie Paweł Burkiewicz / Tomasz Flis
Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów (w pierwszym meczu 0:3) –
4 lutego (niedziela) godz. 14.45 – sędziowie Marcin Herbik / Tomasz Janik
Cerrad Czarni Radom – Dafi Społem Kielce (w pierwszym meczu 2:3) –
4 lutego (niedziela) godz. 17.00 – sędziowie Piotr Król / Waldemar Niemczura
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze