Piłka nożna
Noty i opisy po meczu z Miedzią!
To był mecz, który na pewno zapisze się w pamięci wielu kibiców. Pewna wygrana w atmosferze święta. Poniżej Wasze oceny dla piłkarzy GKS Katowice.
Dawid Kudła – 6,89
Miało mało do roboty w pierwszej połowie, ale koncentrację zachował przy wymagającym strzale. Pewny punkt.
Marcin Wasielewski – 6,62
Naładowany i agresywny od pierwszych minut. Atakował na sprincie nawet bramkarza. Wydawało się, że zmiana spowodowana urazem.
Marten Kuusk – 6,63
Poszedł na fali entuzjazmu – przy wyniku 2-0 wszedł ryzykownie w rywala faulem kolanem.
Arkadiusz Jędrych – 7,66
Fatalny kiks w 25. minucie w polu karnym w akcji ofensywnej. Pół żartem, pół serio, fantastyczny kiks kilkanaście minut później, który skończył się bramką! Jędrych ponownie zachował się jak rasowy napastnik. Przyjął w końcówce strzał rywala na twarz.
Aleksander Komor – 6,91
Wpadło mu kilka błędów, ale angażował się również w ofensywę. W końcówce popełnił fatalny błąd, który sam później naprawił.
Grzegorz Rogala – 6,05
Dobry występ, przerwa mu pomogła.
Oskar Repka – 6,58
Atomowe uderzenie w pierwszej połowie, które bramkarz z trudem odbił przed siebie. Może trochę zbyt samolubnie w jednej kontrze.
Antoni Kozubal – 6,31
Był bliski dobitki na 3-0, ale nie poradził sobie z obrońcą w pojedynku siłowym. Nieco lepszy mecz niż poprzednio, ale tu koledzy wiedli prym.
Adrian Błąd – 6,10
Dobrze prezentował się w pierwszej połowie. W drugiej również dał drużynie kilka dobrych zagrań w ofensywie. Przetrzymywał piłkę na połowie rywala i starał się oddawać strzały.
Mateusz Marzec – 6,51
Świetny strzał w pierwszej połowie z pola karnego po indywidualnej akcji przy końcowej linii.
Sebastian Bergier – 7,87
Gol po rzucie rożnym. Znów próby celnych strzałów z dystansu. Próbował, wychodził do grania.
Adrian Danek – bez oceny (zagrał od 79. minuty)
Świetny odbiór na własnej połowie i rozpoczęcie kontry, po której rywale otrzymali kolejną żółtą kartkę w tym meczu.
Shun Shibata – bez oceny (zagrał od 86. minuty)
Poprowadził świetną kontrę, ośmieszając rywala, ale zakończył ją niecelnym dograniem do Błąda.
Kacper Pietrzyk – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Zmiana na czas.
Christian Aleman – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Zmiana na czas.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze