Dołącz do nas

Klub

Nie tylko miasto. Kolejne firmy wśród sponsorów.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Powiększa się grono sponsorów GKS-u Katowice. Od początku marca nowe umowy z klubem podpisało 5 firm, które zdecydowały się na dołączenie do Klubu Biznesu w ramach Złotego Pakietu. Powiększyło się także grono Przyjaciół GieKSy.

Mimo widocznej aktywności klubu na polu pozyskiwania partnerów biznesowych, co jakiś czas ze strony osób nieprzychylnych GieKSie nadal padają nieprawdziwe hasła nazywające miasto „jedynym żywicielem” klubu z Bukowej. Tymczasem prywatnych firm wspierających GKS nie jest wcale tak mało.

W ramach projektu „Przyjaciel GieKSy”, do którego w ostatnim tygodniu dołączyły firmy GET-FIT Fitness oraz Kur.Katowice, katowicki klub otrzymuje środki finansowe od ponad 40 podmiotów. Minimalna kwota wsparcia została określona na poziomie 196,40 zł miesięcznie, co pozwala na udział w projekcie również osobom prywatnym.

Klub Biznesu, którego powstaniem zaowocowało przyjście do klubu wiceprezesa Janickiego, pozwala przedsiębiorstwom na wspieranie klubu w ramach jednego z trzech pakietów, w zależności od kwoty, którą chcą przekazać. Największym powodzeniem cieszy się pakiet złoty, który wybrało kilkanaście firm. Wśród nich są między innymi przedstawiciele przemysłu jak Denso S.A. czy Metaltrade, ale także na przykład Kompania Piwowarska, działająca w branży turystycznej grupa WhyNot TRAVEL czy dobrze znany naszym kibicom (i nie tylko…) klub Endorfina.

Wśród partnerów klubu, którzy wybrali pakiet platynowy znajdziemy Wyższą Szkołę Bankowości i Finansów, spółkę Alinex, galerię Nowy Roździeń, Fuchs Oil oraz katowickie lotnisko. Największym wsparciem dla klubu są jednak partnerzy Premium. Oprócz spółki miejskiej, jaką jest MPGK, z klubem współpracuje grupa kapitałowa fasing, która poprzez działalność reklamową klubu promuje swoje Osiedle Zalesie, agencja ochorny Gwarant oraz broker ubezpieczeniowy Nord. Do tego grona niedawno dołączyła firma Payment Solution, odpowiedzialna za wprowadzenie na stadionie nowego systemu biletowego.

Teoretycznie wsparcie lokalnych i regionalnych firm nie powinno być niczym dziwnym. Jednak czasy, kiedy sponsorów można było policzyć na palcach jednej ręki nie są dla GieKSy odległe. Członkowie Klubu Biznesu pomagają GieKSie kroczyć ku lepszym czasom. Nie milkną jednak głosy, że w całej tej układance nadal brakuje sponsora strategicznego, który w bardziej znaczącym stopniu dołożył się do utrzymania klubu, odciążając miasto…

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    edek

    11 marca 2015 at 18:54

    Jakiś dziwny ten herb!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga