Kibice SK 1964 Społecznie
Najmłodsi z najmłodszych poznają GieKSę!
W miniony poniedziałek grupie Female Elite’64 przyszło się mierzyć z czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyły. Dokładniej mówiąc zorganizowana została kolejna akcja w przedszkolu, tym razem jednak dla dzieciaków w przedziale wiekowym 2-5 lat. Grupa ze wsparciem piłkarzy I drużyny oraz klubu GKS Katowice odwiedziła Prywatne Przedszkole nr 1 w Katowicach-Brynowie! Trzeba przyznać, że praca z takimi maluszkami nie jest niczym łatwym, jednak tradycyjnie udało nam się rozegrać wszystko tak, aby było jak najlepiej.
Wraz z nami na akcji pojawili się Adrian Napierała i Kamil Cholerzyński, którzy w towarzystwie naszych grupowych koleżanek… opowiedzieli dzieciom bajkę. Wypadło bardzo dobrze. Scenki zostały odegrane na role. Dzieciaki z uwagą słuchały wszystkiego, co się dzieje. Na koniec tej przygody zapytane zostały o morał bajki. Nie wszystkie zrozumiały, ale nie to się liczyło, liczyła się ich radość i masa pozytywnych emocji!
W kolejnym etapie przeszłyśmy do nauki przyśpiewek i do kolorowania herbów. Rozdane zostały klubowe gadżety, ale tak czy siak dzieciaki najbardziej ucieszyły się z malowania twarzy. Tym razem, ze względu na wiek naszych podopiecznych postanowiłyśmy nieco wysunąć wodze fantazji w przód i… malowałyśmy nie proste, trójkolorowe flagi, a tygrysy, koty i motylki – ku nie lada uciesze maluchów!
Mimo, że akcja do najłatwiejszych nie należała ze względu na wiek dzieci, jak zwykle udało się pozostawić pozytywny, trójkolorowy ślad w naszym mieście. Dziękujemy piłkarzom za wczucie się w rolę bajkowego bohatera oraz dyrekcji przedszkola za szansę na spróbowanie swoich sił wśród naj, najmłodszych!
Zapraszamy do obejrzenia obszernej galerii zdjęć z tego dnia.
nie znaleziono żadnych obrazków
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze