Piłka nożna
Noty i opisy po Niecieczy
Spotkanie z Termalicą Nieciecza zakończyło się remisem 1:1. Poniżej noty i krótkie opisy po tym meczu. W nawiasie średnia Waszych ocen.
Dawid Kudła – 7,0 (7,37)
Za straconego gola raczej nie można mieć pretensji. Zaspała obrona, a w dodatku piłka była zasłonięta. Ogólnie dobry występ.
Marcin Wasielewski – 6,0 (6,22)
Dużo wiatru z przodu, poprawnie z tyłu.
Daniel Tanżyna – 5,0 (4,28)
Sprezentował piłkę Śpiewakowi, który to wykorzystał i zaliczył asystę. Do tego momentu występ bardzo pewny, dobra gra wślizgiem. Udane bloki i wybicia.
Arkadiusz Jędrych – 6,0 (6,31)
W obronie wywiązywał się ze swoich zadań. Kilka razy widziany w polu karnym przeciwnika, jednak bez klarownych sytuacji na cokolwiek.
Bartosz Jaroszek – 6,0 (5,93)
Poprawny występ. Wykartkował się na Podbeskidzie.
Grzegorz Rogala – 6,0 (5,78)
Dużo mniej widoczny z przodu niż drugi wahadłowy, ale plus za asystę przy bramce Marca.
Adrian Błąd – 6,5 (6,40)
Chyba najaktywniejszy na boisku. Dobre spotkanie w jego wykonaniu. Zszedł w końcówce z urazem po sytuacji, w której niejeden sędzia gwizdnąłby karnego.
Rafał Figiel – 5,0 (5,81)
Dlaczego nie strzelił do pustej branki w końcówce? Ryzykował w środku pola przetrzymaniem piłki, był bliski groźnych strat.
Mateusz Marzec – 7,0 (7,40)
Najjaśniejszy punkt drużyny na boisku. Świetne przywitanie się z drużyną poprzez strzelenie gola. Piłka go szuka, on potrafi to wykorzystać. Przy straconej bramce nie nadążył z kryciem Radwańskiego. Kilka razy solidnie poobijany.
Daniel Dudziński – 5,0 (5,93)
Poprawny występ. Pokazywał się do gry, konkretów z tego wielu nie było.
Jakub Arak – 5,0 (5,62)
Pokazywał się do gry, Był częstym adresatem wrzutek, jednak częściej obrońcy zgarniali te piłki.
Alan Bród – bez oceny (zagrał od 70. minuty)
Dużo biegał i w sumie to tyle.
Oskar Repka – bez oceny (zagrał od 70. minuty)
Mało widoczny. Miał zabezpieczyć środek.
Dominik Kościelniak – bez oceny (zagrał od 88. minuty)
Raptem dwa razy miał piłkę przy nodze.
Marko Roginić – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Wszedł chyba tylko dlatego, że Arak poprosił o zmianę.
Michał Kołodziejski – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Wszedł, bo Tanżyna nie dał rady dotrwać.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze