Piłka nożna
Noty i opisy po Lechii
GieKSa wygrała i to był scenariusz idealny dla pełnego stadionu, co oczywiście ma swoje odzwierciedlenie w Waszych ocenach.
Dawid Kudła – 7,66
W pierwszym kwadransie mógł rozpalić sobie grilla. W pierwszej połowie rywal nie oddał celnego strzału. Do końca meczu miał pracę na przedpolu, ale strzałów to raczej bronić nie musiał.
Marcin Wasielewski – 7,42
Świetnie się spisywał od pierwszych minut, bardzo aktywny w ofensywie.
Marten Kuusk – 6,19
Dobra pierwsza połowa, choć w końcówce wywrócił się na piłce pod polem karnym rywala i mogła być z tego groźna kontra. Pechowa czerwona kartka, ale też powinien być bardziej rozsądny w swoich działaniach.
Arkadiusz Jędrych – 9,00
Dobry mecz. Radził sobie z rywalami w pojedynkach w powietrzu. Kolejna ważna bramka!
Aleksander Komor – 7,6
Co za rajd zrobił przez pół boiska to jego, aż szkoda, że nie dał rady tego zakończyć strzałem. W 61. minucie zszedł prawdopodobnie przez uraz, którego nabawił się w akcji ofensywnej. Dobry występ.
Grzegorz Rogala – 7,76
Miał dwa dobre groźne dogrania z lewej strony w pierwszej fazie meczu. Później również aktywny, czasem odsłaniał lewą flankę, ale wydawało się to celowe wciąganie rywala.
Oskar Repka – 7,4
Wygrywał wiele pojedynków z przeciwnikami. Świetne wejście prawą stroną w pole karne, ale dogrania nie udało się zamienić na strzał.
Antoni Kozubal – 7,47
Bardzo agresywny i nieustępliwy w stykowych piłkach. Fantastyczne podanie w pole karne do Błąda po rozegraniu w środku.
Adrian Błąd – 7,33
Dobrze dogrywał w stronę pola karnego rywala. Fatalnie przyjął w dobrej pozycji, co uniemożliwiło mu oddanie strzału. Zamieszany w praktycznie każdy atak.
Mateusz Marzec – 7,00
Nieźle wychodziło mu rozprowadzanie piłki do przodu. Wydawało się, że był kilkukrotnie dobrze ustawiony, ale nie otrzymał piłki od kolegów. Zszedł z kontuzją w 50. minucie, prawdopodobnie efekt urazu z pierwszej połowy.
Sebastian Bergier – 7,38
Od pierwszych minut starał się oddawać strzały na bramkę, choć większość niecelnych. Niestety bramki nie zdobył, ale zaprezentował się poprawnie.
Christian Aleman – 7,42 (zagrał od 52. minuty)
Świetna dwójkowa akcja z Rogalą tuż po wejściu na boisko. Zaspał w obronie, przez co Mena miał dobrą pozycję na prawej stornie w polu karnym.
Bartosz Jaroszek – bez oceny (zagrał od 61. minuty)
Świetna zmiana. Dobrze w obronie i kapitalna asysta.
Mateusz Mak – bez oceny (zagrał od 89. minuty)
Niewidoczny.
Shun Shibata – bez oceny (zagrał od 89. minuty)
Niewidoczny.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze