Dołącz do nas

Kibice Klub Społecznie

Nasze Miasto – Nasza Krew…

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Efekt pracy kilkudziesięciu graficiarzy jest rewelacyjny. Zanim jednak do niego doszło swoją pracę wykonać musiał Klub GKS Katowice, który zadbał o wszelkie pozwolenia (w tym samo malowanie oraz filmowanie z dachu SCC). Dużą rolę odegrało SK1964 oraz samo UG’03, które ma największy wkład w ten projekt. Pisać można dużo, lepiej jednak zobaczyć. Tak zatem powstawał i tak prezentuje się największy jak do tej pory (2,3 x 93 m.) graf GKS Katowice. W sam raz na 10-lecie grupy UG’03.

12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    ŻabaBogucice

    28 czerwca 2013 at 12:56

    szkoda tylko ze juz jakies ukRyte slamazaRy z Katowic pokryklały go niebieskimi szprajami.Mimo tego jest tak potezny ze prawie nie widac bohomazów cweli z Katowic na naszym grafie,jedynego słusznego klubu z naszego miasta.

  2. Avatar photo

    Czarny

    28 czerwca 2013 at 14:37

    Zajebisty projekt.Popieram takie akcje.Jest kilka miejsc w Katowicach gdzie można nie źle pomachać sprayem i upiekszyc te miasto.

  3. Avatar photo

    GieKSa_z_Rajchu

    28 czerwca 2013 at 19:09

    tym niybieskim kurwom te pierdolone giwity ujebac , Nasze Miasto Nasza Krew Nasze Zycie – GKS Katowice , pyrsk z GieKSiarskiygo Rajchu

  4. Avatar photo

    PawcioJAWOrZNO

    28 czerwca 2013 at 20:09

    Zajebisty graf
    POZDrAWIAM Z CZYSTEGO JAWOrZNA

  5. Avatar photo

    ksgks BrACI SIE NIE TrACI

    28 czerwca 2013 at 21:48

    Szacun za pomysł i wykon 🙂

  6. Avatar photo

    GieKSiorz z niymiec

    29 czerwca 2013 at 09:31

    cos piyknego !!!!KATOWICE!!!GKS !!!!INO GieKSa!!!!,smierdzieli w oczy kole!!!!!

  7. Avatar photo

    rudi

    29 czerwca 2013 at 21:51

    Niebieskie wrzody katowice , niech lepiej zajmą się pisaniem grafiti pochwalnych dla Warszawki za ekstraklasę przy zielonym stole .

    SiłaKato1964

  8. Avatar photo

    Rother

    29 czerwca 2013 at 21:57

    WYCISNĄĆ WSZYSTKIE NIEBIESKIE WRZODY Z KATOWIC .

    rother

  9. Avatar photo

    zaleze

    29 czerwca 2013 at 22:03

    HERB naszego MIASTA wpisany jest w herb NASZEGO KLUBU KATOWICE .
    Każdy co go niszczy musi ponieść karę .

    Zaleze SiłaKato1964

  10. Avatar photo

    kbk

    4 lipca 2013 at 02:21

    zajebiste

  11. Avatar photo

    xx

    5 lipca 2013 at 12:49

    graf dobry, ale nie dziwię się wam czemu czujecie taką nienawiśc i tak sie w internecie wyżywacie jak co chwilke koalicja dostaje oklep .. pyrsk

  12. Avatar photo

    Veronique

    10 września 2014 at 15:52

    What’s up, its nice article on the topic of media print, we all be
    aware of media is a wonderful source of facts.

    My weblog minecraft.net

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga