Piłka nożna
Nieciecza przy Bukowej, Chrobry zmierzy się z liderem
Pierwszoligowcy rozegrają ostatnie mecze przed drugą przerwą reprezentacyjną w tym sezonie. Ogromne szanse na utrzymanie pozycji lidera ma Odra Opole.
GieKSa w ostatnim spotkaniu kolejki zagra z Niecieczą. Katowiczanie powalczą o przełamanie serii czterech kolejnych meczów bez zwycięstwa. Goście w pięciu ostatnich spotkaniach zdobyli jedenaście punktów i mają jedno oczko więcej od naszego zespołu.
Lider jedzie do Głogowa. Podopieczni trenera Noconia zmierzą się z „czerwoną latarnią” rozgrywek. Pozycja Chrobrego w tabeli nie mówi jednak wszystkiego o dyspozycji tego zespołu. Głogowianie od czterech meczów nie zaznali goryczy porażki. Wicelider z Łęcznej rozegra wyjazdowe spotkanie w Gdańsku. Będzie to jeden z najciekawszych meczów kolejki. Lechia musi grać o pełną pulę jeśli chce zniwelować stratę do czołowych zespołów. Górnik połowę meczów w tym sezonie zremisował, ale jeszcze nie przegrał w tym sezonie.
Dwa istotne mecze z perspektywy dolnych rejonów tabeli. W Sosnowcu miejscowe Zagłębie podejmie Polonię Warszawa. Goście w ostatniej przełamali złą serię i wygrali z Podbeskidziem. Bielszczanie zagrają z kolei przed własną publicznością ze Stalą Rzeszów. Oba zespoły dzieli w tabeli jeden punkt.
11. kolejka – 6-8 października
Chrobry Głogów – Odra Opole (6 października, 18:00)
Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna (6 października, 20:30)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stal Rzeszów (7 października, 15:00)
Wisła Kraków – Znicz Pruszków (7 października, 17:30)
Wisła Płock – Arka Gdynia (7 października, 20:00)
Motor Lublin – Miedź Legnica (8 października, 12:40)
Resovia – GKS Tychy (8 października, 15:00)
GKS Katowice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (8 października, 18:00)
Zagłębie Sosnowiec – Polonia Warszawa (8 października, 18:00)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze